Hejka . Mam 17 lat i mam na imię Emilia. Mieszkam we Wrocławiu z Mamą . Moja mama jest Polką a Tata Koreańczykiem .
Interesuje się komponowaniem piosenek . Moją najlepszą przyjaciółką jest Oliwia .
Gdy miałam 7 lat mieszkałam z tatem w Korei ( ponieważ moi rodzice są po rozwodzie) . Mieszkałam w Seulu 6 lat . Przyjaźniłam z w trójkę z Jungkookiem , Oliwią ( ponieważ Oliwi rodzice też byli po rozwodzie) . Jungkook był moim najlepszym przyjacielem , a Oliwia po nim . Teraz z Jungkookiem nie mam wogule kontaktu przez 4 lata . Kiedyś przyjeżdżał do mnie na wakacje do Polski , ale potem rodzice zapisali go do szkoły muzycznej . Tęskniliśmy za sobą, ale czułam że Jungkook był na mnie zły lub mnie unikał . Z czasem urwaliśmy całkiem kontakt bo mówił że NIBY w Korei weszła nowa sieć wifi i rodzice wymienili na tą nową, że przez długi czas miał problem z internetem i nie pisał do mnie i nie dzwonił .
- Już schodzę na dół! - krzyknęłam do mojej mamy tak aby usłyszała.
Jak powiedziałam, tak zrobiłam. Zeszłam szybko po schodach do kuchni na śniadanie , jadę za godzinę na lotnisko . Lecę do mojego taty , do Korei .
- No w końcu - zaśmiała się mama .
- Wcinaj śniadanie , zrobiłam naleśniki .
Pochłonęłam więc 2 naleśniki z dżemem.
- Leć się szybko pakować bo się spóźnimy.
Przytaknęłam i pobiegłam pośpiesznie do swojego pokoju pakować walizkę.
Po 30 minutach :
Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy , jadę na niewiadomo jak długo. Rozczesałam jeszcze włosy i zaczęłam schodzić z walizką po schodach . Oczywiście zaliczyłam orła .
- Ała ! - krzyknęłam. Mama szybko do mnie podbiegła i pomogła mi wstać.
- Chodź szybko musimy już jechać - powiedziała mama łapiąc za klamkę od drzwi .
Wyszłyśmy z mamą z domu i ruszyłyśmy na lotnisko .
15 minut po :
Byłyśmy już na miejscu. Mama pożegnała się ze mną i pojechała do domu. Pozostało mi jeszcze 15 minut czasu . Usiadłam na ławce i postanowiłam że zadzwonię do taty z wiadomością że jestem już na lotnisku. Bardzo się ucieszył. Siedziałam i rozglądałam się dookoła. Zauważyłam że koło ławki sąsiedniej siedzi mężczyzna w szarej bluzie z kapturem na głowie. Miał czarną maskę i mnie obserwował. Przestraszyłam się ale postanowiłam to zignorować.
Już 13:00 a lot mam o 13:10 !
Szybko wzięłam walizkę i pospieszny krokiem ruszyłam w stronę samolotu . Gdy weszłam , znowu zauważyłam tego samego mężczyznę , wyglądało na to że idzie na mną. Usiadłam na fotelu w samolocie i czekałam na lot . Zamknęłam na chwilę oczy . Usłyszałam że ktoś siada obok mnie. Nie wierzę , to ten mężczyzna!
Postanowiłam znowu to zignorować, może to ja dramatyzuje . Wyjęłam słuchawki z kieszeni i włączyłam jakąś nieznaną mi playlistę . Wystartowaliśmy .
YOU ARE READING
Dawna Przyjaźń
Fanfiction17 letnia Dziewczyna z Wrocławia zostaje porwana . Jak potoczą się jej losy ? Kogo pozna ? Czy wydarzy się w jej życiu coś , co zachwieje jej całym światem ?
