W całej serii niewiele było wspomniane o roli prefektów, zwłaszcza prefektów naczelnych. Wiadomo, że Percy był jednym z nich i bardzo sobie chwalił (siebie też chwalił, ale to średnio pomocne), ale tak poza tym raczej nie wspominano dużo o ich obowiązkach. Pottermore też nie daje satysfakcjonujących mnie informacji, podobnie jak Wikia, tak więc docieramy do momentu, w którym przyznam się bez bicia:
Ta opowieść skupia się na życiu jako prefekt naczelny i postanowiłam w tym temacie trochę popłynąć. Niektóre rzeczy lekko nagięłam, sama poprzydzielam bohaterom co ciekawsze (i mniej) obowiązki, ale ogólny zarys został zachowany: w uczniowskiej hierarchii naczelni nadal stoją najwyżej, poniekąd opiekując się prefektami, nieco rzadziej wychodząc bezpośrednio do uczniów.
Mam nadzieję, że spodoba Wam się takie przedstawienie tej, umówmy się, trochę zaniedbanej roli.
Życzę indżojków i ściskam mocno,
~Shil
YOU ARE READING
Patronus || Jily fanfiction ✔
FanfictionDopasowane patronusy są oznaką bratnich dusz. A przynajmniej tak twierdzi Sharon Kelsey, jedna z przyjaciółek Lily Evans. Uważa, że jeśli dwaj czarodzieje to odkryją, nic już nie może ich rozdzielić, bo zwyczajnie są sobie przeznaczeni. To właśnie t...
