Chanyeol i Baekhyun dostali zawiadomienie o morderstwie. Dowiedzieli się o nim od bibliotekarza Chena .
- Baek zbieraj ekipę jedziemy do najbliższej biblioteki - powiedział Yeol. Młody patolog szybko pobiegł po telefon i zadzwonił do przełożonego - Suho. Nie minęło 15 minut i już cały zespół był na miejscu zbrodni. Luhan (grafik) wziął aparat i zrobił zdjęcia denatom, a właściwe temu co po nich zostało. Sehun pozbierał porozrzucane po całym składziku woźnego cząstki ciał - małe kawałki mięśni i kości. Pod ścianą leżały głowy denatów i kawałki kręgosłupów. Gdy Sehun i Luhan skończyli swoją pracę, do pomieszczenia wszedł Baekhyun i Chanyeol. Baek przykucnął przy szczątkach:
- Dwóch mężczyzn, w wieku ok. 20-25lat, jeden średniego wzrostu a drugi dość wysoki, prawdopodobnie azjaci. - powiedział patolog.
- Jak długo tu leżą? - Chanyeol zapytał wychodzącego Sehuna.
- Biorąc pod uwagę lekki rozkład ciał od 3 dni do tygodnia - odpowiedział patrząc na kawałki ciała, które trzymał w ręce w torebce foliowej.
- Ciekawe komu zaszkodzili że tak skończyli - rozmyślał głośno agent.
- Tego nie wiemy, ale ten ktoś nieźle ich urządził - zawtórował mu Baek. Wstał, wyszedł z pakamery woźnego i pokierował zespół jak ma zabezpieczyć wszystkie części ciał i przewieźć je do laboratorium. Sam udał się z Yeolem do bibliotekarza. Agent CSI stanął na przeciwko Chena i zaczął zadawać mu pytania:
- Gdzie pan był przez ostatni tydzień? - zapytał podejrzliwie.
- U rodziny na wsi ok. 20 km od miasta -odpowiedział zdruzgotany bibliotekarz. Tymi słowami przekreślił całą wymyśloną przez detektywa historię.
- Widział pan kiedyś, żeby ktoś się bił w okolicy? Lub kręcił? Coś kombinował? - drążył dalej agent. Był pewny, że to sprawka Chena, chciał żeby się potknął na jakimś pytaniu i przyznał, że to jego wina.
- Nie przypominam sobie nic takiego - już spokojniej odpowiadał. Zawiedziony Yeol odpuścił, podziękował za rozmowę, odśpiewał całą formułkę i wyszedł zabierając ze sobą Baekhyuna. Wsiedli do samochodu i zaczęli analizować to, co do tej pory wiedzą. Zawsze tak robili po nowo rozpoczętej sprawie.
- Jacyś faceci giną w bardzo dziwnych okolicznościach w bibliotece, która znajduje się w spokojnej okolicy. To bardzo dziwne. Albo mieli problemy z mafią, albo wielkiego pecha. - powiedział agent CSI.
- Mi się wydaje, że jego śmierć nie jest przypadkowa, ale też nie jest sprawką mafii. Gdzieś czytałem o podobnej śmierci a właściwie o podobnie zostawionych szczątkach - wspomniał Baek.
Dojechali do laboratorium, w którym już czekał na nich denat. Suho wziął próbki krwi do analizy, natomiast Luhan zrobił dokładne zdjęcia czaszek, wgrał je w komputer i zrekonstruował twarze. Następnie wprowadził dane i przeszukał bazę. Do jego gabinetu wszedł Baekhyun.
- Wiesz już kim są denaci? - zapytał.
- Kim Kyungsoo i Park Kai - odpowiedział, wyświetlając na tablicy zdjęcia ofiar. Coś tchnęło Baeka, przez co poleciała mu łza. Poszedł do Chanyeola powiedzieć o odkryciu tożsamości. Stanął w drzwiach jego biura. Nie wypowiedział żadnego słowa tylko rzucił się ze łzami na agenta. W tej chwili potrzebował przytulenia. Gdy odsunął się od Yeola powiedział:
- Przepraszam, dowiedziałem się przed chwilą, że jedną z ofiar jest mój przyjaciel z dzieciństwa.
- Nic się nie stało. Uspokój się i mów. - odpowiedział agent. Baekhyun usiadł na kanapie. Chan zajął miejsce obok niego.
- Kim Kyungsoo - patolog wypowiedział imię dawnego kumpla. Wraz z jego słowami po jego policzkach popłynęły łzy.- Tak się nazywał. - ledwo powstrzymał kolejną falę smutku.
- A ten drugi? -Chanyeol spojrzał na współpracownika ze współczuciem.
- Park Kai! - agentowi zrobiło się słabo. Kai to jego kolega z wojska, z którym pełnił służbę. Jedyne, co chciał teraz zrobić to iść się napić, żeby zapomnieć. Ale musiał być silny.
- Kai to mój wojskowy towarzysz - powstrzymywał smutek. Gdy Baek usłyszał te słowa, otarł łzy i wstał z kanapy:
- Muszę się jakoś pozbierać. Jedyne, co mogę dla nich teraz zrobić to odkryć kto ich zamordował - oznajmił. Gdy już wychodził z gabinetu, usłyszał przytaknięcie i podziękowanie od Chana. Patolog poszedł do laboratorium. Zaczął oglądać kości, które wcześniej kazał oczyścić ze skóry. Spędził tam kilka godzin. Obserwowanie szczątków zawsze uspokajało Baeka. Gdy już się pozbierał, był późny wieczór. Zabrał swoje rzeczy i wrócił do domu. Tego dnia odkrył, że przyczyną obu zgonów było skręcenie karku.
DU LIEST GERADE
Killer's Book
FanfictionMłody patolog Baek i agent Chanyeol właśnie dostali zawiadomienie o okrutnym morderstwie. Czy dadzą radę złapać zabójcę? Sorki nie jestem dobra w pisaniu tych opisów, ale obiecuje się poprawić w następnych opowiadaniach.
