John

16 3 1
                                        

- Ile razy mam ci powtarzać Gavin, nie biorę zwykłych samobójstw.
- Greg - odchrząknąłem.
- Nie wiadomo czy to było "zwykłe samobójstwo", myślimy, że leżąca obok ciała klamra do włosów może być poszlaką. Być może zabójca chciał nas jakoś...
- Zmylić? Nie sądzę.
- Ale Sherlock, nie widziałeś nawet jeszcze miejsca zbrodni...
- Rozmowa przez telefon mi wystarczy, jestem pewien, że to samobójstwo.
- Ale klamra...
- Wypadła jej z włosów! Ma je związane?
- Nie...
- W takim razie sprawa zamknięta, samobójstwo.
- Dlaczego to zrobiła? - zapytał Lestrade.
- Opisz mi ją.
- Kobieta blisko czterdziestki, chuda, około metra sześćdziesięciu, może siedemdziesięciu wzrostu, dawno niefarbowane, zaniedbane i potargane włosy, krótko obcięte paznokcie, eleganckie, ale podniszczone ubranie...
- Kobieta nie mogła pogodzić się ze śmiercią nastoletniego dziecka, podejrzewam że córki, popadła w alkoholizm, mąż zaczął ją zdradzać przez co nałóg jeszcze bardziej się pogłębił. Jak mówiłem, zwykle samobójstwo - powiedział bez przerw na oddech detektyw.
- I wszystko to wywnioskowałeś po rozmowie przez telefon i krótkim opisie wyglądu?
- Litości, przecież to oczywiste!
- Nie dla mnie.
- Zadzwoń do mnie dopiero, kiedy będziesz miał jakąś ciekawą sprawę.
- Sherlock, może jednak powinniśmy obejrzeć miejsce zabójstwa? - zapytałem.
- Samobójstwa - poprawił mnie detektyw - Mówiłem wam już, nie tracę czasu na zwyczajne sprawy - mówiąc to odsunął telefon od ucha. W słuchawce słychać było jeszcze narzekającego Lestrade'a, jednak detektyw szybko zawiesił połączenie.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Mar 20, 2019 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

You machineWhere stories live. Discover now