Something More {Bradley Simps...

By xx_my_place_xx

19.9K 1.3K 114

,,Gdy połączy ich coś więcej niż tylko przyjaźń, a po pewnym czasie nadchodzi moment rozstania to traci się z... More

Chłopak w Skórzanej Kurtce
Spotkanie przy szafce
Kałuża
Numer telefonu
Sobota
Przypominasz mojego brata
The Vamps
Zaproszenie
Tak jak wtedy ...
Romeo
Casting
Komu wpadłaś w oko ...
Niespodziewany powrót
Mogę się dosiąść?
Przyłapani
Ty jesteś moim szczęściem
A ty gdzie się wybierasz?
W moim sercu
Czarny krawat
Bankiet
Idź już
On jest jeden
Daj mi czas
Opłaciło się?
Pożegnalny pocałunek

Zderzenie

1.1K 71 3
By xx_my_place_xx


Rozbrzmiał dzwonek. Wiedziałam, że mamy WF. Pierwsza lekcja i już WF. Serio? Nie spieszyło nam się więc poszłyśmy powoli w stronę sali gimnastycznej.

Razem z Julie przebrałyśmy się w stroje do ćwiczeń i weszłyśmy na sale. Nikogo nie było. To znaczyło tylko jedno. Są na boisku, czyli będziemy biegać.

Udałyśmy się na podwórko, lekcja już trwała. Nagle pan Parcer krzyknął do nas
-Emma, Julie pierwszy dzień i już spóźnione. - popatrzył na nas surowo i dodał -Dołączcie do reszty.

No więc dołączyłyśmy, a w tedy usłyszałam głos brązowookiej
-Spodobał ci się co?
-Kto? Pan Parcer? Nie żartuj sobie on ma z 40 lat.- wybuchłyśmy śmiechem, a po chwili znowu usłyszałam głos mojej przyjaciółki
-Mówię o tym nowym. Widzę, że wpadł ci w oko.

Nie zdążyłam nic odpowiedzieć, bo poczułam, że z kimś się zderzyłam. Leżałam nieruchomo na ziemi i czułam, że ktoś na mnie leży. Otworzyłam oczy i zobaczyłam jego twarz zaledwie kilka centymetrów od mojej.

Jego brązowe oczy mnie zahipnotyzowały. Po chwili wstał, podał mi rękę i pomógł podnieść się z ziemi.
-Rety, przepraszam! Naprawdę nie chciałem. Nic ci nie jest? - zapytał brunet w kręconych włosach.

Stałam i tylko się na niego patrzyłam. Z transu wyrwał mnie dopiero głos pana Parcera.
-Emma, Bradley nic wam nie jest?
-Mnie nic, ale nie wiem co z nią - powiedział wskazując na mnie
-Yyyy... mnie też nic. - odparłam z rumieńcem na twarzy.
-No to dobrze, ale dla pewności idźcie do pielęgniarki.
-Ale ...
-Nie ma żadnego "ale''- pan Parcer popatrzył na mnie i powiedział stanowczo - natychmiast do pielęgniarki.

Wymieniłam z brunetem spojrzenia i poszliśmy chociaż on miał tylko zadrapane kolano, a ja łokieć.

Pielęgniarka opatrzyła nasze "rany" i udaliśmy się z powrotem na boisko.
-Jestem Bradley - odezwał się pierwszy chłopak.
-A ja Emma - uśmiechnęłam się nieśmiało. Nastała chwila ciszy, a po chwili ponownie usłyszałam jego głos.
-Naprawdę nie chciałem. Straszna ze mnie niezdara.
-Każdemu mogło się zdarzyć - powiedziałam do niego i udałam się w kierunku Julie.

Usiadłam obok mojej przyjaciółki na ławca.
-Wiesz co Em? - odezwała się dziewczyna.
-Nie wiem, ale pewnie zaraz się dowiem - zaczęłam się śmiać.
-Myliłam się - powiedziała czarnowłosa, a ja popatrzyłam na nią zdziwiona - to ON na ciebie leci i to dosłownie - dałam jej kuksańca w ramię i zaczęłyśmy się śmiać.

Podniosłam swój wzrok do góry i popatrzyłam na Brada, który w tej chwili się do mnie uśmiechnął.

________________________

Witam w drugim rozdziale, kolejne będę dodawać 2x w tygodniu.

Co myślicie na temat tej części? Podoba wam się?
Nie zapominajcie o gwiazdkach i komentarzach, które tylko mnie motywują. W tych drugich możecie pisać co ewentualnie mogę poprawić bardzo liczy się dla mnie wasze zdanie 😘 😘 😘

Continue Reading

You'll Also Like

1.4M 32K 33
Veronica i David od zawsze przepełniali się nienawiścią. Odkąd tylko pamiętali próbowali trzymać się od siebie z daleka, ponieważ próby jakiegokolwie...
60.9K 2K 122
⚠️!!‼️Zaburzenia odżywiania, przekleństwa, przemoc, ataki paniki, sceny 18+ ‼️!!⚠️ Siostra Karola, o której praktycznie nikt nie wie. Mieszka w Angli...
862K 24K 41
Nazywam się Amanda. Mam 19 lat, mieszkałam w Newcastle, jednak z niewiadomych mi powodów, przeprowadziłam się razem z moim bratem do Luton. Nie wie...
71.5K 3.7K 125
Zawsze twierdziliście, że jeden dzień nie może wywrócić czyjegoś życia do góry nogami? No więc się mylicie. Zwyczajne listopadowe popołudnie mogłoby...