Prolog

167 13 7
                                        

Starzec siedział za biurkiem i badawczym wzrokiem przyglądał się ciemnowłosej kobiecie. Jego niebieskie oczy, mające zazwyczaj radosne ogniki były poważne.

- Byłam... Niezwykle naiwna. Myślałam, że ze mną będzie inaczej...

- Doskonale cię rozumiem Esme. Wiele ludzi zostało oszukanych Nie tylko ty zostałaś zauroczona...- Dodał spoglądając na jej zmizerniałą twarz- Mogę ją zobaczyć?

Na ustach Esme pojawił się uśmiech. Podała zawiniątko Dumbledore'owi.

- Jest podobna do ciebie.

Kobieta zaśmiała się.

- Wygląda na to, że bóg istnieje.

Dziecko otworzyło oczy. Były bardzo ładne. Czekoladowe tęczówki przyglądały się dyrektorowi z ciekawością.

- Znalazłem kogoś odpowiedniego dla niej. Amatis Steelforest. Jest charłakiem więc naturalnie wie o świecie magii.

W oczach Esme pojawiły się łzy.

- Nie płacz kochana. Nie żegnasz jej na zawsze.

- Jest szansa, że zginę. Nawet nie wiem kiedy to się skończy.

- Miejmy nadzieję, że niebawem.

Za oknem zachodziło słońce. Dumbledore powoli podniósł się z krzesła.

- Już czas. Stackhouse powinna już być.

Esme powoli pokiwała głową. Przeniosła swój wzrok na córkę. Dziewczynka zacisnęła dłoń, wokół kościstego palca siwobrodego. Nagle z kominka buchnął zielony płomień i z kominka wyszła blondwłosa kobieta. Miała niebieskie oczy i twarz w kształcie serca. Była wysoka i postawa z talią jak u osy. Miała na sobie czarną, koronkową sukienkę z gorsetem do kolan. W dłoni trzymała misternymi wzorami. Wokół jej szyi można było zauważyć naszyjnik z kamieni Lapis Lazui.

- Jak miło cię widzieć Tess.

Kobieta wykrzywiła wargi w uśmiechu. Jej wzrok powędrował do malucha. Momentalnie jej chłodna postawa złagodniała.

- Więc... To ona? - Wolnym krokiem podeszła do Albusa.

- Ma oczy po ojcu- Powiedziała, marszcząc brwi.

W gabinecie stało się jakby chłodniej.

- Jak ma na imię?- Blondynka zwróciła się do Esme.

- Lorcana Catia.

- Bardzo ładnie.- Stackhouse wymusiła uśmiech. Pierwsze imię dziewczynki kompletnie jej się nie podobało, jednak postanowiła to zachować dla siebie.

- Drugie dostała po mojej matce- Black ucałowała dziecko w  główkę. Ledwo co powstrzymywała  szloch.

Tess delikatnie wzięła małą na ręce.
Esme wzięła drżący oddech.

-Proszę. Uważaj, aby was nie złapali. Ona musi być bezpieczna.- Powiedziała niemalże szeptem.

Stackhouse uniosła brwi.

- Wątpisz we mnie Black...? Jestem odpowiedzialna za zapełnienie połowy Azkabanu tymi śmierciojadami. Uwierz mi, nie złapią mnie- Na jej ustach pojawił się drwiący uśmieszek.
Weszła na powrót do kominka. Nabrała proszku do ręki.

- Londyn, Strzychówka- Całą sylwetkę blondynki pochłonęły płomienie. Ułamek sekundy i już jej nie było.

-...I? To tyle?- Zapytał zawiedzony James, patrząc zdumiony na Esme.

- James!- Krzyknęła Lily z obrażoną miną, kładąc dłoń na ramieniu kobiety.- Naprawdę ciekawe- Powiedziała z uznaniem.

- Pewnie było to dla ciebie trudne- Szepnął Remus , z uśmiechem.

Esme pokiwała głową.

- Ciekawe co u Lory...- Powiedział Syriusz, opierając się na ręce.

- Jest na to bardzo dobry sposób, patrz- Zaśmiał się Remus, pokazując telefon.

- Achhh... No tak- Uśmiechnął się Black- Wattpad.

- W rzeczy samej- Powiedziała Esme.

- Wejdź po prostu na profil CallaGray i książkę "Czysta krew: Mroczne intrygi//Lory Riddle"- Wyrecytował James- Nie patrz na mnie , Lily- Warknął, gdy Ruda zrobiła się lekko czerwona, patrząc na niego podejrzliwie- Ja tylko czytam jej opowiadania!

- Ja sobie czytam "Prochem i cieniem jestesmy"- Esme wzruszyła ramionami- Przyznajcie się- Pokazała palcem na Remusa i Syriusza- Shipujecie Alex i Max'a!

- Ej, patrzcie- Zawołał Remus- Znalazłem jakiś fajny profil!

Cała piątka pochyliła się nad telefonem.

- CzytamyRazemPL...- Przeczytał James.

- Ona napisała to co wam powiedziałam!- Krzyknęła Esme.
Nagle pojawia się anonimowa postać CzytamyRazemPL. W ręku trzyma długopis,a w drugiej notes.

- Dzień dobry, ja tylko służbowo- Uśmiecha się.- Jako, że pisze historię o was, chciałabym zapytać o wasze przygody w Hogwarcie!

Esme uśmiechnęła się. Czyli jeszcze trochę po opowiada...

*******************************

Hej, hej to pierwszy rozdział! Serdecznie dziękuję CallaGray za pozwolenie napisania o jej postaci. Zapraszam na jej książkę "Czysta krew: Mroczne intrygi//Lory Riddle". Jeśli się podoba zostaw gwiazdkę i komentarz, a żeby być na bieżąco z moimi książkami naciśnij Follow, Pa !

« Czarne Róże »Stories to obsess over. Discover now