Wstęp

139 15 3
                                        

Czym tak naprawdę jest szczęście?
Ostatnim dzwonkiem w szkole?
Kolejnym litrem przelanego wina?
Piękną kobietą, która jest skąpo odziana?
A może najnowszym telefonem z witryny sklepu?

Każdy z nas nawet nieświadomie szuka odpowiedzi na to pytanie
Przechylając głowę w stronę czystego nieba się tego nie dowiesz.
Spadające na mokre skronie płatki śniegu nie udzielą Ci odpowiedzi.

Jedyną osobą,która może wskazać Ci własną indywidualną drogę do szczęścia jesteś Ty sam.

Mogę Ci mówić,że szczęściem jest widok uśmiechu najbliższej nam osoby
Mogę w tej książce kreślić tysiące słów mówiących o cudownym ścisku w klatce piersiowej,który potrafi unieść nasze serce kilka metrów nad ziemię.
Mogę nazwać to miłością
Bo tak określa się to błogie uczucie
Ale na cóż moje słowa
Jeśli Ty sam nie wierzysz w jej istnienie

Może kiedyś ktoś Cię zranił i spojrzenie na sam ten wyraz jest zupełnie inne
Może posiadasz swoją własną ksiażkę zapisaną w głęboko w pamięci
Może ona dalej wywołuje u Ciebie łzy

Niektóre historie są w stanie zmienić każego człowieka
Ciebie
Mnie
Starszą panią w oknie
Wszystkich uczniów twojej znienawidzonej klasy
Twojego nauczyciela z podstawówki
Twoich rodziców
Chłopaka w kapturze,którego nazywasz przestępcą
Tego małego dzieciaka wołającego swoją mamę na placu zabaw
A nawet tego pieska biegającego codziennie po twoim podwórku

Drogi czytelniku
A czy myślałeś kiedyś nad historią innych ludzi?
Myślałeś ile przeszli ile zrobili ile wytrzymali,że są teraz osobą którą widzisz?
Nie? Skupiasz się tylko na sobie?
Proszę zmień to
Zastanów się jak wygląda przeszłość człowieka którego mijasz na ulicy
Zacznij łączyć kropki
Może ta osoba właśnie myśli o samobójstwie
Może pod tą grubą warstwą ubrań chowa setki blizn
Może nienawidzi swojego ciała
A może nienawidzi samego siebie
Może został kiedyś skrzywdzony
Albo sam skrzywdził i nie może sobie z tym poradzić

Pamiętaj każde drzewo ma swój korzeń
Każda rzeka swoje ujście
Każda książka swój wstęp
A wstęp do tej jest taki :

Samoakceptacja
Przeszłości i przyszłości
Błędy przeszłości i świeże rany
Nie da się cofnąć wskazówek zegara i podjąć innej decyzji
Więc zaakceptuj to co jest teraz
Nie masz na to wpływu
Więc nie obwiniaj się

Ktoś kiedyś to zrobił
Pewien chłopak
Smutny chłopak
Niepewny
Niewinny
Bezbronny
Samotny
Z ogromnymi wyrzutami sumienia
Z brakiem sił do walki
Ze łzami które co noc zdobiły jego policzki
Z licznymi myślami zabijającymi jego sumienie
Właśnie o nim jest pierwsza część tego cyklu
Teraz spójrz w lustro
Czy ten chłopak nie stoi właśnie tam?
Po drugiej stronie?
Właśnie wyciąga rękę do Ciebie
Widzisz?
Chce zabrać Cię do krainy w której obiecuje,że nie doznasz nigdy cierpienia
Możesz zniknąć, rozpłynąć się, rozkołysać..
Jak wiatr
Czy nie tego chcesz?
Być jak wiatr?
Niewidzialny dla ludzi?
Wolny od wszelkich krzywd?
Ale..
Co jeśli nie poddasz się tak łatwo?
Co jeśli zabierzesz dłoń i rozbijesz lustro?
Zranisz się
Lecąca krew spadnie na podłogę
A podnosząc kawałek szkła

Zamiat tego chłopaka
Co zobaczysz?

Gwiazdy Umysłu : AtelofobiaHistórias para pegar e não largar. Descubra agora