Mała informacja dla czytających: pierwsze bodajże 4 rozdziały zostały napisane bardzo dawno temu. Od tego czasu mój warsztat pisarski, że tak to ujmę, poprawił się i późniejsze zdecydowanie lepiej się czyta (on się ciągle poprawia, staram się, żeby tak było) ;) Pragnę tutaj nadmienić, żebyś Drogi Czytelniku dał szansę tej historii, przebrnął przez pierwsze cztery rozdziały, następnie kolejne dwa, potem cztery i został ze mną na dłużej ♥ Mam nadzieję, że ta historia Sasuke i Sakury Ci się spodoba i również zostawisz po sobie jakiś znak, że widziałeś/przeczytałeś :*
Dziękuję, z całego serca ♥
A teraz zapraszam Cię do lektury ♥
Zafascynował ją.
Obojętny. Poważny. Zamknięty w sobie. Niewrażliwy na nic.
Pociągał ją.
Wystarczył delikatny pogardliwy uśmiech lub przenikliwe spojrzenie czarnych jak noc oczu.
Nie potrafiła mu się oprzeć. Ale nie tylko ona. Jego jedno spojrzenie wystarczyło, aby jakaś przypadkowa kobieta oddała mu się całkowicie. Nie należał do typowych flirciarzy, stronił od kobiet, ale doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak na nie działa i potrafił tę wiedzę wykorzystać.
Interesował ją.
Obserwowała go od wielu miesięcy. Często pojawiał się w barze, którym pracowała.
Zazwyczaj przychodził sam, nieliczne były momenty, gdy pojawiał się w towarzystwie głośnego jasnowłosego mężczyzny. Zawsze punktualnie, z arogancko obojętną miną. Z pogardą mijał szmer podnieconych jego przybyciem kobiet. Siadał zawsze w tym samym miejscu przy barze, zamawiał kieliszek burbona lub tequili i zdawał się nie zważać na otaczających go ludzi. Zdecydowanie zbywał wszystkie napalone na niego kobiety. Obrażał je w oczywisty sposób, z czego część uznała go jedynie za mężczyznę z poczuciem humoru, za resztę swoich uszczypliwych uwag zdarzało mu się dostać w twarz.
Czasami dostrzegała, jak obserwował ją. Czuła jak z widocznym zainteresowaniem przyglądał się jej. Często zdradzał się tym, że zbyt późno odrywał od niej wzrok lub nachylał się mimochodem nad blatem, gdy była obok. Próbowała ignorować jego zachowane, wiele klientów robiło podobnie, lecz jego powoli stawało się dla niej znaczące.
Za każdym razem, gdy wychodził, odczuwała pewnego rodzaju niepokój. Nie miała pewności, że zobaczy go ponownie. Ogarniała ją niezrozumiała dla niej tęsknota. Żaden mężczyzna nigdy nie podziałał tak na nią. Gdy tylko pojawiał się w drzwiach pubu, otaczało ją dziwne uczucie ulgi, a krew zaczynała szybciej krążyć.
Powoli otworzyła oczy i automatycznie dotknęła cyfrowego zegara stojącego na szafce obok łóżka. Spojrzała na czerwone cyferki i uśmiechnęła się do siebie. Szósta trzydzieści po południu. Jej krótka drzemka trwała niestety nieco więcej niż zamierzała.
Niechętnie usiadła na łóżku i przetarła wierzchem dłoni zaspane oczy. Złapała palcami za brzeg materaca i wyprostowała ręce. Uniosła pupę niewiele ponad 20 cm, po czym opadła plecami z powrotem na łóżko. Nałożyła na nogi kapcie i udała się do łazienki. Przemyła twarz lodowatą wodą, żeby otrzeźwić trochę zmysły. Ujęła w dłoń szczoteczkę do zębów i leniwie zaczęła je czyścić. Kilka chwil później odświeżona znalazła się w swoim pokoju tuż przed dużą szafą z ubraniami. Wybrała z niej odpowiedni komplet ubrań, po czym przeczesała grzebieniem włosy i nałożyła lekki makijaż. Mimowolnie zerknęła na zegar przy łóżku i zaklęła siarczyście. W pośpiechu nałożyła buty, płaszcz i zarzuciła na szyję szalik.
YOU ARE READING
[SasuSaku] Something I need
FanfictionCzasami dostrzegała, jak ją obserwował. Przyglądał jej się z widocznym zainteresowaniem i nie raz przyłapała go na tym, że zbyt późno odrywał od niej wzrok lub nachylał się mimochodem nad blatem, gdy była obok. Speszona odwracała wtedy szybko głowę...
![[SasuSaku] Something I need](https://img.wattpad.com/cover/105846933-64-k245245.jpg)