14

2.2K 135 4

Susanna:

-Umów sie ze mną-powiedział Niall.Uśmiechnełam się lekko.

-Posłuchaj blondasie.-zaczęłam a Niall sie uśmiechnął.-Po pierwsze już raz sie z toba umówiłam i co z tego wyszło?-Horan spuścił głowę.Szkoda mi się go zrobiło.-Po drugie jak na razie to nie mam czasu na randkowanie,treningi,niedługo będzie ważny mecz.-oznajmiłam.Niall spojrzał na mnie.

-Susi proszę,daj mi szanse-poprosił przybliżając mnie do siebie.Zagryzłam wargę.

-Jedna randka.-rzekłam będac na przegranej pozycji.Horan uśmiechnął się szeroko.

-No i to to rozumiem.-powiedział i musnął moje usta.-Będę się zbierał.Jutro po szkole cie porywam na naszą randke.-oznajmił i wyszedł.

Świetnie.Pewnie znowu zabierze mnie na jakaś imprezę.Pewnie znowu mnie zostawi.Pewnie znowu przeleci jakąś inną laskę.Pewnie znowu będzie miał do mnie wonty za to że sobie poszłam.Super.

W sumie to miło spędziłam ten wieczór.Niall zachowywał sie jak należy.Nawet nie reagowałam jak nazywał mnei sowją dziewczyną.Każdy i tak wie swoje więc to nie ma sensu.

Czasami sama siebie nie rozumiem.Horan mnie wkurza,na maksa wkurza,ale jak jest w pobliżu to czuję sie....bezpiecznie?Tak to jest to.On mi daje poczucie bezpieczeństwa.Uwielbiam jak mnie całuje.Drań wie jak sprawić mi przyjemność.Lubię gdy mówi zboczone teksty.Najbardziej to lubię Nialla kiedy jesteśmy sami.Wtedy nikogo nie udaje i zachowuje się kompletnie inaczej.Takiego go lubię.

***

-Hej piękna.-poczułam dwa silne ramiona owijające się wokół mojej talii.Ten ochrypły głos.

-Hej Niall.-zasmialam się.-Wiesz ze właśnie w tym momencie dajesz temat do rozmów całej szkole?-oznjamiłam mu.No bo właśnie stoję obok szafki na korytarzu gdzie znajdują się prawie wszyscy ludzie ze szkoły.Już widzę te plotki na nasz temat.Bosko.

-Wiesz ile mnie to interesuje?-zapytał zbliżając swoje usta do mojej szyi na której zaczął składać pocałunki.Odchyliłam lekko głowę,aby dac mu lepszy dostęp.-Tyle co nic.Ty jesteś najważniejsza.-oznajmił.Usmiechnęłam się na jego słowa.

-Ty jesteś najwazniejsza.-obok nas pojawił się Harry,nasladując głos Nialla.Szybko oderwałam się od blondyna i zamknęłam szafke.

-Masz jakiś problem czy coś?-spytał chamsko Horan Harrego.Loczek oparł się o szafki obok mnie i zaczął się uśmiechać.

-Widze że jeszcze nie zrezygnowałes z Sus.-powiedział rozbawiony Harry.Poczułam jak Niall się spina.

-Gościu o co ci chodzi?-spytał blondyn.Harry odepchnął sie od szafki z fałszywym usmiechem.

-Wczoraj jak była u mnie to nie narzekała.-moje oczy się rozszerzyły.-Sus skarbie musimy to powtórzyć-odwrócił sie do mnie i puścił mi oczko.Stałam tam otępiała.Nie wiem czemu nie zaprzeczylam,możliwe że byłam zbyt oszołomiona.

-Myliłem sie co do ciebie.-prychnął Niall.Moje zdziwienie siegnęło najwyzszego poziomu.-Jesteś nic nie warta szmatą.-oznajmił i odwrócił się z zamiarem wyjscia.Wtedy nie wytrzymałam.

-Ja?Ja szmatą?!Czy ty się słyszysz?!To nie ja puszczałam się z większością dziewczyn w tej szkole.-krzyknęłam za nim.Jednak on to zignorował.Wystawił mi tylko środkowego palca.Świetnie.Boże co za idiota ze Stylesa.Co go nagle naszło na to aby sie wtracać między mnie i Horana.

Wkurzona poszłam na resztę lekcji.Wychodząc ze szkoły,ktoś na mnie wszedł.

-Kurwa!Patrz jak łazisz!-wydarłam się,nei zwracajac uwagi na osobę która na mnie wleciała.

Wyjątkowa I n.h IRead this story for FREE!