18. What?

1.1K 96 4
                                    

- Luke. - Weszła do kuchni, gdzie znajdował się blondyn. Spojrzał na nią i lekko się Uśmiechnął.

Emily podeszła bliżej, trzymając ręce w bluzie

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Emily podeszła bliżej, trzymając ręce w bluzie. Powoli wyjęła rękę.

- Co to jest? - Zapytała trzymając w dłoni kawałek sztucznej skóry. Luke wziął do ręki ten kawałek, obejrzał go z każdej strony.

- Sztuczna skóra. - Odpowiedział wyrzucając kawałek do śmieci.

- No właśnie wiem, tylko co to robiło pod waszą kanapą? - Zapytała ostro.

- Po cholere zaglądasz pod kanapę? Jeszcze powiedz, że byłaś u mnie w pokoju. - Podniósł głos, na co blondynka lekko podskoczyła.

- Twojej kuzynce wypadł kolczyk od lalki i poprosiła mnie o pomoc. - Powiedziała spokojnie.

Blondyn zaczął podchodzić do niej powoli

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Blondyn zaczął podchodzić do niej powoli.

- Emily.. - Zaczął.

- Co to robi u Ciebie? - Zapytała głośniej cofając się. Nie chciała być blisko osoby, która rujnuje jej życie.

- Pewnie jakaś część z zabawek młodej.

- Przestań kłamać! - Krzyknęła, łapiąc się za włosy. - Ty o wszystkim wiedziałeś. Co robię, z kim. - Zaczęła chodzić nerwowo po pomieszczeniu.

- Emily do cholery - również krzyknął blondyn.

- Wszystko widzisz to co widzę ją. - Stanęła przed nim z łzami w oczach. - Przyznaj się w końcu do cholery - Powiedziała zaciskając zęby. Blondyn stał przed nią zaciskając szczękę. Nic nie odpowiedział. - Zabiłeś przy mnie niewinną dziewczynę, a nie potrafisz powiedzieć prawdy? - Zaśmiała się histerycznie.

- Tak, to kurwa ja! - Krzyknął i przycisnął blondynkę do ściany, przestawiając jej broń do skroni. - Miałem powód. - Dodał ciszej, przypominając sobie o obecności młodszej kuzynki.

- Jaki? - szepnęła. - Co ja Ci do cholery zrobiłam, chciałam Ci pomóc? O to Ci chodzi? - Łzy zaczęły spływać po jej twarzy, zdając sobie sprawę, że to on, osoba, której ona pomaga.

- Miałem sprawdzić, czy napewno mi pomożesz. - Powiedział po chwili ciszy, puszczając blondynkę.

- Nie licz na pomoc z mojej strony. - spojrzała mu w oczy. Widziała tylko obojętność. - szukaj sobie innej osoby, która chciałby Ci pomóc.

- Żartujesz?!

- Nie Luke, przez Ciebie ostatnie tygodnie mojego pieprzonego życia są do dupy. Nie mam ochoty żyć ze świadomością co się stało z tą dziewczyną. Ta akcja z głową to już przebiła wszystko. - Prychnęła. - Ja chciałam od Ciebie jakiejkolwiek pomocy. A tak naprawdę powinnam trzymać się z daleka od Ciebie. Wybacz Luke, ale u mnie nie masz czego szukać. - Powiedziała, wycierając łzy. Jak szybko weszła, tak szybko wyszła z tego znienawidzonego już domu. Teraz chciała jak najszybciej przekazać papiery do Luke'a i mieć już święty spokój.

Podoba mi się nowa aktualizacja! 😊 ja zaczynam teraz ferie, więc osoby, które zaczynają ferie razem ze mną, życzę miłych ferii. A tym, którzy idą do szkoły, no to wytrwałości 😂

Be On My Side IL.HI ✔Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz