Pewnego zruchanego ranka pan szanowny Jeon Jungkook, który chorował na niewyżycie seksualne miał ochotę na spotkanie się sam na sam z gołą dupą Yoongaska.
-Hej kiedy mogę przyjść? - spytał napalona dziwka Yoongas.
-Wbijaj śmiało kochanie- odpowiedział napalony Gguk macając swoje krocze i przygryzając wargę gdy tylko usłyszał dźwięk dzwonka do drzwi krzykną:
„Otwarte!", po czym młodszy wszedł do środka mieszkania. Cichutko powędrował do salonu gdzie siedział Kook. Blondyn, który usiadł na kolanach Jeona patrząc mu się w oczy szepną mu do ucha:
-Czego ode mnie wymagasz tatusiu ?- spytał uśmiechając się do mężczyzny.
-A czego mogę wymagać od mojego maluszka ?- oblizał szybko usta.
Chłopiec po chwili domyślił się czego oczekuje od niego Jungkook i powoli zaczął rozpinać jego koszulę. Starszy tylko się uśmiechnął trzymając dłonie na biodrach blondyna. Jeon błyskawicznie wpił się w usta młodszego łapiąc go za pośladki i ściskając je jak najmocniej dzięki czemu udało mu się uzyskać głośny jęk. Starszy, gdy tylko odczepił się od jego warg rzucił go na kanapę po czym szybko go rozebrał, to on chciał dominować a młodszy nie miał nic do gadania. Mołodszy leżał na brzuchu czekając na pierwszy krok junkooka. Mężczyzna zdjął z siebie bokserki i wyciągnął truskawkowy lubrykant z białej komody pod telewizorem. Delikatnie wsunął mokry palec do dziurki chłopca. Yoongi tylko cicho sapnął i lekko poruszał biodrami był przyzwyczajony do kutasa Jeona jednak dawno tego nie robili. Starszy zaczął nim powoli poruszać, a Yoon nadal cicho sapiąc mówił coś niezrozumiałego pod nosem. Kiedy już młodszy był odpowiednio rozciągnięty (ponieważ Kook miał chuja wielkości kija baseboliwego) pomijając to, że Jeon włożył całą dłoń do dupy Yoongasa, po chwili nakierował swojego kija baseboliwego na rozciągniętą dziurkę młodszego. Powoli włżył kija, a maluszek lekko się spiął, kutas Jeona nie był jak inne siusiaki, jego chuj był bardzo potężnym i twardym chujem. Starszy zaczął się poruszać w środku Yoongiego jednak za 4 pchnięciem młodszy doszedł z głośnym, przeciągliwym jękiem.
-JUŻ?!-Wydarł jape na całe mieszkanie Jeon.
Zestresowany Yoon nie wiedział co powiedzieć.
- N-no b-bo... On jest taki duży..- Wszyeptał czały czerwony.
Starszy głośno westchną i mocno klepną w dupe Yoongaska Kutaska, a ten krzyknął przestraszony.
-Przepraszam...- Wyszeptał blondyn, to nie była jego wina, ale nie chciał się sprzeciwiać swojemu tatusiowi. Starszy przeczesał włosy mniejszego, wziął go na kolana i zaczął go bujać usypiająco na boki. Chłopiec siedzący na nogach Jeona zaczął się robić śpiący, położył głowę na na ramieniu mężczyzny i powoli zaczął przysypiać. O to chodziło Kookowi, młodszy musiał odpocząć, już i tak miał trudniej bez rodziców, którzy zmarli mu 2 lata temu. Po 10 minutach łykania do snu śpiący Yoongi był przykryty ciepłym kocykiem przez Kooka w jego sypialni. Jeon założył bokserki, aby schować swój kij basebolowy i powędrował do kuchni zrobić jakieś jedzenie. Chłopiec spał jak kamień, tan seks naprawdę go wykończył co kilka minut przewracał się na drugi bok. Starszy zaczął przygotowywać składniki na makaron ryżowy z warzwami i serem. Krojąc umyte warzywa na desce i wsypując przygotowane składniki na patelnię usłyszał niegłośny stukot z sypialni. Szybko pospieszył do pokoju i otwierając drzwi od sypialni ujrzał słodko śpiącego Yoongiego, który właśnie spadł z łóżka Jeona. Starszy cicho się śmiejąc podniósł malca i ponownie położył na łóżko delikatnie całując go w policzek. Po dotyku wargami Jeona w policzek Yoongi powoli zaczął się przebudzać.
-Csiiii...- Próbował ponownie uśpić maluszka.
-M-mm-m...-Mruczał coś pod nosem Yoongi. Kook cicho się śmiejąc przytulił do siebie dokładnie owiniętego w różowy kocyk Yoongisia.
- Dzień dobry skarbie- powiedział starszy z uśmiechem na twarzy. Wtulony w starszego Yoongi zaczął ziewać w ramie Jeona mówiąc: Dzień dobry tatusiu..-Szepną nie do końca wyspany Kook powolizaczął zbliżać się do malutkich ust Yoongiego po czym złożył namiętny pocałunek na wargach chłopaka. Młodszy lekko się rumieniąc opuścił głowę w dół.
-Słodziak..- szepną mu do ucha przez co jeszcze bardziej zeobił się czerwony.
Jungkook zaczął przygryzać delikatnie płatek ucha dzięki czemu młodszy cichutko jękną. Mężczyzna chwycił za talię chłopaka i mocno przyciągnął go do siebie zdejmując koc z młodszego. Jeon zaczął zostawiać mokre, czerwone ślady na bladym ciele Yoongiego. Min cicho sapał łapiąc za kosmyki włosów stawszego, który zjechał na klatkę piersiową i zassałem się na lewym sutki chłopaka. Maluszek próbował wyrwać się spod uścisku Jeona, jednak starszy był dzielniejszego, trzymał mocno nadgarstki chłopaka przez co nie udało mu się uwolnić.
-P...-przestań...-Wyjęczał głośno Yoongi wijąc się na boki, jego blada i bardzo wrażliwa skóra stała się fioletowa-czerwona na szyji i sutkach oraz brzuchu. Starszy zjechał pocałunkami do bokserek młodszego. Członek Yoona zaczął mocno pulsować, chłopiec nie potrafił nawet stłumić jęków poduszką, którą miał pod ręką.
-Cichutko...- Odsunął się na chwilę od młodszego zdejmując bokserki chłopaka.
-A-ah..-Mrukną cicho chłopiec chowając głowę w poduszkę. Jeon błyskawicznie obrócił chłopaka tyłem do siebie zbliżając pośliniony palec do dziurki maluszka. Powoli włożył go, a chłopiec gryząc posdewkę poduszki delikatnie się śpią. Starszy przeczekał chwilę aż Yoongi będzie gotowy. Po 2 minutach maluszek pokręcił biodrami, pokazując w ten sposób, że Kookie może kontynuwoać. Jeon zaczął poruszać ręką z każdą sekundą coraz szybciej. Chłopiec cichutko jęcząc ściskał pościel, a starszy dodał drugi palec. Yoongi zagryzając zęby wiercił się na boki. Jeon dodając mocnego klapsa w pośladek Yoongiego przyspieszył ruchy i dodał trzeci palec, bo była taka potrzeba. Kook zawsze próbował powiększyć swojego penisa o conajmniej 2cm codziennie. Miał obsesję na tym punkcie, to dlatego jego chuj wyrusł na takiego bydlaka i do tej poty posiada swój kij basebolowy. Jednak wróćmy do naszych ukochanych. Młodszy głośno jęknął z bólu, kook zawsze dawał dwa palce, trzeci mógł oznaczać tylko jedno... Jeon szykował coś dla dupy Yoongaska i to chyba nie był jego penis... Starszy poruszał jeszcze kilka razy trzema palcami po czym wyszegł wyciągając dużego, różowego dildosa z szafki nocnej mężczyzny mówiąc:
-Niespodzianka dziwko- Szepnął uśmiechając się pod nosem. Gguk mocno wepchnął dildosa w rozciągniętą dziurkę młodszego. Yoongi zanim się obejrzał już miał zabawkę w dupie. Maluszek mocno się śpią zagryzając zęby, dildo było o wiele większe od kija Kooka. Jeon przygryzając wargę z podniecenia zaczął szybko poruszać zabawką. Min wygiął się w łuk z bólu krzycząc. Yoongi był bardzo uległy swojemu tatusiowi, mógł zrobić dla niego wyszytko, dlatego nie buntując się próbował wytrzymać ból. Starszy z każdą sekundą wsadzał zabawkę coraz mocniej i głębiej w maluszka.
-Możemy zaprzestać..?- Wyszeptał cichutko. Starszy ignorując pytanie Yoongiego kontynuawał swoje poczynania.
-P-proszę..- Jęczał z bólu. Jeon litościwie wyją dildo z chłopaka i oddtawił je na szafkę nocną. Yoongi, który przestał się spinać podziękował swojemu tatusiowi za zaprzestanie i przytulił się mocno do niego.
-Nic nie szkodzi..-Wyszeptał po minucie. Siedzieli tak w ciszy przez godzinę. Mały zaczął znów zasypiać, więc Jeon nie miał nic przeciwko. Nawet położył się z nim przykrywając szczelnie Yoongiego kocem i również zasypiając. Na zegarze dochodziła 16:43. Młodszy zaczął się wiecić w objęciach Jungkooka przez co starszy też powoli się wybudzał.
-T-tatusiu...- Wymruczał Yoongi.
-Hmm..- Ziewnął Kook.
-Jestem głodny...- przetarł oczy mówiąc szeptem. Starszy przeciągnął się leniwie i wstając z łóżka wziął na ręce mniejszego. Min trzymając swoje malutkie dłonie na ramionach Jeona powiedział:
-Przepraszam, że robię problem..- opuścił głowę.
-Nie robisz żadnego problemu kochanie, co ty wygadujesz- Uśmiechnął się ciepło i pocałował młodszego czule w czubek głowy. Po chwili znaleźli się w kuchni gdzie Kook kładąc Yoona na kanapę w salonie poszedł odgrzać wcześniej zrobiony makaron. Młodszy w pewnym momęcie zaczął kichać gdzie leżał Yoongi.
-Chyba źle się czuje..-Powiedział ochrypłe Min.
YOU ARE READING
Yoonkook oneshot
Fanfiction-Czego ode mnie wymagasz tatusiu ?- spytał uśmiechając się do mężczyzny. -A czego mogę wymagać od mojego maluszka ?- oblizał szybko usta. Ff napisany przez moją przyjacółke na lekcji
