ɴɪᴄᴇ ᴛᴏ ᴍᴇᴇᴛ ʏᴏᴜ | ᴡᴘʀᴏᴡᴀᴅᴢᴇɴɪᴇ

37 4 11
                                        

Jihoon przebywał w świecie swoich marzeń, do momentu kiedy w jego uszach rozbrzmiał delikatny dźwięk budzika.
Mimo przyjemnego tonu melodia, która codzienne wybudzała chłopaka ze snu, nie należała do jego ulubionych, pewnie dlatego, że Woozi słysząc ją, odrzucał swoje pragnienia na rzecz codzienności, odbiegającej od snów, które otulały jego delikatne serce.

Ludzie, znający Jihoona, określali go mianem "Płatka Śniegu", głównie przez jego urodę i charakter. Był on chłopcem cichym i spokojnym, ale wyjątkowym. Najbardziej wyróżniały go jego blond włosy, które były tak jasne, że możnaby je uznać jako białe oraz jego blada cera, bez najmniejszej skazy. Te cechy Wooziego w połączeniu z jego delikatnymi rysami, nadawały mu wręcz anielski charakter.

Lee Jihoon był w ostatniej klasie liceum, ale nie miał zbyt wielu bliskich przyjaciół. Większość uczniów chciała zbliżyć się do niego, tylko przez wygląd chłopaka, który ich przyciągał, a nawet jeżeli komuś mocno zależało na posiadaniu przyjaciela jak on, chłopak był niechętny i zimny. Powierzchowność innych odcisnęła na Woozim piętno, myślał on, że nigdy nikogo nie pozna, z nikim się nie zaprzyjaźni i nikogo nie pokocha. Uważał, że to jego przeznaczenie i wmawiał sobię, że woli taki styl życia, ale prawda jest taka, że samotność nie była ulubionym uczuciem Jihoona.

Pewnego chłodnego dnia Woozi siedział na szkolnym dziedzińcu, śpiewając swoje ulubione piosenki. Muzyka była dla niego jak antidotum na wszystkie problemy, uwielbiał on śpiewać i robił to wyjątkowo dobrze, ale z niewiadomych przyczyn zawsze śpiewał tam, gdzie nikt nie mógł go usłyszeć.

ℙ𝕝𝕖𝕒𝕤𝕖 𝕕𝕠𝕟'𝕥 𝕤𝕖𝕖 𝕛𝕦𝕤𝕥 𝕒 𝕓𝕠𝕪 𝕔𝕒𝕦𝕘𝕙𝕥 𝕦𝕡 𝕚𝕟 𝕕𝕣𝕖𝕒𝕞𝕤 𝕒𝕟𝕕 𝕗𝕒𝕟𝕥𝕒𝕤𝕚𝕖𝕤
ℙ𝕝𝕖𝕒𝕤𝕖 𝕤𝕖𝕖 𝕞𝕖 𝕣𝕖𝕒𝕔𝕙𝕚𝕟𝕘 𝕠𝕦𝕥 𝕗𝕠𝕣 𝕤𝕠𝕞𝕖𝕠𝕟𝕖 𝕀 𝕔𝕒𝕟'𝕥 𝕤𝕖𝕖
𝕋𝕒𝕜𝕖 𝕞𝕪 𝕙𝕒𝕟𝕕 𝕝𝕖𝕥'𝕤 𝕤𝕖𝕖 𝕨𝕙𝕖𝕣𝕖 𝕨𝕖 𝕨𝕒𝕜𝕖 𝕦𝕡 𝕥𝕠𝕞𝕠𝕣𝕣𝕠𝕨
𝔹𝕖𝕤𝕥 𝕝𝕒𝕚𝕕 𝕡𝕝𝕒𝕟𝕤 𝕤𝕠𝕞𝕖𝕥𝕚𝕞𝕖𝕤 𝕒𝕣𝕖 𝕛𝕦𝕤𝕥 𝕒 𝕠𝕟𝕖 𝕟𝕚𝕘𝕙𝕥 𝕤𝕥𝕒𝕟𝕕
𝕀'𝕕 𝕓𝕖 𝕕𝕒𝕞𝕟𝕖𝕕 ℂ𝕦𝕡𝕚𝕕'𝕤 𝕕𝕖𝕞𝕒𝕟𝕕𝕚𝕟𝕘 𝕓𝕒𝕔𝕜 𝕙𝕚𝕤 𝕒𝕣𝕣𝕠𝕨
𝕊𝕠 𝕝𝕖𝕥'𝕤 𝕘𝕖𝕥 𝕕𝕣𝕦𝕟𝕜 𝕠𝕟 𝕠𝕦𝕣 𝕥𝕖𝕒𝕣𝕤 𝕒𝕟𝕕...

🐯
𝓖𝓸𝓭, 𝓽𝓮𝓵𝓵 𝓾𝓼 𝓽𝓱𝓮 𝓻𝓮𝓪𝓼𝓸𝓷 𝔂𝓸𝓾𝓽𝓱 𝓲𝓼 𝔀𝓪𝓼𝓽𝓮𝓭 𝓸𝓷 𝓽𝓱𝓮 𝔂𝓸𝓾𝓷𝓰
𝓘𝓽'𝓼 𝓱𝓾𝓷𝓽𝓲𝓷𝓰 𝓼𝓮𝓪𝓼𝓸𝓷 𝓪𝓷𝓭 𝓽𝓱𝓮 𝓵𝓪𝓶𝓫𝓼 𝓪𝓻𝓮 𝓸𝓷 𝓽𝓱𝓮 𝓻𝓾𝓷
𝓢𝓮𝓪𝓻𝓬𝓱𝓲𝓷𝓰 𝓯𝓸𝓻 𝓶𝓮𝓪𝓷𝓲𝓷𝓰
𝓑𝓾𝓽 𝓪𝓻𝓮 𝔀𝓮 𝓪𝓵𝓵 𝓵𝓸𝓼𝓽 𝓼𝓽𝓪𝓻𝓼, 𝓽𝓻𝔂𝓲𝓷𝓰 𝓽𝓸 𝓵𝓲𝓰𝓱𝓽 𝓾𝓹 𝓽𝓱𝓮 𝓭𝓪𝓻𝓴?
🐯

W czasie, gdy nieznany głos kończył piosenkę, Jihoon siedział zdziwiony tym, że ktoś go odnalazł, usłyszał i mu odpowiedział. Chłopak nie widział właściciela tajemniczego głosu, ponieważ siedział patrząc w przeciwnym kierunku, gdy nieznajomy skończył, on odwrócił swój wzrok i spojrzał na twarz drugiego.

Dwójka przyglądała się sobie jeszcze przez chwilę, do momentu, gdy jeden z nich powiedział:


-Zamierzasz coś powiedzieć?

-Nie

-W takim razie nie musisz.

-...

Woozi był zdziwiony brakiem zainteresowania nieznajomego, ale nie chciał się przed nim otwierać. Przecież "to nie było mu pisane", każdy chciał z nim być, tylko przez jego wygląd. Wszystko poszłoby po myśli Jihoona, gdyby nie słowa, które padły chwilę później z ust obcego:

-Pięknie śpiewasz, nie kryj się z tym, marnujesz swój talent.

To zdanie wzbudziło w nim zupełnie obce emocje, których nigdy nie czuł. Pierwszy raz od długiego czasu, ktoś zwrócił uwagę na jego wnętrze, a nie na jego wygląd. W tamtym momencie Jihoon czuł się doceniony.

Woozi nie zamierzał nic mówić, więc czekał, aż nieznajomy odejdzie. Tak się stało, ponieważ rozmówca doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że nie zmusi chłopca do tego, aby ten się przed nim otworzył, wyczuwał on od niego bliznę na sercu i nie chciał jej pogłębić. Z kolei Płatek Śniegu wiedział, że jeszcze kiedyś go spotka.

***

Okokok, hej wszystkim co to czytają, ogólnie to moje pierwsze ff, które piszę z dedykacja dla yutabezfiuta.
Mam nadzieję, że się podoba wszystkim przybyszom.
Życzę wam miłego czytania
~~Indiebbabyyy

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jul 26, 2020 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Taste of your lips | soonhoonStories to obsess over. Discover now