#5. Love and Betrayal

1K 121 198
                                    

Drogi Harry,

Wiem, że teoretycznie nie powinno Cię to już dotyczyć, ale wiem również, że mimo wszystko wciąż przejmujesz się tym, co dzieje się z Ginny. Nie mogę zwrócić się z tym do Ronalda, potrzebuję kogoś, kto nie wpadnie w szał. Ostatnie dni w Hogwarcie są ciężkie. Dyskryminacja Ślizgonów zaczyna sięgać niebezpiecznej granicy, nawet ze strony nauczycieli. Nie powinno nas to dotyczyć, jednak Ginny znalazła się po nieodpowiedniej stronie i obawiam się konsekwencji i tego, że też będzie traktowana jak oni. W pociągu przez brak miejsc dosiedli się do nas Malfoy, Zabini i Parkinson. Ginny jakimś sposobem zaprzyjaźniła się z nimi, ale obawiam się, że to jej sposób na ucieczkę od problemów. Niestety ostatnio otwarcie stanęła po stronie Slytherinu i już pojawiły się głosy krytyki skierowane w jej stronę. Nie chce mnie słuchać, a ja nie uważam, aby to, co robiła było niewłaściwe, jednak powinna zdawać sobie sprawę z tego, do czego może to wszystko doprowadzić. Proszę, porozmawiaj z nią i spróbuj przekonać do tego, aby się uspokoiła.

Kocham,

Hermiona

*

Hermiono,

Wiem, że martwisz się o Ginny, zresztą, Ron już zauważył, że unikasz jej tematu. W końcu i tak się dowie. Nie wiem też, co myślisz, ale nie mam wpływu na to, co robi Gin i nie mam prawa czegokolwiek jej sugerować. Jest rozsądną osobą i wie, co robić. Jeśli uznała, że wspieranie Ślizgonów jest właściwe, to nic nie zmieni jej decyzji, wierz mi. Martwi mnie to, że wybrała akurat bandę Malfoya, więc zobaczę, co da się zrobić.

Kocham,

Harry

*

Droga Gin,

Wiem, co sobie pomyślisz i masz rację, Hermiona napisała do mnie. Nie martw się o Rona, nic nie wie i nie zamierzamy go informować. Martwię się, że wybrałaś na przyjaciół akurat tych Ślizgonów, zupełnie, jakbyś zapomniała, co robił Malfoy i jego rodzina. Wiem, że nie mogę zabronić ci się z nimi zadawać, ale proszę cię o ostrożność i rozsądek.

Kocham Cię,

Harry

Ginny poczuła łzy, piekące ją pod powiekami, po czym zwinęła list w kulkę i cisnęła do kominka. Obserwowała, jak pergamin płonie i napawała się tym widokiem z dziwną satysfakcją.

Kocham Cię.

Wierutne kłamstwo. Nie wierzyła w te słowa już od dłuższego czasu, bowiem dla niej miłość nie polegała na próbie podporządkowania sobie kogoś. Harry i Ron najwyraźniej jeszcze do tego nie doszli, a ona nie zamierzała już dłużej udawać kogoś, kim nie była.

Sięgnęła po kolejną kopertę i ze zdumieniem zobaczyła kolejne nazwisko, którego się nie spodziewała.

Weasley, idziemy z Fenną do Hogsmeade, zabierz swoją nową dziewczynę Parkinson i chodźcie z nami. Za dwie godziny pod bramą. – Ross.

Lily Ross była Ślizgonką rok starszą od Ginny, którą poznała trzy lata wcześniej, podczas trwania Turnieju Trójmagicznego. Dziewczyna jednym ruchem różdżki osłoniła ich trybunę, gdy Smok, z którym mierzył się Krum, zionął ogniem zdecydowanie za daleko. Młoda Weasley nie zauważyła, że końcówka jednego z kosmyków zajęła się ogniem, dopóki Lilian nie wycelowała różdżką w jej twarz i bezceremonialnie oblała ją wodą.

– Twoje włosy płoną i bynajmniej nie chodzi mi o kolor – powiedziała wtedy z rozbawieniem, po czym rozmowa wywiązała się samoistnie i dziewczęta zostały koleżankami, choć niezbyt bliskimi.

Lovely Lies | Draco x Ginny ✓Where stories live. Discover now