Wstęp...

47 3 0
                                        

- Nie, nie możesz mnie zostawić, słyszysz?! Nie możesz! - zapłakana klęknęłam przy jego zimnym ciele. Spojrzałam na zamknięte powieki i dotknęłam jego szyi sprawdzając puls, którego nie było. Zaniosłam się gromkim płaczem, potrząsając jego ramieniem.

- Kevin, błagam! Otwórz oczy, proszę! Nie możesz odejść, nie! - Krzyknęłam i opadłam twarzą na jego zakrwawiony brzuch. Reszty zdarzeń nie pamiętam. Zamknęłam zapuchnięte od płaczu oczy i skuliłam się obok Niego.


***

W momencie kiedy chciałam otworzyć oczy, zdarzenia z wypadku nawiedziły moje myśli. Gwałtownie się podniosłam i nie zwarzając na miejsce, w którym jestem, wybiegłam z sali. Niestety wybiegając na korytarz szpitala, wpadłam na kogoś, kim okazał się być Max.Podniosłam wzrok na oczy bruneta, który ciasno zamknął mnie w ramionach.

- Nie powinnaś wstawać, miałaś wstrząs mózgu -

- Powiedz co z Kevinem, błagam zaprowadź mnie do Niego! - poprosiłam trzęsącym się tonem . Jego wzrok opadł na ziemię a ja co raz bardziej się denerowałam. Słysząc za sobą płacz swojej mamy, odwracam się i wyrywam z uścisku Max'a. Podbiegam do szlochającej mamy i przytulam ją mocno.

- Mamo... Powiedz mi, że on z tego wyszedł! - Patrzę na jej zmarnowaną twarz i nie mogę uwierzyć w to co się dzieje. - Mamo!

- Chciałabym, aby tak było - wyszlochała, a ja opadłam na kolana i skuliłam się w płaczu, nie wierzyłam co się dzieje i dlaczego własnie on...


***

Sieeeemanko :D

Witam w mojej nowej książce ;) Tym razem nie fanfic a opowiadanie, dramat :)

Piszcie jak wam się podoba prolog, mam nadzieję, że nie zrąbałam ;c ♥

It All ChangesWhere stories live. Discover now