1 || Najnudniejsza wycieczka świata

2.1K 55 82
                                        

Cole siedział właśnie przy stole ze swoimi współlokatorami. Brakowało tylko jednej osoby, Kaia. Nie wspominał nic, że nie przyjdzie, ale wszyscy się domyślali, że nadal układa swoje włosy. Mistrz ziemi wziął łyka swojej herbaty i zamyślił się.

Po chwili z rozmyśleń wytrącił go głos Lloyda, który pytał co na to Cole. Słyszał w tle, że o coś wcześniej się kłócili. Mistrz ziemi nie miał pojęcia o czym była mowa, ale nie chciał aby jego koledzy myśleli, że ich nie słucha, więc odpowiedział:

- "Jasne, w porządku."

Nastała chwilowa cisza, po czym Lloyd uśmiechnął się i podziękował Cole'owi. Mistrz ziemi trochę zmieszany, ale odwzajemnił uśmiech. Po chwili dostrzegł zażenowane miny innych, którzy patrzeli wprost na niego, na co on tylko wzruszył ramionami.

Po 5 minutach wreszcie zszedł Kai i dosiadł się do stołu. Wszyscy zdążyli już zjeść śniadanie, a mistrz ognia dopiero chwycił miskę.

- "Jak zjesz to umyj po sobie naczynia" - powiedziała Nya, po czym wyszła z kuchni. Za dziewczyną wyszedł również Jay.

- "Kai a co ty sądzisz o moim planie? Chodzi o to-" - zaczął Lloyd, ale Kai nie dał mu dokończyć.

- "Wiem co wymyśliłeś, słyszałem waszą kłótnie nawet z góry. I nie, nie wchodzę w to, tak jak wszyscy zresztą" - wtrącił Kai.

- "Nieprawda! Cole mnie poparł!" - krzyknął zielony ninja.

Kai spojrzał w stronę Cole'a z niedowierzaniem i zażenowaniem jak reszta kilka minut temu. Cole jedynie nieśmiało się uśmiechnął i odwrócił wzrok.

Po niecałych 2 minutach Kai skończył jeść i wyszedł w pośpiechu z pomieszczenia olewając słowa siostry. Zane podszedł i zabrał jego miskę.

- "Nie powinieneś po nikim sprzątać" - powiedziała Pixal patrząc na Zane'a.

- "Dziewczyna ma rację" - powiedział Cole, po czym wstał i również zostawił brudne naczynia na stole.

Pixal ponownie spojrzała na Zane'a, który szedł już w stronę miski Cole'a.
Dziewczyna jedynie pokręciła głową i westchnęła.

Po 10 minutach wszyscy byli już w herbaciarni i układali nową dostawę herbat.

- "I jak Twój plan synku? Ktoś się na to zgodził?" - zapytała Misako patrząc na syna.

- "Tylko Cole się zgodził, ale to wystarczy. Sensei Wu powiedział, że wystarczy aby jeden z nich się zgodził, a pójdziemy wszyscy!" - prawie wykrzyczał podekscytowany Lloyd.

Misako czule się zaśmiała i dalej układała herbaty na półce, słysząc po chwili wrzask Jay'a :

- "Że co?!"

- "Otóż tak, jeden głos wystraczy abyśmy wszyscy poszli na-"

- "Zgłaszam sprzeciw!" - wtrącił ponownie Jay. - "Nie zamierzam umierać z nudów w wesołym miasteczku dla dzieci"

Cole wypuścił głęboko powietrze z płuc, dziękując światu, że nie zgodził się na coś gorszego.

- "Mogę jeszcze zmienić zdanie?" - zapytał Cole.

- "Nie" - odpowiedział krótko i stanowczo Lloyd. - "Zgodziłeś się, więc teraz wszyscy pójdziemy do wesołego miasteczka i razem spędzimy czas."

- "Dzięki Cole" - syknął Jay i wrócił do otwierania pudeł.

Mistrz ziemi przewrócił oczami i również wziął się do roboty. Gdy zauważył, że Kai stanął obok niego aby coś odłożyć na półkę wykorzystał okazję i spytał:

Lava shipping || one-shoty || pl || 18+Stories to obsess over. Discover now