XCIX

1.8K 456 76

Yoongi stał pod blokiem w którym mieszkał młodszy, nerwowo zaciskając dłonie na materiale swojej bluzy. Była godzina dwunasta, za godzinę miała przyjechać firma przeprowadzkowa, a Hoseok na rok miał wyjechać na drugi koniec kraju, zostawiając go tutaj.

Czekał aż szatyn do niego zejdzie. Napisał mu, że przyjechał, i zaproponował krótki spacer po okolicy, na co ten się zgodził, dlatego starszy nawet nie myślał o tym, żeby wejść na górę. Po chwili w drzwiach do klatki schodowej pojawił się młodszy, który na widok swojego chłopaka uśmiechnął się delikatnie. Podszedł do niego i objął go w pasie, po czym złożył na jego ustach lekki pocałunek. Następnie odsunął się, ale szybko splótł ze sobą ich dłonie.

- Stwierdziłem, że jednak musimy porozmawiać. - odezwał się starszy, kiedy odeszli już kawałek, i weszli w uliczkę, w której prawie nie było ludzi. - Wiesz, wyjeżdżasz, i w ogóle.. pewnie poznasz tam sporo nowych ludzi. - gdy mówił, patrzył na wszystko wokół siebie, pomijając szatyna idącego po jego lewej stronie. Być może robił to dlatego, że było mu głupio, albo dlatego, że bał się po części wypowiadać te słowa. Oczywiście wszystko co mówił było szczere, był tylko jeden problem - wewnętrznie nie zgadzał się na to, co chciał zaproponować.

- Jeśli poznasz kogoś, i ten ktoś.. spodoba ci się, i będziesz chciał z nim żyć w innej relacji niż przyjacielskiej, to.. - zawiesił się na chwilę, a Jung dalej milczał. Chciał usłyszeć do końca to, co starszy ma mu do powiedzenia. - wiedz że nie mam nic przeciwko. Tylko... Powiedz mi o tym. Nie chce odbierać ci możliwości bycia szczęśliwym. Może ci się tam spodoba, będziesz chciał zostać. Nie chce być kimś, dla kogo będziesz się zmuszał do robienia czegoś czego nie chcesz. Ja...

- Yoongi. - młodszy zatrzymał się nagle, co spowodowało, że lekko szarpnął starszego który tego nie zauważył i zrobił kolejny krok. Odwrócił go przodem do siebie, i złapał także jego drugą dłoń. - Do niczego nie będę się zmuszał. Chcę być z tobą, i przy tobie. - powiedział, na co serce Mina zabiło mocniej. - Doceniam, to co chciałeś mi przekazać, ale nie chcę nikogo innego oprócz ciebie. - odchrząknął cicho, po czym odwrócił wzrok. - Oczywiście, jeśli chcesz tego także dla siebie, rozumiem. Tylko.. też mi o tym powiedz.

Min wtulił się w młodszego, chowając ręce pod jego kurtką. Zrobił to dlatego, że nie chciał, by Hoseok widział łzy w jego oczach.

- Wiesz czego chcę? Żebyś został. - powiedział cicho. Szatyn pogłaskał go lekko po plecach, całując go w głowę.

- Wiem. Ale to ta jedyna rzecz której nie mogę zrobić Yoonnie. Ale obiecuję ci, że wrócę.

____________________

~~1~~

vanilla chocolate | yoonseok | chatWhere stories live. Discover now