We've updated our Content Guidelines.
Review the latest guidelines to keep sharing stories safely.

Prolog + Rozdział 1

143 8 6
                                        

Zakończenie roku szkolnego, wakacje, a po wakacjach liceum. Lecz nie odbiegajmy już od razu do liceum. Zatrzymajmy się na wakacjach. Pierwszy ich dzień już zapowiadał się nudno i samotnie. Moja mama, jak i tato w pracy, w sumie nic nowego...
A no tak zapomniałam się przedstawić. Jestem Blanka, Blanka Fini. Znajomi mówili po prostu po nazwisku, Fini. Wracając do mojego dnia, obudziłam się o 7. Super po prostu, są wakacje, a ja nie moge jak normalna nastolatka wstać przykładowo o 10.. No cóż, skoro już wstałam pierwszą czynnością było sprawdzenie wszystkich portali społecznościowych, m.in. twitter, snapchat, facebook, vine i instagrama. Na każdym z portali obserwuje tylko swoich idoli, czyli cały skład z Magcon (Chłopaki z Vine'a). Po sprawdzeniu wszystkiego wywlokłam się z łóżka i skierowałam się łazienki , żeby się ogarnąć. Pół godziny później byłam gotowa na zejście na dół do kuchni i zjedzenie śniadania, w skrócie byłam gotowa na przeżycie tego dnia. Jak i każdego innego, bo zawsze wyglądały tak samo. Mogę swój dzień opisać trzema punktami:
1. Wstać,
2. Przeżyć dzień,
3. Pójść spać.
Serio i tak jest wkoło.
Pewnie się zastanawiacie, dlaczego tak? Nie masz znajomych? Przyjaciół? Cały czas w domu siedzisz? Nie spędzasz z nikim czasu?
Otóż nie bardzo. W swoim życiu miałam tylko jedną prawdziwą przyjaciółkę. Miała na imię Jessica, niestety dwa lata temu zgineła w wypadku samochodowym razem z rodzicami. Po tym wszystkim załamałam się tak bardzo, że jedyne osoby z którymi rozmawiałam, do których w ogóle coś mówiłam byli moi rodzice. Oczywiście jak nie byli w delegacjach czy po prostu w pracy... heh. Najdłużej rozmawiałam z nimi z 30 minut? Tyle czasu dla mnie znaleźli. Przez to, że zamknełam się w sobie (tak jak i w pokoju) inni znajomi nie utrzymywali ze mną już kontaktu. Nie miałam już w sumie nikogo. Jedyne co dawało mi radość, jakąkolwiek chęć do życia i upust moim emocją było moje hobby. To była muzyka. Kocham śpiewać, grać na instrumentach, m. in. Gitara, perkusja, klawisze(pianino, keyboard, fortepian), saksofon nawet. Muzyka to moja odskocznia od wszystkiego. Nagrywałam także covery. Tylko, że ich nigdzie nie publikowałam, wolałam zostawić je dla siebie. Bałam się krytyki innych. Jessica jak jeszcze żyła mówiła mi jednak jak ja to pięknie śpiewam( omg bosz i takie tam) zachwycała się tym jak nie wiem. Jezu Blanka jak ty się rozgadujesz. Dobra, wracajmy do tego, że zjadłam śniadanie. Po skończeniu posiłku odstawiłam talerz do zmywarki i biorąc ze sobą butelke soku pomarańczowego, jakieś słodycze i chipsy skierowałam się z powrotem do swojego pokoju. Postanowiłam, że zrobie sobie dzień lenia i będę oglądać filmiki na Youtube. Oczywiście chłopaków z Vine (heh). Kocham ich normalnie, ich filmiki zawsze poprawiały mi humor, nawet ten najbardziej zjebany. Zanim jednak cokolwiek zrobię muszę zejść z powrotem do kuchni po miskę na chipsy i inne rzeczy. Brakowało mi czegoś jednak czego w domu juz nie miałam, a miałam na to ochotę. Było to sushi i ewentualnie pizza. Tak te dwie rzeczy muszę sobie załatwić. Ubrałam bordową, rozpinaną bluzę na siebie bo w samym T-shirt'cie było by mi trochę chłodno. Na nogi założyłam już trochę znoszone vansy. Złapałam jeszcze tylko deskorolke i telefon ze słuchawkami. Zakluczyłam dom i pojechałam do supermarketu.

*Trochę później*
Wracałam już do domu z zakupami słuchając piosenki Justina Biebera - Sorry. Podśpiewając sobie weszłam do domu, zdjęłam buty i pobiegłam na góre z zakupami, a następnie rzuciłam się na łóżko. Otworzyłam laptopa i zaczęłam swój maraton, który zakończył się o 12 w nocy. Zaszalałam. Byłam trochę zmęczona, więc postanowiłam się wykąpać i wskoczyć prosto do ciepłego łóżka, w którym i tak spędziłam cały dzień. Po wyjściu z łazienki pozbierałam papierki i kartony po jedzeniu i je wyrzuciłam. Teraz dopiero mogłam iść spać, co też zrobiłam.


Helpfull Friends I Magcon fanfiction IStories to obsess over. Discover now