Rozdział 1 (Jasmine)

3.5K 147 9
                                        

Dobra. Czy na pewno wszystko spakowałam? Nienawidziłam się pakować na wyjazdy. Dobrze wiedziałam, że na pewno czegoś zapomnę. Jak zawsze.

- Jas? - usłyszałam znajomy głos za plecami. Od razu sie odwróciłam.
- Aiden! - uśmiechnęłam się i rzuciłam się brunetowi na szyję.
- Będę cholernie tęsknić przez te dwa tygodnie - mój chłopak wtulił się w moją szyję

Z jego pomocą udało mi się uporządkować wszystko w walizce. Mogłam spokojnie ruszyć na lotnisko z rodzicami.

Niby to tylko dwa tygodnie rozłąki ale jak dla mnie i Aidena to cholernie długo. Tym bardziej, że jesteśmy praktycznie nierozłączni. Przed wystartowaniem samolotu napisałam jeszcze sms'a do przyjaciółki, że juz siedzę na pokładzie. Tammy od razu odpisała, że już nie może się doczekać, aż wrócę.

Lubiłam latać samolotem. Cieszyłam się, że wreszcie nadeszły wakacje i że jak zwykle lecę gdzieś z rodzicami. Będą to prawdopodobnie ostatnie nasze wspólne wakacje - niedługo przecież idę na studia, wreszcie dołączę do Aidena i to z nim będę spędzać każdą wolną chwilę.

- To będą wspaniałe dwa tygodnie- uśmiechnęłam się słysząc głos mamy. Gdybym wtedy wiedziała ile te dwa tygodnie zmienią w moim życiu...

Miałam pokój obok rodziców. Umówiliśmy się, że jak się rozpakujemy to spotkamy się na dole na kolacji. Oczywiście nie chciało mi się nawet ruszać tych walizek, więc poszłam przejść się po hotelu.

Szłam wzdłuż jednej ze ścian korytarza, na której umieszczone było mnóstwo drzwi do rożnych pokoi. Przecież nie mogłam iść po środku korytarza. Musiałam iść wzdłuż ściany, aby zostać walnięta przez drzwi.

- I'm so sorry! - kiedy przez siłę, jaką uderzyły mnie drzwi, upadłam na podłogę, podbiegła do mnie jakaś blondynka, która właśnie wychodziła z tego pokoju.

- Kurwa - burknęłam do siebie po polsku, myśląc że blondynka nie zrozumie. Dziewczyna jednak słysząc to uniosła delikatnie brwi. No tak... W końcu "kurwa" znane jest na cały świat.
- Jesteś z Polski - uśmiechnęła sie.
- Um, tak - pokiwałam głową zakłopotana.
- Jestem Clarisse - dziewczyna znowu się uśmiechnęła i właśnie wtedy pierwszy raz poczułam to dziwne uczucie...
- Jasmine - podałam jej rękę.

Understand meWhere stories live. Discover now