We've updated our Content Guidelines.
Review the latest guidelines to keep sharing stories safely.

płatek 1.

838 79 97
                                        

Słyszeliście kiedyś opowieść o magicznym kwiecie? To stara bajka, której pochodzenie nie jest nikomu znane i której prawdziwość nigdy nie została potwierdzona. To znaczy do czasu, gdy grupka przyjaciół została świadkiem zainfekowania nim jednego spośród nich... Ale na to przyjdzie czas później.

Magiczny kwiat. Brzmi jak jakaś zaklęta roślina, co nie? Kwiatek, który ma w sobie jakąś moc lub zwiastuje przekleństwo dla jego znalazcy. Co jeszcze można pomyśleć o nim na podstawie tej nazwy? Chyba nic no i to nie jest ważne, więc przejdźmy dalej.

Ciemnopomarańczowa róża o bardzo ostrych kolcach. Oto ten cały magiczny kwiat. Oczywiście nikt wcześniej nie wiedział, jak on wyglądał. Zostaliście dopuszczeni do tej wiedzy tylko dla dobra tej książki, żebyście rozumieli, co się stało. Bo ci przyjaciele, którzy zostali wspomnieni wcześniej nie wiedzieli nic z tych rzeczy, o których będzie mowa w następnych kilku akapitach, a także które zostały wspomniane w poprzednich. Macie nad nimi pewną przewagę i dzięki temu może bylibyście bardziej uważni i nie zrobili tej rzeczy, którą zrobili oni. Chociaż nigdy nic nie wiadomo... (Tak naprawdę wiadomo, bo nigdy nie ma innego wyjścia.)

Należy dodać, że magiczny kwiat pojawia się jedynie w tym czasie, kiedy dwoje przeznaczonych sobie ludzi, którzy za nic w świecie nie odważyliby się wyznać sobie nawzajem swoich uczuć, znajdzie się w miejscu, w którym po prostu rosną kwiaty. Zdarza się to prędzej czy później.  

Co powoduje zauważenie tego kwiatu? Och, on przyciąga cię do siebie tak mocno, jak światło przyciąga ćmy. Możesz się sparzyć, lecz nie o to chodzi. Kiedy już podejdziesz to niego, wyciągasz po niego rękę. Zawsze wyciągniesz po niego rękę. Wtedy działasz na autopilocie i nie kontrolujesz swoich ruchów. Twoja świadomość wraca do ciebie dopiero wtedy, kiedy mocno trzymasz w zaciśniętej dłoni wyrwany kwiat z kawałkiem łodygi. Wtedy dociera do ciebie ból, bo przecież trzymasz w dłoni różę. Z kolcami. Z całym mnóstwem kolców. I ściskasz je tak, jakby od tego zależało twoje życie. Oprócz bólu nie czujesz nic. Jest tylko pustka, której nie było wcześniej. Twój umysł mówi ci, że ból i pustka miną, kiedy znajdziesz tę osobę. Kim jest ta osoba? Och, to ktokolwiek (do kogo czułeś już coś wcześniej, nawet mogąc nie zdawać sobie z tego sprawy, to bardzo ważne), z kim nawiążesz kontakt wzrokowy z różą w dłoni. Wtedy ta rozsypuje się w proch, a ty przestajesz istnieć. Koniec.

Haha, żartowałem. To nie koniec. Ale z tym przestawaniem istnieć to prawda. Stajesz się zupełnie inną osobą i po prostu zachowujesz się jak kiep w stosunku do tej osoby, na którą spojrzałeś. A żeby było ciekawiej to nie jak zwykły oszołom, ale jak zakochany oszołom. Zaczynasz czuć, że kochasz tę osobę, że mógłbyś zrobić dla niej wszystko, że bez niej przy sobie umrzesz. Hmmm... Brzmi znajomo?

Tyle że to tutaj jest poważniejsze. Każda zainfekowana osoba okazuje pewien schemat zachowań po kontakcie z kwiatem. Na początku jest super. Ty kochasz tę osobę, więc chcesz ciągle przy niej być. Uwielbiasz kontakt fizyczny i najlepiej to ciągle chodziłbyś przyssany do ciała drugiej osoby jak ośmiornica do kłody lub kamienia na dnie oceanu. Jesteś małą, szczęśliwą koalą. To tylko przejściowe. Twoja ukochana osoba nie lubi kontaktu fizycznego z tobą i ty to zauważasz, no bo przecież widzisz wszystko, co związane z nią. Wtedy podchodzisz do tego inaczej. Okazujesz swoje uczucia bardziej delikatnymi gestami. Robisz wszystko, by jej się przypodobać. Ten okres trwa dłużej. Jednak twój luby (udaje albo nie dostrzega, że tak naprawdę tak nie jest, to też bardzo ważne) ma cię gdzieś. Wtedy przychodzi rozpacz. Jesteś świadomy tego, że ten twój wspaniały, jedyny człowiek nie chce z tobą być i że nie masz żadnych szans na zmianę jego zdania. Umierasz po cichu, rzucając mu tęskne spojrzenia, bojąc się do niego podejść, by na ciebie nie nakrzyczał, bo wkurzasz go swoją nachalnością. Jest coraz gorzej i gorzej, przestajesz być dawnym sobą. Jesteś słaby, chcesz umrzeć. I tak się stanie, jeśli osoba nie zda sobie sprawy (albo po prostu nie będzie chciała zaakceptować), że odwzajemnia twoje uczucia. Na tym polega klątwa.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Dec 20, 2018 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Flower of love (Klance)Stories to obsess over. Discover now