XXXIX

2K 534 126

3:10
Hoseokkie~~ <3 dzwoni

odrzuć

odbierz

- Hoseok...

- Jezu, Yoongi. Martwiłem się.

- Hoseok... Błagam, przyjedź po mnie.

- Ja... Gdzie jesteś hyung?

- Ja.. Nie wiem. Czekaj. Znajdę jakiś znak.

- Jak to nie wiesz, hyung...

Hoseok niemal od razu poderwał się z łóżka. Zaczął szukać w szafie bluzy, by jak najszybciej wyjść. Nie miał czasu na zmienianie swoich dresów na inne spodnie, ani na martwienie się tym, że jego za duża koszulka jest poplamiona herbatą, czy tym, że ma wciąż ma na twarzy smugi po łzach. Yoongi go potrzebował, a Hoseok nie miał zamiaru go tak zostawić.

- Jestem w Gwangjin-gu. Zaraz spróbuję dowiedzieć się gdzie dokładniej. Boję się Hoseok... Nigdy wcześniej tu nie byłem...

- Dowiedz się gdzie jesteś i nigdzie się nie ruszaj. Zaraz będę. Tylko się nie rozłączaj.

Po tych słowach Jung wybiegł z mieszkania, jeszcze na klatce schodowej wciągając na nogi buty. Nie był pewien, czy w ogóle zamknął drzwi, jednak jego myśli krążyły wokół Yoongiego, który w środku nocy siedział gdzieś na ulicy i szukał w nim pomocy.

_________
To wcale nie tak że to już siódmy rozdział dzisiaj.

Ciekawe czy uda mi się napisać kolejny, czy będę chamska jak Polsat >.>

I w ogóle wiem, że zjebałam te wszystkie rozdziały

vanilla chocolate | yoonseok | chatWhere stories live. Discover now