21

2.4K 114 7
                                    


Siedzieliśmy właśnie z Niallem na ławce w parku i rozmawialiśmy na różne tematy.

-Niall,słuchaj mam ci do powiedzenia dwie sprawy.-zaczęłam i oparłam się o jego ramie.Chłopak objął mnie i spojrzał na mnie.

-No dajesz-powiedział i wyciagnął z kieszeni kurtki paczkę papierosów.Zmarszczyłam brwi.

-Bedziesz palił?-spytałam patrząc na niego.

-Tylko jednego.-oznajmił i wyciagnął papierosa.Od razu odsunęłam się od niego.

-Mówiłam ci coś na ten temat.Jeśli chcesz palić to nie przy mnie.-burknełam i wstałam z ławki.Usłyszałam głośne westchnienie Nialla i po chwili czułam jego ramiona owijające sie wokół mojej talii.

-Spokojnie,kochanie.-szepnął mi do ucha.-Teraz mów co chciałaś mi powiedzieć.-postanowilismy sie przejść wokół parku.

-Więc pierwsza sprawa jest taka,że Scott i Blanka wyjeżdżają nad jezioro i zapytali się mnie czybyśmy nie byli chętni pojechać razem z nimi i jakimiś kolegami mojego brata.-oznajmiłam i spojrzałam na Horana.Miał na twarzy uśmiech wiec to chyba dobrze wróży.

-Miałbym przegapić okazję zobaczenia cię w stroju kąpielowym?Nigdy w życiu.-pocałował mnie w głowię.-Jedziemy.-dodał a ja uśmiechnełam sie szeroko.Blondyn złapał mnie za rękę i podniósł do góry aby pocałować.Jest taki uroczy,aż sam uśmiech wchodzi na moją twarz.Nie mogłam znaleść lepszego chłopaka.-A ta druga sprawa?

-No i tu tylko się nie denerwuj.-odparłam od razu.Chłopak zaśmiał się cicho.

-Nie może być az takie straszne.

-Pogodziłam sie z Zaynem.-oznajmiłam i poczułam jak ciało Nialla sie spina.

-Co zrobiłaś?-stanął i spojrzał na mnie tak chłodno.Inaczej niż zwykle.Zmarszczyłam brwi.

-Pogodziłam się z nim.-powiedziałam pewnie.Blondyn puścił moją dłoń.

-Po tym wszystkim co on ci zrobił ty mu wybaczyłaś?-zapytał śmiejąc się sztucznie.

-Tak,wybaczyłam mu i musisz to zaakceptować.-oznajmiłam i wsadziłam ręce do kieszeni kurtki.Widziałam jak Horan próbuje nie wybuchnąć.

-Okej to twoje życie i będziesz robić co ci się żywnie podoba,ale następnym razem kiedy on ci coś zrobi to nie przychodź do mnie z płaczem-oznajmił nie patrząc na mnie.Zabolało trochę.Myślałam że mogę na niego liczyć.

-Rozumiem,nie przyjdę do ciebie-burknęłam cicho do siebie i odwróciłam sie z zamiarem odejścia.Jednak poczułam jak ręka blondyna obejmuje mnie w pasie.

-Kochanie,nie denerwuj sie na mnie.-powiedział przytulając mnie do siebie.Wtuliłam się w jego ciało i objęłam go.

-Lubię Zayna i brakowało mi go w moim życiu.Ale teraz mam ciebie i ty jestes najważniejszy-mruknęłam w jego kurtkę.Poczułam jak Niall mnie całuje w głowę.

-Dobrze,już spokojnie.Ale ostrzegam że jeden niestosowny ruch jego w twoją stronę a nie ręczę za siebie.-w tym momencie odsunął mnie od siebie i położył dłonie na moich policzkach.Spojrzał mi głęboko w oczy i powiedział.-Jesteś tylko moja,kochanie.-musnał moje wargi swoimi i uśmiechnął sie uroczo.Sama delikatnie sie uśmiechnełam i mocno go przytuliłam.

***

Dzisiaj jest sobota i spędzę ją razem z Blanką na zakupach.Musimy sie przygotować na wyjazd nad jezioro.Już nie moge się doczekać.Bedziemy spać pod namiotami.Bedzie świetnie.

Wyjątkowa I n.h IWhere stories live. Discover now