Frisk Pov.
-Co muszę zrobić?!... Chara?-
otaczała mnie czerń... ciemność... pustka... nicość... jakby nie istniało nic innego... jakbym zniszczyła wszystko... -Więc chcesz wrócić...-
głos dziewczyny zabrzmiał.
-Chcesz wrócić do swojego świata... świata który to TY zniszczyłaś, świata który to TY zepchnęłaś w przepaść, świata który
- Tak! Tak, chcę...-
przerwałam jej, a łzy zaczęły mi spływać po policzkach. Nie miałam prawa płakać... to JA byłam POTWOREM.
-Wiesz... nadal masz coś czego potrzebuję... daj mi to, a będziesz wolna-
jej słowa były stuprocentową pułapką, nie byłam aż tak naiwna
- Nie... nie oszukasz mnie... nie kolejny raz-
Zaczęłam słyszeć wiatr... zimny wiatr... martwy.
Zaczęłam płakać, przeklinać siebie, przeklinać swój los, przeklinać ten pieprzony świat.
- Czego oczekujesz?... Myślisz, że konsekwencje Cię nie dotyczą?-
Chara stała całkowicie wyprostowana, patrzyła na mnie wzrokiem wyższości.
-Tak!-
Dziewczyna poruszyła się jakby poruszona, widać było, że chciała to ukryć
-Dokładnie... Więc zgadzasz się?-
teraz to ja byłam zaskoczona
-TaTak!...- odpowiedziałam niepewnie jąkając się
-Dobrze... Daj mi swoją DUSZĘ-
Jej głos był... dziwny... brzmiał jak połączenie wyższości, szaleństwa i... czegoś jeszcze... nie umiałam tego określić, nie widziałam, aby ktoś tak przy mnie się śmiał.
Chara Pov.
-Dobrze-
na twarzy dziewczyny pojawił się uśmiech, a z oczu płynęły strumyki łez. Wyglądała ironicznie, bezbronnie i nawet uroczo Zaraz co?!
-Odbierz mi wszystko! Tak jak ja odebrałam wszystko temu światu! Chcę cierpieć! Chcę umrzeć! Chcę
-A więc ustalone-
przerwałam jej i zaczęłam się śmiać, psychopatycznie, ale śmiać. Podeszłam do niej i wbiłam się gołą ręką w jej brzuch.
Frisk krzyknęła przeraźliwie, dało mi to ogromną satysfakcję.
Gołym okiem było widać jak traciła rozum.
Kiedy wysysałam z niej jej energię życiową- jej duszę, jej zmysły, jej determinację-krzyczała przeraźliwie, a jej twarz zalewała się łzami.
Co dziwne nie sączyła się z niej krew, wręcz przeciwnie- na mojej ręce pojawiał się pył, jakby była potworem, jednak potwory nie mają duszy- nie rozumiałam nic.
Gdy skończyłam skończyły się również jej krzyki.
Pomyślałabym, że zemdlała, jednak nie byłam ślepa-klęczała na ziemi patrząc pustym, pozbawionym życia wzrokiem na posadzkę, brudną od pyłu dusz.
Odebrałam jej duszę, jednak pozostawiłam przy życiu.
Taka była umowa, nie było w moim interesie zabijać mojego wspólnika... pozatym mogła mi się jeszcze przydać.
Frisk Pov.
Czułam się pusta.
Całkowicie martwa.
Bezwartościowa.
Wpatrywałam się w miejsce, gdzie powinna być krew, jednak był tam tylko proch, ten sam proch, który zostawiłam za sobą.
Ten sam proch, który zostawiłam po zabiciu każdej duszyczki, co odważyła się wyjść mi w drogę.
Ten sam proch, który posiadały TYLKO potwory.
Jestem potworem?...
Spojrzałam przed siebie, Chary nie było.
Otaczająca wszystko otchłań zaczęła się rozpływać, zobaczyłam przed sobą barierę.
Wstałam.
Spojrzałam na moją ranę, znaczy miejsce gdzie powinna być, teraz nie było po niej śladu, jakby to nigdy nie miało miejsca.
Ruszyłam w stronę bariery.
Przeszłam przez nią bez oporu. Zdziwiło mnie to By zniszczyć barierę potrzeba siedmiu dusz, by przez nią przejść- jednej. Przecież ja już nie...
Z moich rozmyślań wyrwał mnie blask zachodzącego słońca. Przepiękny widok, jadnak byłby piękniejszy, gdybym oglądała go z bliskimi, właśnie Czy ja mam bliskich?
Zaczęłam kierować się w stronę dołu góry, gdy się nagle poślizgnęłam
Tego właśnie chcę...
Chcę umrzeć.
Nie jestem warta życia.
Chcę zapłacić za swoje błędy.
Chara Pov.
NIE, NIE, NIE!!!
Czemu jestem w niej uwięziona?!!!
Za. Chwilę. Zginę.
Nie chce zginąć!
Nie znowu...
Byłam zamknięta w dziewczynie, nie mogłam się uwolnić.
Opadałam bezczynnie odbijając się o skały.
Słyszałam krzyki Frisk, choć mówiła, iż chce umrzeć, wcale tego nie chciała.
Czułam to większy to mniejszy ból, ale nagłe uderzenie było mocniejsze od pozostałych.
Ból, przeszył całe moje ciało, przed oczami pojawiła się ciemność, pustka. Dokładnie taka jak ją zapamiętałam.
Gdy otworzyłam, nie wierzyłam gdzie jestem. To było...
++++++++++++
Dobra chyba każdy wie gdzie są teraz.
I chyba wszyscy się zgodzą, że Frisk to przegryw roku.
ESTÁS LEYENDO
Rozgrzeszenie [Frisk x Chara]
FanfictionFrisk po przejściu ścieżki ludobójczej i oddaniu duszy Charze wychodzi na powierzchnię. Po wydostaniu się na wolność pada ofiarą wypadku. Czeka ją wiele cierpienia by otrzymać rozgrzeszenie. Czy da sobię radę? Czy zasłuży na życie wieczne? Uniwer...