Ona- Zwykła dziewczyna z niezwykłym talentem
Oni- Niezwykły zespół ze zwykłymi ludźmi
Ona- Nieznana, tekściarka i producentka
Oni- Znane na całym świecie gwiazdy
Wśród nich jest On.
Nie ma pojęcia o tym, że Ona istnieje.
On dla niej jest pracą- za...
Siedziałam w kawiarni, z laptopem otwartym na podwyższonym stole z barowymi krzesłami znajdującym się tuż przy szybie. Nie byłam jedyną osobą, spędzającą swoje popołudnie w taki sposób. Przy innych stołach siedzieli inni ludzie.
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Spojrzałam ponad ekran laptopa- zatłoczona ulica, pełna skośnookich ludzi, idących szybkimi krokami w różne strony.
Skupiłam wzrok na pewnym bezdomnym mężczyźnie, siedzącym praktycznie naprzeciw kawiarni.
Wszyscy go mijali. Nikt się nie zatrzymał.
Nikt.
Tak wyglądało społeczeństwo, zepsute, patrzące na ludzi z wysoka I oceniające innych tylko po tym jak wyglądają, a nie kim naprawdę są.
Rozejrzałam się za kelnerką. Zamówiłam kolejną kawę- chwilę potem dostałam swoje zamówienie- uwielbianą przezemnie latte.
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Upiłam łyk I spojrzałam na mężczyznę siedzącego obok. Mógł mieć dwadzieścia siedem lat. Przystojny, ale nie mój typ. Garnitur, porządny zegarek, wypastowane buty- tak wygląda przykładny człowiek, siedzącym pracujący dziesięć godzin dziennie w pracy. Chyba zauważył jak się mu przeglądałam, bo sam odwrócił wzrok w moją stronę. Uśmiechnął się, a ja chcąc nie chcąc z grzeczności zrobiłam to samo.
Znów spojrzałam w ekran laptopa- nie miałam inspiracji, a bardzo jej potrzebowałam. Od tego zależało, czy dostanę wypłatę. Dlatego nigdy nie pracowałam z domu. W nim rzadko znajdowałam coś, co mnie poruszało- coś, co sprawiało, że miałam wenę, tam wszystko było zbyt znajome; zbyt tuzinkowe.
Spojrzałam jeszcze raz na biznesmena, a następnie na bezdomnego- dwa zupełnie różne od siebie światy. Pierwszy nigdy nie spojrzy na drugiego, ale drugi będzie wpatrzony w pierwszego.
W taki oto sposób otworzyłam notatnik I zapisałam szybko pierwsze wersy:
" 누가 내 수저 더럽대 I don't care 마이크 잡음 금수저 여럿 패" *
Upiłam łyk zimnej już kawy. Usłyszałam krzyki kobiety siedzącej przy stoliku po drugiej stronie lokalu. Mówiła coś o źle przygotowanym jedzeniu. Nie usłyszałam co mówiła, bo zaczęłam pisać dalej: