— Baekhyun! — donośny głos pani baronowej rozległ się po korytarzu niewielkiej posiadłości. Po chwili dało się słyszeć tupot stóp, schodzących po stopniach na dół, a potem głuchy odgłos przypominający łupnięcie ciała o podłogę, cichy jęk i stukot obcasów.
— Tu jestem! — zawołał ledwie żywy, leżąc jak długi u stóp szerokich schodów i próbując się wyplątać z wielu warstw materiału. — Co to ma wszystko znaczyć? — zapytał, widząc nad sobą twarz swojej matki, przyglądającej się mu z troską, jednak kobieta nie wyciągnęła ręki, by pomóc mu wstać.
— Wyglądasz cu-dow-nie! — zaszczebiotała, kiedy w końcu podniósł się i przejrzał w lustrze, podstawionym przez nią. Przed nim stała zupełnie obca osoba, odbijająca się w tafli. Na głowie miała perukę z długich włosów, ułożonych w loki i starannie spiętych u
góry złotą opaską z ozdobnymi kwiatami, a ubrana była w wytworną suknię z ogromną ilością falbanek i jakichś kryształków oraz wielką kokardą z tyłu i mniejszymi na rękawach. No i przede wszystkim nie różniła się niczym od żadnej KOBIETY. Właśnie. Baekhyun w tej chwili miał ochotę rzucić klątwę na wszystko i wszystkich dookoła. A najbardziej na swoją matkę, która użyczyła mu swojej najlepszej sukni najwyraźniej zapominając, że ma SYNA.
— CO TO WSZYSTKO MA ZNACZYĆ?! — wybuchnął, nie mogąc już wytrzymać.
— Jedziesz dzisiaj do posiadłości hrabiostwa Parków — odparła, jakby to była najbardziej oczywista rzecz pod słońcem. Baekhyun obdarzył ją zdumionym spojrzeniem.
— Czy to jest powód, dla którego muszę przechodzić przez katusze noszenia kobiecego stroju?
— Tak. Ponieważ już stamtąd nie wrócisz.
— Wciąż nie rozumiem. — Pokręcił głową.
— Widzisz, jakiś czas temu, zupełnie niedawno rozmawiałam z hrabią Parkiem, który jak wiesz, jest moim przyjacielem od dzieciństwa. Nawet kochałam się w nim przez jakiś czas. — Mrugnęła do niego porozumiewawczo. — Ale oczywiście poślubił inną kobietę, która urodziła mu syna. Teraz jest mniej więcej w twoim wieku. Rozumiesz, co mam na myśli? — Zaprzeczył. — Jak dobrze wiesz — kontynuowała — jesteśmy na skraju bankructwa. Jeśli tak dalej pójdzie, to stracimy nawet nasz tytuł, pomijając już, że wylądujemy na bruku jak jacyś żebracy! — Wzdrygęła się. — Na szczęście hrabia Park skądś usłyszał o naszej tragedii i wyszedł do mnie z propozycją. — Na jej twarz od razu wpłynął uśmiech. — Jako, że oboje mamy dzieci w odpowiednim wieku, to powiedział, że będzie zachwycony, jeśli nasze rodziny zostaną połączone węzłem małżeńskim! — wykrzyknęła.
— Ale to przecież niemożliwe! On ma syna, tak? — odparł Baekhyun. — JA również jestem mężczyzną!
— Park skądś sobie ubzdurał, że mam córeczkę — powiedziała kobieta. — Poza tym, rozejrzyj się. Czy widzisz tu jakichś mężczyzn? — Baekhyun osunął się na ziemię, tonąc w falbankach. Łzy spływały mu po policzkach, a oczy były otwarte w niemym szoku. Wiedział, że nie ma innego wyjścia, żeby ocalić jego jedyną rodzinę, jaką była matka, opiekująca się nim przez te wszystkie lata. Teraz będzie miał okazję się jej za wszystko odwdzięczyć, ratując ją i siebie przed bankructwem. I to za pomocą tylko jednej rzeczy - poślubienia syna hrabiego Parka. W tym momencie czekał go ciężki wybór - podporządkować się kobiecie, zabezpieczając rodzinę Byun finansowo lub też kategorycznie odmówić, a w najgorszym wypadku nawet uciec, skazując i siebie, i matkę na życie w nędzy. Odpowiedź była prosta, ale decyzja wciąż trudna do podjęcia. Chwycił się ostatniej deski ratunku.
— No dobrze, załóżmy, że wyjdę za syna hrabiego, a potem co? Przecież nie urodzę mu dzieci, a dodatkowo od razu po ślubie zostanę zdemaskowany!
— On cię nie ruszy — powiedziała matka.
— Skąd ta pewność?
— Hrabia zaproponował to małżeństwo nie tylko dla uratowania sytuacji materialnej naszej rodziny. W końcu co by z tego zyskał? — odparła. — Jego syn nie jest w stanie sam znaleźć sobie żony.
— Niby dlaczego? — zdziwił się. — Czyżby był brzydki jak noc i żadna go nie chciała bez względu na to, jakim majątkiem dysponuje jego ojciec?
— Wręcz przeciwnie! — wykrzyknęła baronowa. — Słyszałam, że jest wręcz nieziemsko przystojny!
— A więc w czym problem?
— Młody hrabia ma podobno pewną przypadłość. Rzekomo zgodził się na ślub, ale pod warunkiem, że go zostawią w spokoju. Jego ojciec chce dla niego tylko tego, żeby się ustatkował i dzięki temu nie był wytykany w społeczeństwie.
— Z jakiego powodu? Czy to coś poważnego? — zapytał Baekhyun, szczerze współczując w tym momencie nieznanemu mu arystokracie.
— Jest gejem — powiedziała spokojnie matka. W tym momencie załamał ręce.
— I mówisz, że z tego powodu on mnie nie ruszy?! — wykrzyknął. — Bo będzie myślał, że jestem kobietą?! — Pokiwała głową w odpowiedzi. — A co, jeśli odkryje, że jestem facetem? Mogłoby stać się coś gorszego, niż gdyby był hetero!
— Więc musisz go zawczasu przekonać o swojej kobiecości, panienko Baekkie — odparła baronowa, puszczając oko do swojej nowej córki. — Powóz już czeka. Po przyjeździe na miejsce od razu zgłoś się do hrabiego Parka, bo koniecznie chciał cię poznać! Chociaż zapewne pokojówki cię odpowiednio pokierują. I pamiętaj o manierach! Zobaczymy się na waszym ślubie! Będziesz prześliczną panną młodą! — Wycałowała oba policzki Baekhyuna i długo machała za nim na pożegnanie patrząc, jak odchodzi, potykając się niezdarnie o własne nogi lub falbanki sukienki.
Wsiadając do powozu, spojrzał po raz ostatni na swoją skromną posiadłość. Miał świadomość, że tu już tak szybko nie wróci. Wiedział, że teraz, po przekroczeniu bramy nie będzie już przystojnym młodzieńcem - Byun Baekhyunem, a uroczą młodą damą - Byun Baekkie. Woźnica popędził konie i powóz ruszył w nieznane - do miejsca, gdzie najprawdopodobniej spędzi całe swoje życie.
A/N
Wpadłam na pomysł na tego ficzka pod koniec zeszłego roku i od tego czasu myślałam, jak by to zrobić, a oto i efekt 😁 Troszeczkę inny klimat niż w moich poprzednich, ale mam nadzieję, że się spodoba ^^
Rozdziały będą się pojawiać CO DWA TYGODNIE (ale regularnie, nie tak jak inne 😂) ze względów na inne ficzki, które mam zamiar pisać równocześnie z tym oraz, że jest jeszcze jeden miesiąc wakacji a potem zaczynam klasę maturalną i będę mieć od cholery roboty... Mam nadzieję, że wykażecie się cierpliwością i pokochacie tego ficzka tak mocno jak ja czerpię radość z pisania go ❤️
VOUS LISEZ
El Dorado
FanfictionRodzina młodego barona Baekhyuna znajduje się na skraju bankructwa i tylko on jeden może ją uratować od znalezienia się na bruku. Jednak jedynym sposobem było poślubienie syna pewnego hrabiego o nazwisku Park. Zostaje więc wysłany do zamku jako Byun...
