X

3.4K 602 270

Yoongi zmarnował pozostałą część tego dnia, nawet nie ruszając się z łóżka. Siedział patrząc się w ścianę, walcząc z uczuciem samotności ogarniającym go coraz bardziej. Żadnego z domowników dzisiaj nie było - Namjoon wyszedł na randkę ze swoim chłopakiem, Taehyung poprzedniego dnia pojechał do rodziców. A Yoongi oprócz nich nie miał innych znajomych, dlatego też siedział teraz sam. Odpalił jednego ze swoich waniliowych papierosów, a spod łóżka wyciągnął butelkę whisky. Dziś był jeden z tych dni, w których bez powodu chłopaka otulał welon przygnębienia.
Było po pierwszej, kiedy mocno wstawiony chłopak usłyszał dźwięk powiadomienia. Sięgnął szybko po telefon, z nadzieją że będzie to kolejna wiadomość od "jego czekolady", jak to zwykł nazywać dla siebie Hope'a. Przez ten krótki czas zdążył się przyzwyczaić do tego, że mieli ze sobą kontakt prawie 24 godzinę na dobę, który zanikał tylko wtedy, gdy młodszy gdzieś wychodził. Wtedy Yoongiemu wydawało się że czegoś brakuje. Przyzwyczaił się do tego, że niemal co chwila rozbrzmiewa dźwięk powiadomień, więc gdy go brakowało, było dla niego jakoś... inaczej. Niestety, wiadomość którą dostał, nie była od młodszego.

kookingstrawberry: hej

vanillasugar: cześć

kookingstrawberry: co porabiasz?

vanillasugar: żyję

kookingstrawberry: zauważyłem, a oprócz tego?

vanillasugar: tęsknię

kookingstrawberry: za kim/czym?

vanillasugar: za czekoladą

kookingstrawberry: nie możesz jej jeść?

vanillasugar: można tak powiedzieć

kookingstrawberry: pozwól że truskawka cię pocieszy

vanillasugar: nie lubię truskawek

vanillasugar: i mam na nie uczulenie

kookingstrawberry: mnie polubisz

vanillasugar: a zwrócisz mi moją czekoladę?

kookingstrawberry: co?

vanillasugar: jak moja czekolada do mnie wróci, to może cię polubię

kookingstrawberry: stary, ty się chyba powinieneś leczyć...

vanillasugar pisze....

vanillasugar: moja czekolada zostawiła mnie samego

vanillasugar: moja nadzieja zostawiła mnie samego

vanillasugar: nie pisze do mnie

vanillasugar: pewnie o mnie nie pamięta

vanillasugar: siedzi teraz ze znajomymi, i nawet o mnie nie myśli...

kookingstrawberry: naprawdę, idź się lecz.

kookingstrawberry: offline

vanillasugar: btw, cooking pisze się przez "c"

vanillasugar: offline

Tak naprawdę było jednak zupełnie inaczej. Hoseok zupełnie nie umiał skupić się na tym, o czym rozmawiali jego znajomi, myślami bowiem krążył wokół tematu cukru waniliowego. Było tyle pytań, które jeszcze chciał mu zadać i na które chciał uzyskać odpowiedź. Chciał nawet do niego napisać, jednak rozładowana bateria w telefonie mu na to nie pozwoliła. Wiedział jednak, że pierwszym co zrobi po powrocie do domu, będzie napisanie do Sugi.

vanilla chocolate | yoonseok | chatWhere stories live. Discover now