Prolog

244 3 3
                                        


Barmistrz nachylił się nad blatem stukając kufel z osobą naprzeciwko po czym wypił kilka obfitych łyków. Spojrzał w jasnoszare oczy rozmówcy.

-Miło mi się z tobą gaworzy, chętnie opowiem ci jeszcze jedną historię. Widzisz tą masę budynków wokół centrum? Słyszałeś o gigantycznej metropolii pod naszymi stopami? I założę się o swoje protezy ramion że widziałeś tą wielką platformę z drugim miastem nad naszymi głowami. I najważniejsze! Zapewne nieraz przyciągnęła twoją uwagę ta wielka bańka pod którą kryje się Warszawa. Około sześciuset pięćdziesięciu lat temu tego tu nie było. Było tylko miasto środkowe, oraz drobny schron pod nim. Na pewno wiesz że deszcz przed którym chroni nas kopuła powoduje zmiany w kodzie genetycznym. Z pewnością widziałeś mutanty tuż przy osłonie na granicach środkowego miasta. Wtedy ludzie z tamtych czasów byli świadkami jak to się zaczęło. Zginęli wtedy niemal wszyscy. Mimo to nie ugięli się. Odbudowali cywilizację. Świadomi zagrożenia mutacją nadal jak w starych konfliktach zbrojnych z XX wieku walczyli ze sobą. Konflikt trwał pomiędzy... Jak się oni nazywali? A! S.T.F.N. Przepraszam cię jeżeli się pomyliłem, a jakimiś fanatykami którzy są podobno odpowiedzialni za Skażenie. Jak się domyślasz udało się pokonać szaleńców i wprowadzić porządek w mieście, jaki by on nie był. Lecz nie wiem czy to prawda ale ludzi S.T.F.N. wspierali żołnierze mówiący na siebie orłami Dream Squadu. Była ich zaledwie dziesiątka. Z ich pomocą udało się zażegnać wiele zagrożeń. Lecz nie ciesz się za bardzo. Oni podobno byli okrutni, manipulowali ludźmi i to właśnie przez nich naczelny przywódca S.T.F.N. popełnił samobójstwo. Popatrz na ludzi wokół nas. Ja jestem pra potomkiem ludzi spaczonych, tamten jest ex głębiniarzem, a ty jesteś osobą rasy orlej. Kto wie, może twoimi pradziadkami są właśnie ci ludzie z Dream Squadu. Podobno ta dziesiątka wciąż żyje. Stali się wspaniałymi ludzkimi istotami o wielkiej wiedzy i mocy. Zamienili swoją drużynę w wielki zakon który ponoć nadal istnieje. Są tu wśród nas. Czają się w ciemnościach gdzie obserwują i słuchają. A gdy nadejdzie potrzeba to jak nasi przodkowie wyjdą z mroku by ponownie rozpocząć walkę o doskonałość. Lecz to tylko miejska legenda. Jak ktoś mógłby przeżyć więcej niż pół tysiąclecia i jak można stać się nadludzkim? Artefakty są warte grubo miliardy złociszy a założę się że nikogo w tym barze na nie, nie stać. O, już idziesz? Tak miło mi się z tobą rozmawiało, powiesz może jak się nazywasz?

-Mówią na mnie, Neptune- powiedział nieznajomy i odwrócił się

-He he, tajemniczo... Neptune... Wyłowili go z Wisły czy co?

Ops! Esta imagem não segue nossas diretrizes de conteúdo. Para continuar a publicação, tente removê-la ou carregar outra.

Okres Skażenia 2700Histórias para pegar e não largar. Descubra agora