- Miałaś być o ósmej. - usłyszałaś głos Draco po otwarciu drzwi. Chłopak patrzył na Ciebie z miną bez wyrazu, lecz mimo to odczytałaś jego emocje. Był wściekły. Westchnęłaś przygotowując się na długie wyjaśnienia, których prawdopodobnie miałaś udzielić.
- Mogę wejść? - spytałaś chcąc odwlec kłótnię.
Draco odsunął się, a ty weszłaś do środka, po czym zdjęłaś płaszcz i buty.
- Zagadałyśmy się. - powiedziałaś po chwili milczenia udając się do kuchni.
- Czekałem. - zauważył chłopak idąc tuż za Tobą.
- Wiem. Przepraszam. - odpowiedziałaś patrząc na niego.
- Zrobiłem kolacje. Mogłaś napisać. - stwierdził przyglądając się Twojej twarzy.
- Rozładował mi się telefon. - przypomniałaś sobie już trochę poirytowana.
- Twoja koleżanka nie miała telefonu? - spytał unosząc brwi.
- Dobrze wiesz jak ma na imię! I nie, nie miała telefonu. - trochę za bardzo podniosłaś głos, ale byłaś wkurzona na Draco.
- Julie? - zakpił z Ciebie z wrednym uśmiechem.
- J - E - N - N - Y. Tak trudno zapamiętać? Wszystkich musisz ignorować?! - wykrzyknęłaś wściekle. - Dobrze, że chociaż moje imię pamiętasz!
- Skąd możesz mieć pewność? - zaśmiał się.
Patrzyłaś na chłopaka w ogromnym szoku. Jeśli uważał, że to było śmieszne, to się grubo mylił.
- Masz rację. - powiedziałaś bardzo cicho, niemal szeptem - Nie jestem już niczego pewna.
Odwróciłaś się i ruszyłaś w kierunku swojego pokoju. Chłopak poszedł za Tobą i po chili usłyszałaś jak mówi.
- Tylko żartowałem! T/I*, proszę, nie obrażaj się.
Przyspieszyłaś kroku, a wchodząc do pokoju zatrzasnęłaś drzwi. Chcąc przetrzeć oczy dotknęłaś policzka, który był mokry od łez. Usiadłaś na podłodze i zastanowiłaś się. Nie miałaś pojęcia czemu płaczesz. To był tylko głupi żart! Wyobraziłaś sobie, jak mówi coś takiego ktoś inny, np. Jenny. Zapewne śmiałabyś się w duchu uważając taki tekst za bezsensowny i głupi. To dlaczego tak przejęłaś się tym, co powiedział Twój chłopak? Dlaczego wydało Ci się to chamskie?
Zamknęłaś oczy. Tak naprawdę wiedziałaś czemu. Draco Malfoy był najważniejszą osobą w Twoim życiu. Gdy usłyszałaś z jego ust ten denerwujący tekst po prostu wyobraziłaś sobie co by było gdyby Cię nie kochał. Gdybyście nigdy się nie poznali. Na powrót pozwoliłaś łzom płynąć. Uświadomiłaś sobie, że za każdą szczęśliwą chwilę płaciłaś jakąś bolesną. Taki był Twój chłopak.
Po paru minutach usłyszałaś jak drzwi otwierają się i zobaczyłaś, że Draco idzie w Twoim kierunku. Spuścił głowę i usiadł na ziemi obok Ciebie. Dopiero po chwili zauważyłaś w jego ręce kubek, który Ci podał.
- T/I... Znam Twoje imię równie dobrze jak swoje. - popatrzyłaś na niego zdziwiona, a wtedy przełknął ślinę. - To najpiękniejsze imię jakie znam, bo należy do Ciebie. - na powrót spuścił głowę - Nie myślałem co mówię. Nie chciałem Cię urazić.
Zamiast odpowiedzieć odłożyłaś kubek na bok i usiadłaś na kolanach chłopaka i przytuliłaś się mocno do jego torsu. Byłaś gotowa wybaczyć mu wszystko. Kochałaś go.
- Po chwili Draco odsunął się od Ciebie i spojrzał w Twoje oczy. Ledwie dosłyszalnym szeptem, choć pewnie po prostu wyczytałaś to z ruchu jego warg, powiedział:
- Przepraszam.
Draco Malfoy nigdy nie przepraszał.
Pochyliłaś się i złączyłaś wasze usta w delikatnym pocałunku.
VOCÊ ESTÁ LENDO
best years.
FanficKrótkie opowiadania pisane na zamówienie lub z czystej chęci w latach 2018-20. Może będzie kontynuowane i muszę zrobić przegląd, bo pierwszych zdecydowanie można się wstydzić i nie wiem czemu nadal istnieją. Anyway, enjoy. [wszystkie informacje na...
