Dzis mamy iść na trening klasy 1a z U. A. W ramach jakiś tam praktyk. Tydzień wcześniej kazano nam tworzyć uniform. Mój jest skromny. Otrzymałam go, najwcześniej bo już miałam wzór dużo wcześniej przygotowany, chciałam sobie zamówić. Strój jest u góry, ale dodajcie sobie w wyobraźni jeszcze wielki płaszcz po kostki który zakrywa co jest pod nim jak na przykład katany na plecach
No tak... Może się opisze, mam białe włosy i czarne oczy, jestem znana innym jako Mijuki, to nie jest moje prawdziwe imię... Takie dali mi w sierocińcu. Ludzie znają mnie jako Shadow. Bohaterkę czy złoczyńce? Nikt nie jest pewny mojego stanowiska. Prawda uciekam bohaterom z przed nosa gdy mnie ganiają, ale gdy czyjeś działanie mi się nie podoba i jest złoczyńcą to pomogę. Jaką jest moja indywidualność? Moje dwie podstawowe, ale bardzo dobrze rozwinięte to smoczy ogień i indywidualność wymazywania indywidualności innych, jak ich pobrania na jakąś chwilę, a jak będę mieć ich krew w ustach, nie muszę ich widzieć by już zdublikować moc. Dlatego mam moc zdrowienia, tarczy jak i podwyższonej siłę moich quriki
-Mi, chodźmy do pana Erasera Head! Musisz się z nim zmierzyć- szybko moja koleżanka z klasy mnie pociągnęła do bohatera- Snesei! -spojrzał na nas- czy mógł by pan zmierzyć się z moją przyjaciółką?
-Głupie- mówię w szalik w tym samym momencie co bohater, zmierzył mnie znudzonym wzrokiem
-A ty tego chcesz? -pyta
-Obojętnie- mówię
-Zgoda- stał przy nas jakiś chłopak z czerwonymi włosami
-UWAGA BĘDZIE WALKA! SENSEI KONTRA UCZENNICA OWEJ SZKOŁY!
-Ha, Ha, Ha! To chodźmy do sztucznego Miasta, w takich chwilach można wykryć talent, może i dojdzie do waszej klasy!- odzywa się All Might
-To jawna kpina, ja nawet rozniose ją! - drze się jakiś blondyn o czerwonych oczach
-Może zaczniemy od młodego Bakugo? Co ty na to panienko... -przerwano mu
-Mijuki! -krzyczy moja koleżanka
-Nie jesteś zbyt rozmowna Mijuki- kiwam głową, on mnie mierzy wzrokiem jak pan Easter Head- no to jak? Chcesz się zmierzyć z nim, a potem z Easerem Head?
-Może być - mówię znudzona i patrzę na blondyna
-Zginiesz- mówi niemo. Ruszamy na jakiś ring. Kojarze to z olimpiady sportowej
-Biedna dzieczyna- słysze szepty, ja zamykam oczy
-co ona wyprawia- wytężam słuch, naprężam mięśnie nóg, by były gotowe do skoku
-Znacie zasady? Nie zdolny do walki, za linią lub powie że się poddaje przegrywa. Start- wybijam się w powietrze, moja peleryna zapiera na szyii się rozwiewa, otwieram oczy i szybko wiąże chłopaka moim na szyji staśmami, które można pomylić z szalem. W sekunde jest za linią
-To... Było... Szybkie- duka moja wychowawczyni, bohater numer jeden jest w szoku. Zdejmuje swoje taśmy, blondyn dostał nagłej nerwicy, ale na mnie to nie robi wrażenia
-Ty Szujo! GIŃ-moje taśmy się unoszą, jak i grzywka która trochę przesłania lewe oko, odbieram moc chłopakowi. On szybko się hamuje- skąd masz tą indywidualność- puszczam go (quariki) i wzruszam ramionami. Zanurzam nos w szalu
-Earaser Head masz teraz ucznia, możesz jej nauczyć dokładnie swojej mocy- mówi bohater numer jeden. Ja szybko podkskauje, pod wypływam wyczucia,dzieki czemu unikam ciosu blondyna i odbijam się od pleców młodego bohatera, ląduje przy Amiko, tak ta sama od początku. Przytuliła mnie, ja patrzę znudzona na chłopak- Zachowuje się tak samo jak ty! Czyli indywidualność wpływa na charakter! -spojrzałam na czarno wesołego.
/////
Z góry przepraszam za błędy (๑•́ω•̀)
Co myślicie? Nadaje się do opisywania małych akcji? XD
ESTÁS LEYENDO
Dobra Czy zła?///BNHA (Ukończone)
FanfictionPosiada to wiele błędów, gdy iż ponieważ gdy to pisałam nie zwracałam uwagi na autokorekte 80% ludzi rodzą się z mocą, nazwano je quriki (indywidualność). Marzenia o byciu bohaterem, o mieniu mocy są w zasięgu ręki bez problemu dla większości Urodzi...
