i had all

146 21 11
                                        

– Nienawidziłem twojego uśmiechu, wiesz?

Pogładziłem kciukiem jego bladą, chłodną dłoń. Niepokojące uczucie. Zawsze to on narzekał, czując moje zimne palce na swoim karku czy policzku. Wzdrygał się pod ich dotykiem jak kot ochlapany wodą strzepniętą ze świeżo umytych rąk, po czym łapał je w swoje, wiecznie rozgrzane i wilgotne. Z udawanym grymasem niezadowolenia rozcierał je dopóty, dopóki ich temperatura nie wzrosła do zadowalającego go poziomu. Dopiero wtedy pozwalał mi zatrzymać je dłużej na swoim ciele.

– Pamiętasz tę noc? Tę, której znalazłem cię w „moim" miejscu.

Gwałtownie otworzyłem drzwi, i z kurtką w ręku wybiegłem z domu. To był już kolejny raz. Kolejny raz, kiedy rzeczywistość stała się gorsza od koszmaru.

Kolejny raz, kiedy się poddałem.

Noce podobne tamtej były zbyt mnogie, aby je zliczyć, jednak za każdym razem uciekałem z tego samego powodu – bałem się, cholernie się bałem.

Minąłem otwartą furtkę, i pozwoliłem swoim stopom poprowadzić mnie dobrze znanym szlakiem. Szybko ujrzałem posiadłość państwa Kwon, przed którą skręciłem w polną drogę. Wsłuchując się w śpiew cykad, głuchy dźwięk stóp uderzających o ziemię i swój szybki oddech, starałem się uspokoić.

Byłem już blisko, kiedy brak tchu zaczął mi poważnie doskwierać. Zwolniłem więc kroku i zarzuciłem kurtkę na plecy – przenikliwy chłód nocy, niesiony porywistym wiatrem, bezwzględnie wwiercał się w kości.
Nie wiem, czy drżenie moich mięśni było wynikiem stresu, wysiłku, zimna, czy też mieszanki wszystkich trzech.

Aby przedostać się z polnej drogi na skraju lasu, trzeba pokonać kilkanaście metrów wysokich, suchych traw, szeleszczących głośno przy każdym ruchu. Tego dnia ich szum  Pewnie dlatego tak późno usłyszałem twoje ciche łkanie. Siedziałeś w „moim" miejscu oparty o drzewo. Księżyc dawał wystarczająco dużo światła abym mógł dostrzec twoje zmarszczone czoło, zamknięte oczy i świeże łzy, mieniące się w chłodnym blasku.

Pokonawszy kilka kroków, kucnąłem przed tobą, lecz nie zwróciłeś na mnie uwagi. Delikatnie położyłem dłoń na twoim kolanie. Gwałtownie się wzdrygnąłeś, i szybko pociągnąłeś za cienki kabel, wyszarpując słuchawki z uszu. Nocnej pieśni cykad akompaniować zaczął cichy szum muzyki. To przez nią musiałeś nie zauważyć wcześniej mojej obecności.

- Nikt cię nie szuka, dzieciaku? - zapytałem zaniepokojony.

- Chcesz mnie zabić, zgwałcić i zakopać pod choinką? - Zawstydzony, wytarłeś dyskretnie mokre policzki rękawem bluzy.

- Co? Nie, zdecydowanie nie. - Otworzyłeś usta, jakbyś chciał coś powiedzieć, jednak kontynuowałem, więc wbiłeś wzrok w swoje buty. - Nie spodziewałem się tutaj nikogo.

Spojrzałeś na mnie opuchniętymi oczami.

- Co robisz w lesie o pierwszej w nocy?

- Pewnie to samo, co ty. - Usiadłem na ziemi, i odszukałem w kieszeni wygniecione opakowanie oraz zapalniczkę. - Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.

Odwróciłeś wzrok, zatrzymując go na cichym morzu traw.

- Nikt nie wie, że wyszedłem.

- To którą choinkę wybierasz? - Wsunąłem papierosa między wargi i zbliżyłem do jego końca odpaloną zapalniczkę. Zaciągnąłem się, po czym uniosłem wzrok i napotkałem twoje zaniepokojone spojrzenie. - Nie patrz tak na mnie - skrzywiłem się - żartuję tylko. Nie jesteś stąd, prawda? - zapytałem, znając odpowiedź. Kiwnąłeś głową, a ja wyciągnąłem przed siebie rękę. - Min Yoongi.

- Park Jimin. Przyjechałem na jakiś czas do dziadka. - Rozluźniłeś się widząc, że mimo wcześniejszych słów, nie mam wobec ciebie złych zamiarów. Nie kwapiłeś się jednak do uściśnięcia mojej dłoni, więc włożyłem ją z powrotem do kieszeni, i ponownie sztachnąłem się.

- Czyli rodzina w końcu zainteresowała się starym Chanyeolem... - mruknąłem do siebie, wypuszczając dym z płuc. - Nieważne. Długo tu siedzisz?

- Około jedenastej wyszedłem z domu. Trochę zbłądziłem i trafiłem tu. Dlaczego pytasz? - „Bo się martwię o ciebie, cepie" chciałem powiedzieć, jednak ugryzłem się w język.

- Chodźmy. Dziadek czeka.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jul 19, 2020 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

The night we met  «Yoonmin»Stories to obsess over. Discover now