Tęsknota. Czym jest?
Jest to uczucie braku czegoś, lub kogoś istotnego dla nas. Lecz co się stanie, gdy zabrana zostanie nam osoba bez której nie wyobrażamy sobie życia? Przecież tyle chcieliśmy jeszcze jej powiedzieć. Co się jednak stanie, gdy po latach znów będziemy mogli przebywać w towarzystwie tej osoby? Będziemy mogli jej dotknąć, patrzeć w jej oczy, słuchać głosu.
Co wtedy? Czy zostaną wypowiedziane słowa, które nie zostały wypowiedziane przed odcięciem się od tej osoby?
Camila POV
Byłam na lunchu z Normani, gdy zostałam wezwana do gabinetu pani prezes. Wiem, że jest kobietą. I to by było na tyle. Wezwano mnie dlatego, że pani prezes nie było odkąd zaczęłam pracę. Chciała w końcu poznać osobę, która ma być jej prawą ręką.
Weszłam do windy i nacisnęłam przycisk z numerem 27. Uśmiechnęłam się przypominając sobie, że to dzień urodzin Lauren. Pomimo tego, że minęło pięć lat, ona nadal jest w mojej głowie. I nic nie zapowiada, że wyjdzie z niej w najbliższym czasie. Wciąż żałuję, że nigdy nie powiedziałam jej tego co do niej czuję. Nawet nie zauważyłam gdy winda wydała charakterystyczny dźwięk i zatrzymała się na odpowiednim piętrze. Gdy drzwi windy się otworzyły, moim oczom ukazał się spory hol. Tutaj, tak jak wszędzie utrzymywano kolorystykę bieli i szarości. Wyjątkiem były masywne, czarne drzwi znajdujące się na wprost od wyjścia z windy. To musi być mój cel. Byłam tu ledwie raz, ponieważ cały czas ktoś z pięter niżej potrzebował pomocy. Na prawo od windy znajdowało się okno zajmujące całą ścianę, z którego roztaczał się piękny widok na Miami. Przed oknem stała kanapa i dwie pufy, oraz stolik. Na lewo zaś znajdowało się moje miejsce pracy. Duże, białe biurko na którym nie znajdowało się na razie nic prócz komputera. Za biurkiem stał ogromny, również biały regał pełen dokumentów, projektów i innych papierów.
Poprawiłam swoją przylegającą sukienkę i ruszyłam w stronę jedynych drzwi w pomieszczeniu. Była na nich tabliczka z napisem L.M J. Morgado. Mogę przysiąc na Boga, że znam to nazwisko. Po wzięciu głębokiego oddechu zapukałam w drewnianą powłokę. Usłyszałam dźwięk typowy dla drzwi otwieranych od środka. Pchnęłam je, i odważnie weszłam do pomieszczenia. Gdy tylko zobaczyłam kto siedzi przed ogromnym, czarnym biurkiem, moja pewność siebie uciekła w sekundzie.
- Witaj Camila.
-------------------------------------------------------------
Witam wszystkich, którzy postanowili wstąpić w moje pierwsze opowiadanie kiedykolwiek.
Na wtt jestem już od ponad roku, jednakże dopiero teraz postanowiłam coś napisać.
Książka oczywiście o Camren.
Kolejny rozdział pojawi się jutro lub we wtorek, zależy od rozkładu czasu. Dziękuję też za odwiedzenie tego fanfiction, i zapraszam do dalszego poznawania losów Camili i Lauren.
VOCÊ ESTÁ LENDO
All These Years
FanficNigdy Ci nie powiedziałam po tych wszystkich latach. Ale czy tym razem się odważę? Camila spotyka Lauren po pięciu latach. Co się stanie? Czy wreszcie padną słowa, które nigdy nie zostały wypowiedziane? ''- Pamiętam jaka była zanim wyjechałaś. Ciesz...
