• Rozdział 1 • Ukryty potencjał •

237 5 0
                                        

19:50
Był chłodny dzień, szłaś sobie ulicą razem z moim psem, dwuletnim dobermankiem - Zoe. Zaczęło padać, więc przyśpieszyłaś kroku, jednak uznałaś, że do domu masz zbyt daleko aby iść. Wzięłaś Zoe na ręce i poleciałaś do domu.

Tak- Od dziecka umiesz latać, gdy miałaś 12 lat dowiedziałaś się o tym. Przez lata to szkoliłaś i... teraz, gdy masz 18 umiesz wznieść się na wysokość ok. 10 metrów...

Time skip*

19:58
Gdy byłaś w domu, zdjęłaś kurtkę, wytarłaś Zoe i poszłaś wziąć prysznic. Wtedy ktoś zapukał do drzwi. Super.
Świetnie. Znakomicie!

Wyszłaś z pod prysznica, ubrałaś się i otworzyłaś drzwi.

Tak? - Spytałaś, gdy tylko ujrzałaś ok. 70-letniego, siwego, ale mimo tego w miarę sprawnego mężczyznę.

Candy? - Zapytał

Tak- Skąd zna pan moje imię?!

Jestem sensei Wu. Jestem senseiem ninja i poszukuję 6 członka naszego zespołu...

I co w związku z tym? - Byłaś zszokowana...

Widziałem jak latasz. - Odparł

CO?! Przecież gdy latam staję się niewidzialna chyba że komuś pozwolę mnie widzieć! - Krzyknęłaś

Mogę wejść? - Spytał, a ty nie mogłaś odmówić.

Oczywiście... - Odparłaś

Gdy wszedł zaparzyłaś mu herbatę i zaczęliśmy rozmawiać.

Okazało się, że Wu od wieków uczy ninja i ma 407 lat. Jest on synem pierwszego ninja i z pokolenia na pokolenie przekazuje swą wiedzę młodszym pokoleniom.

To jak, chciałabyś dołączyć
do moich Ninja? - Spytał Wu

Em... muszę pomyśleć Panie Wu.
- Odpowiedziałaś po chwili namysłu

Okej, daj mi znać - Rzekł, dając mi karteczkę z jego numerem.

Z pewnością zadzwonię. - Odparłaś

Time skip*

21:10

Gdy sensei poszedł zrobiłam sobie kolację,
i poszłam do swojego pokoju poczytać trochę o Ninja - Nie miałaś pojęcia kim oni są.

Czytałaś, czytałaś, okazało się, że są czymś w rodzaju "Superbohaterów".
Uratowali nie jedno życie, zdrowie, rozsądek ludzi i istot żywych.
Każdy z nich umie spinjitsu, umie wyczarować sobie smoka i mają wiele niesamowitych mocy... jednak nikt z nich nie umiał latać - jak ty.

Zamyślona po chwili zasnęłaś

08:00

Twój budzik zaczął dzwonić, a ty
wstałaś z łóżka i zaczęłaś kierować się w stronę łazienki.

Tak, wiem jest sierpień, a ty nastawiasz budzik, ale sama z siebie budzisz się około 10, a lubisz mieć zorganizowane dni!

Wzięłaś 5- minutowy prysznic, umyłaś zęby, rozczesałaś włosy, nałożyłaś korektor, maskarę i zaczęłaś się ubierać.

Ubrałaś jasnoróżowy top na ramiączkach, jeansy, białe skarpety i białą opaskę w perełki.

Zaczęłaś robić śniadanie.

Okej, chleb, dżem, borówki, maliny, truskawki - Wszystko do robienia śniadania- jest! - Mówiłaś sama so siebie.

Zrobiłaś śniadanię i zaczęłaś jeść je w ciszy.

[ Kai Smith x Reader ]Where stories live. Discover now