17

770 182 30

Hoseok zablokował telefon i położył go na ladzie obok szklanki z sokiem pomarańczowym.
Cała piątka siedziała na wysokich, obracających się krzesełkach i popijała zimne napoje przez kolorowe słomki. To miejsce na żywo było według Hoseoka jeszcze fajniejsze niż w opowieściach Jimina.

Cały lokal był jakby w kształcie dużego wagonu. Przez wielkie okna, od sufitu aż po podłogę można było podziwiać morze. Naprzeciwko drzwi znajdował się bar, przy którym siedzieli chłopcy. Stało przy nim dziesięć wysokich taboretów, tak wysokich, że żaden z nich nie sięgał stopami do podłogi. Nad sufitem rozciągnięte były lampki, o których wcześnie wspominał Park. Hoseok zauważył, że były jedynym źródłem światła, nie licząc dużej lampy, która wisiała nad kasą fiskalną. Wieczorami musiało być tutaj naprawdę magicznie. Ściana obklejona zdjęciami zakochanych par i muzyka płynąca z radia stojącego na barze zdecydowanie dodawała romantycznej atmosfery. Jung miał wrażenie, że każdy, kto tutaj wchodzi, natychmiast myśli o ukochanej osobie, a jeśli nie jest zakochany, to natychmiast pragnie się zakochać.

- I jak? Idą już? — zagadnął Taehyung, zauważając jak Hoseok odkłada telefon.
- Tak, Yoongi napisał, że będą za parę minut.
Kim pokiwał głową.
- Rany, tutaj jest tak ślicznie — westchnął Jungkook. — Aż ma się ochotę zakochać, no nie? - powiedział podekscytowany, potwierdzając przemyślenia Hoseoka.
- To prawda — przyznał Seokjin.
- Wieczorami to dopiero jest romantycznie! — odezwał się Jimin.
Pan Choi, który polerował aktualnie szklanki, przytaknął mu.
- To prawda — odezwał się. — Nieskromnie przyznam, że to prawdopodobnie jedno z najbardziej romantycznych miejsc w Korei.
- Chyba na świecie!
- Może nawet na świecie. — zaśmiał się. — Nawet Jimin, kiedy był jeszcze mały, tańczył tutaj na środku parkietu i to z niejedną turystką!
Jimin zawstydził się i zasłonił twarz dłońmi. Cała reszta zainteresowała się historią.
- Jak to? Jiminnie, byłeś podrywaczem?
Taehyung zagwizdał i klepnął przyjaciela w plecy.
- Dajcie spokój, miałem kilka lat, sam nawet tego nie pamiętam, pewnie uważały, że byłem uroczym dzieckiem. 
- Może i miałeś kilka lat, ale niewątpliwie było to bardzo urocze — zaśmiał się ponownie mężczyzna, przyglądając się dokładnie wycieranym naczyniom.

Kilka żartów o podbojach miłosnych małego Jimina później, rozległo się pukanie. Chłopcy odwrócili się w stronę drzwi i dostrzegli za nimi Yoongiego z Namjoonem, zaglądających do środka.
Bar miał być zamknięty jeszcze przez kilka dni, dlatego drzwi były zamknięte.
- Otworzę im — zawołał Jimin, zeskakując z taboretu.
- Dzień dobry i wow... — wykrztusił Yoongi, rozglądając się po wnętrzu knajpki.
Szczerze mówiąc, nie wyobrażał sobie tego miejsca w taki sposób. Drewniany dach widziany z balkonu nie robił wielkiego wrażenia, ale w środku to było coś zupełnie innego.
- Super, nie? — wyrwał się Hoseok. — Chcecie coś do picia?
- Jest jeszcze zamknięte, ale pan Choi otworzył specjalnie dla nas — dodał Jungkook.
- Wow — powtórzył Yoongi jeszcze raz. — Tutaj jest obłędnie. Może jakiegoś soku...
- Ja się napiję czegoś zimnego — powiedział Namjoon, zajmując miejsce przy barze.
- To są te zdjęcia?
Min zdawał się nie być zainteresowany chłodnym napojem, chociaż jeszcze parę minut wcześniej straszył Namjoona, że być może za moment padnie trupem od upału.
- Tak — potwierdził właściciel, podchodząc do chłopaka zachwycającego się fotografiami. — Są tu ludzie z całego świata — dodał po chwili dumnie.
Hoseok zaśmiał się pod nosem, przyglądając się słuchającemu z zaciekawieniem Yoongiemu.
- Rany, dawno nie widziałem, żeby Yoongi czymś się aż tak zachwycał — szepnął do Hoseoka Taehyung. — No, chyba że Tobą.
- Tae! - syknął cicho, kłując roześmianego chłopca między żebrami.
Po chwili Yoongi razem z panem Choi dołączyli do reszty. Min dostał soku z lodem tak jak reszta.
- Musicie przyjść w tę sobotę wieczorem, kiedy będzie oficjalne otwarcie. Będą tańce i muzyka — zachęcił mężczyzna.
- Tańce!
- Na pewno przyjdziemy — zapewnił Jimin. - Mogę nawet przyjść wcześniej, żeby trochę pomóc!
- Wszyscy możemy przyjść pomóc — wtrącił Taehyung.
- Bez przesady chłopcy, macie wakacje.
- Ale to żaden problem! - zapewnił Seokjin. - Bardzo chętnie pomożemy w przygotowaniu.
- Jeśli jesteście aż tak chętni, to będzie mi bardzo miło.
- No to postanowione — uśmiechnął się Jimin. — A teraz będziemy się zbierać. Chciałem wam pokazać moje ulubione miejsce na plaży - zwrócił się do przyjaciół.
- To jakieś twoje tajemne miejsce, Jiminnie? - zapytał zaciekawiony Tae.
- Coś w tym rodzaju.

an
wczoraj udało mi się zainstalować simsy i popykałam sobie pierwszy raz od trzech lat, także solidne wytłumaczenie tym razem XD
potem jeszcze sprawdzę :')
+ btw, jakbyście kiedykolwiek mieli do mnie jakieś ważne pytanie czy coś w tym rodzaju, dotyczące lub nie dotyczące tego ficzka i zależałoby wam na odpowiedzi, to proponuję curiouscat do którego link jest w opisie, bo komentarze niektóre mogę tutaj zgubić, ale to tak przy okazji wam mówię XD
miłego wieczoru!! ✨

• starry night 2 • ʸᵒᵒⁿˢᵉᵒᵏWhere stories live. Discover now