Harry zamyka drzwi pokoju, w którym panuje lekki półmroku dzięki regulatorowi światła. Przystaję na środku pomieszczenia i odwracam się w jego kierunku. Przestępuję z nogi na nogę niepewna co dalej. Brunet idzie nieśpiesznym krokiem w moim kierunku, a ja mam czas na dokładne przyjrzenie się mu. Ma na sobie spodnie, z których lekko wystają bokserki. Moje oczy skupiają się na jego umięśnionym i pokrytym czarnym tuszem torsie. Przykładam płasko ręce do jego ciepłej, opalonej skóry. Natomiast jego dłonie bezpośrednio łapią mnie w talii.

     - Umm.. Mógłbyś mi pomóc rozpiąć sukienkę?

Odwracam się plecami i unoszę włosy na kark. Harry delikatnie rozpina zamek. Czuję z coraz nowszym odkrytym kawałkiem mojego ciała jak zostawia drobne pocałunki, a mój puls przez to zaczyna się zwiększać. Sukienka opada wokół moich stóp i tworzy okrąg. Po chwili, kiedy trzymam materiał w dłoniach to uświadamiam sobie, że Harry siedzi na skraju łóżka z łokciami na kolanach i splecionymi dłońmi naprzeciwko ust. Obserwuje mnie i wiem, że chce zobaczyć co w tej chwili zrobię. Układam sukienkę na oparciu fotela. 'Spokojnie, Brooklyn. To zupełnie inna sytuacja. O wiele przyjemniejsza' - przypominam sobie i oddycham spokojnie odwracając się w kierunku chłopaka tak, że widzi mnie w całości, a mam na sobie tylko bieliznę.

     - Chodź do mnie i pozwól mi Cię uszczęśliwić.

Idę w jego stronę powoli i chwytam jego wyciągniętą w moim kierunku dłoń. Nie sadza mnie na swoich kolanach, a zamiast tego stoję pomiędzy nimi. Harry patrzy na mnie z dołu i wraca spojrzeniem na wysokość swoich oczu. Przymykam powieki na przyjemne uczucie jego ust na moim brzuchu, podbrzuszu. Mimowolnie podkurczam palce u stóp, gdy przegryza skórę w niektórych miejscach. Jego imię wychodzi proszącym szeptem z moich ust. Dłonią obejmuje mnie pomiędzy nogami tak, że kciuk idealnie naciska na wrażliwy punkt. Jęczę. Cholera.

     - Kocham to, gdy robisz się dla mnie taka wilgotna.

Kędzierzawego kciuk nie przestaje mnie przyjemnie pieścić, a wargi raz po raz całują mój brzuch. Nogi zaczynają zamieniać się w watę, oddech przyśpieszył i jestem bardziej mokra tam. Czuję, że zaraz upadnę, lecz wyczucie bruneta, gdy obejmuje mnie ramieniem pod pośladkami i przyciągnięcie bliżej siebie, żeby pomóc mi utrzymać równowagę pozwala mi poczuć się pewniej. Odsuwa się ode mnie całkowicie i klepie swoje kolana. Siadam na nich okrakiem. Dłonie zaplatam mu za kark i całuję w usta. Oboje rozkoszujemy się swoją bliskością. Jego dłonie błądzą po moim prawie nagim ciele i zaciskają się na biodrach. Przyciąga mnie gwałtownie do swojego torsu tak, że brakuje mi tchu. Wpatrujemy się nawzajem w swoje tęczówki.

     - Chcę.. Chcę zrobić coś dla Ciebie przyjemnego.

Szepczę cicho do jego ucha przytulając swój policzek do jego lewego. Teraz nie mam nawet odwagi na niego spojrzeć, po tym co mu przed chwilą powiedziałam. Za bardzo się wstydzę. Przymykam powieki na przyjemne ukojenie ręki Harry'ego na moim karku, którą delikatnie pieści moją ciepłą skórę. Żadne z nas się nie odzywa, więc słychać tylko nasze ciche oddechy.

     - Przyjemnego? A co konkretniej chciałabyś zrobić?

Szepcze równie cicho jak ja. Jego oddech owiewa moją skórę przez co wzdrygam się lekko. Spoglądam na niego niepewnie. Kącik ust drga mu niebezpiecznie tak jakby powstrzymywał się przed uśmiechem. Przykładam czubek palca wskazującego do jego piersi i rysuję różne wzory na jego skórze. Próbuję sobie w głowie wszystko ułożyć. Nie jestem za bardzo pewna tego jak powinnam powiedzieć Harry'emu, że chciałabym.. Cholera. Nie cierpię nazywać rzeczy po imieniu czy dosłownie w takich.. sprawach czy sytuacjach. Syknięcie, które słyszę rozkazuje mi się wybudzić z myśli i sprawdzić co się dzieje. Okazuje się, że za bardzo upłynęłam w swoich rozmyśleniach i nieświadomie zadrapałam kawałek nieskazitelnej skóry chłopaka. Zaczynam go przepraszać, ale ucisza mnie i moje myśli pocałunkiem. Tak bardzo go pragnę. Oplatam go przedramionami za kark, żeby być jak najbliżej Harry'ego. Oboje zatracamy się w pocałunku. i wkładamy w niego emocje. Lekko odsuwam się od chłopaka i wpatruję na moment w jego tęczówki opierając czoło o jego. Zaczynam ssać jego dolną wargę i przegryzam ją delikatnie. Harry porusza swoimi biodrami pode mną, a uścisk jego dłoni na moich biodrach jest mocniejszy. Wiercę się mu na kolanach tak, aby to odczuł używając do tego dolnej partii mojego ciała. Z jego ust wydostaje się jęk. Patrzy na mnie, a ja posyłam mu uśmiech. Powtarzam ruch wpatrując się w niego uważnie.

HARSH - Harry Styles Fanfiction [PL]Przeczytaj tę opowieść za DARMO!