- Jedziesz w ten weekend do Shane? - zapytał Carl poprawiając grzywkę.
- Mam nadzieję, bo z matką już nie umiem wytrzymać. - odparłam i zatrzasnęłam drzwiczki zielonej szafeczki z numerem siedemdziesiąt osiem. Szatyn uśmiechnął się i zamknął swoją szafkę.
- To może pójdziemy do kina? Albo coś? - zapytał chłopak, a ja już miałam odpowiadać, ale przerwał mi dzwonek na lekcje. Ja mam matematykę, a on biologię więc zaczęłam kierować się do sali z numerem dwanaście. Kiwnęłam głową twierdząco dając chłopakowi do zrozumienia, że z chęcią pójdę z nim do kina. Gdy już miałam wchodzić do sali zauważyłam, że Lori, mama Carl'a wchodzi do szkoły cała zapłakana. Chłopak podszedł do niej, ona coś mu powiedziała i oboje zaczęli płakać. Weszłam do sali cała zmartwiona i od razu napisałam do ojca sms'a. Długo nie musiałam czekać na odpowiedź. Rick został postrzelony...
***
Hej hej!
Co myślicie o prologu? Narazie nic się nie dzieje wiem,ale czekajcie na pierwszy rozdział!
A wiec tak w tym ff Shane wpadł z jakaś kobieta i tak powstała Louise. Carl i ona tutaj od razu maja po 15 lat ( przed apokalipsa).
AMGilbert18
YOU ARE READING
The Another Kid || TWD FF
FanfictionLouise Walsh to piętnastoletnia córka Shane. Dziewczyna mieszkała z matką, a na weekendy trafiała do ojca i tam razem z nim spotykała się z Grimes'ami. Ricka i Lori traktowała jak rodzinę, a Carl był jej najlepszym przyjacielem. Wszystko szło dobrze...
