Rozdział 1 - Zderzenie

1K 23 2
                                        


!NOTKA ODE MNIE!

Pragnę ogromnie podziękować przezdolnej Madame_Kitsune za zaangażowanie i pomoc w przezwyciężeniu mojego przydługiego kryzysu twórczego, co przełożyło się na rozpoczęcie wyjątkowego fanfiction o bohaterkach serialu "Arcane" 💙✨❤ Oprócz samego "Arcane" pisarską inspirację zaczerpnęłyśmy z filmów z serii "Venom", przez co powstało coś w rodzaju crossoveru dziejącego się w alternatywnej rzeczywistości 🤪 Bez Madame_Kitsune, która wciela się przede wszystkim w postać Vi, ten projekt nie byłby możliwy do realizacji, dlatego okażcie jej jak najwięcej miłości ❤🥰💕❤💗

Miłego czytania, VioletShell03 😘💕

~*~

Caitlyn

- Sprawdzić miejsca parkingowe... Zrobione. Zobaczyć, czy nikt nie dewastuje... znowu... kamienic. Jest. Sprawdzić okolicę urzędu... Zrobiooo... - ziewnęłam przeciągle w pół słowa, przecierając opuchnięte ze zmęczenia oczy - ...neee. 

Jakkolwiek lubiłam moją pracę, tak nijak nie mogłam przywyknąć do nocnych zmian. Obszar, który przyszło mi kontrolować, nie był może jakiś bardzo rozległy, jednak wyrobienie normy godzinowej patrolu za każdym razem doprowadzało mnie na skraj wytrzymałości. Pocieszeniem była dla mnie jedynie myśl, że w tym tygodniu to już ostatni dzień... a właściwie noc, kiedy włóczę się po ulicach Piltover, pilnując porządku publicznego i wypatrując zagrażających mu narkomanów, wandali oraz innych im podobnych, wyjętych spod prawa typków. Nie żeby tacy jakoś bardzo często się zdarzali... 

Z dziwnie ciężką głową dotarłam wreszcie do czarnego bmw, które zaparkowałam tuż pod zamkniętym o tej porze sklepem spożywczym. Wygrzebałam z kieszeni koszuli kluczyki, władowałam się do samochodu, po czym ruszyłam w końcu z miejsca. Oczy piekły mnie niemiłosiernie, a przede mną było jeszcze jakieś pół godziny drogi. Przynajmniej na korki nie miałam jak narzekać, gdyż ulice były praktycznie puste. Że też w dzień nie może tak być... 


Vi

Cholera... Jak daleko już jestem...?

Wystarczająco daleko, żeby w końcu się zatrzymać.

Zamknij się, rozumiesz?! Nie potrzebuję twoich pieprzonych rad! Wynoś się z mojej głowy!

UWAŻAJ!

Byłam tak bardzo wycieńczona morderczym biegiem, że nie przykładałam uwagi do tego, gdzie dokładnie zmierzałam... Światło, pisk opon... To jedyne, co zarejestrowałam w tamtej chwili, a czuć... Czułam ból, ale nie na tyle dotkliwy, by mogło mnie to zabić... Jeśli nawet przeżyję... oni i tak mnie dopadną.

Nie możesz dać im się złapać! Rozumiesz? Myślisz, że tylko ty nie chcesz tam wracać? Chyba już zapomniałaś, że czuję razem z tobą...

Fakt... Szlag by to... Szlag ich wszystkich.

Próbowałam się podnieść i jakoś uciec z miejsca zdarzenia, tyle że nadal cholernie kręciło mi się w głowie... Czuję krew na ustach...

Kurwa jebana! Chyba zeżrę żywcem tego, kto to zrobił!

Nikogo nie będziesz pożerał, zrozumiano?! Nie dość, że migrena mi dopierdala, to jeszcze ty...

SixStories to obsess over. Discover now