Calum był bardzo poddenerwowany dzisiejszym dniem. Jego chłopak, Ashton, wrócił zmęczony z pracy i ani myślał zająć się Calumem. Jak prawie codziennie starszy mężczyzna położył się w ich sypialni i zasnął znudzony z książką w dłoniach.
- Cholerny nudziarz - warknął pod nosem Cal i ubrał kurtkę. Wyszedł z domu i skierował się do najbliższego klubu. Już po kilku minutach siedział przy barze.
- Coś mocnego - mruknął do barmana i rozejrzał się wokół.
Luke zainteresowany nową twarzą przysiadł się do bruneta. Oparł się łokciami o blat i uśmiechnął.
- Dla takiego pięknego chłopca to ja stawiam. - podał barmanowi pieniądze.
- Umm, to bardzo miłe - zarumienił się Cal i uśmiechnął lekko do nieznajomego - jestem Calum - wyciągnął do niego dłoń.
- Luke. - uścisnął jego rękę. - Co taki piękny chłopiec robi sam w klubie w nocy?
- Mam być szczery? - westchnął i upił łyk swojego drinka, gdy barman skończył go przygotowywać. - Mój chłopak za dużo pracuje i dziś znowu mnie zignorował, więc przyszedłem się schlać - przyznał.
- Też będę szczery. Twój chłopak jest chujem. - położył dłoń na udzie Hooda i zaczął kreślić palcem różne wzorki.
Calum spiął się na uczucie ręki Luke'a na swoim udzie, ale nie strzepnął jej.
- Nie no bez przesady, gdy nie pracuje potrafi być ideałem - bronił Ashtona.
- Ale widzisz... jest zbyt zajęty pracą. A szkoda, bo taki chłopiec mu ucieknie - szepnął mu na ucho i ścisnął jego udo.
Calum jęknął cicho i od razu skarcił się za to w myślach.
- A-ale ja go naprawdę kocham - tłumaczył Luke'owi, nawet nie wiedząc po co.
- A skąd ta pewność, że on kocha ciebie? Rozluźnij się, kotek. - zaczął całować jego szyję. Blondyn był lekko pijany, przez co pachniał alkoholem.
- Sugerujesz mi, ż-że mój chłopak mnie n-nie kocha? - zająknął się i odchylił głowę do tyłu, aby dalej móc napawać się uczuciem ust starszego na swojej szyi.
- Może tak, może nie.. - zassał skórę na jego szyi, robiąc mu przy tym malinkę.
- Bez malinek - warknął Hood i odepchnął od siebie blondyna - jak Ash to zobaczy to mnie zabije, chyba powinienem sie zbierać - westchnął i wstał z miejsca, chcąc uniknąć kłopotów.
- Jesteś pewny? Nie zostaniesz ze mną? - mruknął blisko twarzy bruneta, kiedy wstał. Zakręcił na palec kosmyk włosów Caluma i uśmiechnął się lekko.
- To zdrada, nie mogę mu zrobić czegoś takiego - westchnął ciężko Cal - mimo, że jesteś naprawdę gorący - dodał pod nosem.
- Jak wolisz. - wyciągnął z kieszeni chusteczkę i złapał za leżący na blacie marker , który należał prawdopodobnie do barmana. Zapisał na chusteczce swój numer i podał ją Calumowi.
- Nie mam kartki, wybacz. Jeśli coś to dzwoń - puścił mu oczko i wyszedł z baru.
- Nawet na to nie licz, nie zdradzę swojego chłopaka! - krzyknął za nim Calum i ponownie usiadł przy barze, chcąc schlać się do nieprzytomności.
...
nie miałyśmy chyba w planach publikować tego tak szybko, ale jutro wyjeżdżam do łodzi, więc pomyślałam, że fajnie by było
miłego dnia/ wieczoru / d
Wracam sobie spokojnie do domu, a tu mi Daria wyskakuje z publikowaniem ff, które zaczęłyśmy pisać wczoraj xdd
Nie no ale w sumie fajnie, lubię to ff
Do kiedyś tam xx /n
YOU ARE READING
break up with your boyfriend, i'm bored
Fanfictiongdzie ashton kocha caluma, ale pojawia się luke, który wszystko niszczy. start; 13/02/19
