(Wattpad ze mną nie współpracuje i większość "prologu" mi usuną... Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej... Dajcie znać w komach 😉)
Mam długie brązowe włosy, niebieskie oczy, 165cm wzrostu oraz trzynaście lat. Moje imię to Amelia, ale od tyłu Amelka to Aklema i właśnie do "Aklemy" się ostatnio przyzwyczaiłam.
Miał to być kolejny nudny, przeciętny i normalny dzień...
Jedak los chciał zmiany, której chciałam i ja...
Ale czy chciał być dla mnie łaskawy?
Pragnęłam oderwać się od codziennej rutyny, nudy... Sprawić aby marzenia stały się rzeczywistością, której szczerze nienawidziłam...
Tylko... Czy to zmiany na lepsze?
Trwała właśnie godzina wychowawcza. Dopiero zaczął się kolejny rok szkolny, a ja miałam już go dość. Przecież jeszcze tak nie dawno były te cudowne wakacje! Powiedzcie szczerze... Komu one wadzą?!
Ale wracając do... Lekcji...
Tym razem, tak jak obiecała nam pani "oglądaliśmy" jakiś film. Moje oglądanie wyglądało tak...
Najpierw maluje sobie po rękach piórem, promarkerami i długopisem, potem kłade się na ławce i próbuje się zdrzemnąć...
Niestety jak na złość moją "małą, cudowną drzemke" przerwał dzwonek. Nerwowo poderwałam głowę ku górze. Nie... To nie był dzwonek na przerwę. Moja głowa aż jęczała z bólu, spowodowanego przez trzy dzwonki alarmowe. Pewnie tylko ćwiczenia, ale mimo wszystko coś mi w tym nie gra.
Jako, że trzymałam w ręce telefon, a zasada brzmi "Niczego nie bierzemy kiedy jest pożar" to działa pewnie i na odwrót... "Jeżeli trzymam to nie marnuję czasu na zostawianie tego".
Wyszliśmy wraz z nauczycielką i kierowaliśmy się w stronę boiska szkolnego. Miałam już schodzić po schodach wraz z moją nie ukrywam... upierdliwą klasą, ale ktoś złapał mnie od tyłu i zasłonił usta ręką przez co mój krzyk był stłumiony i niesłyszalny dla innych. Kilkakrotnie próbowałam się wyrwać, jednakże ten kto mnie trzymał musiał być starszy. No... Był też oczywiście silniejszy. Szarpanie nic a nic mi nie pomagało, ale mimo tego faktu ja jestem uparta i na pewno
od razu się nie poddaje. Na moje nieszczęście każdy kiedyś opada z sił... Tak też się stało.
Obraz mi się zamazał a ja zamknęłam bezsilnie powieki, które wydawały się być teraz jakieś dwieście razy cięższe... Zdążyłam jeszcze zobaczyć... Chwila moment! Czy to były wampirze kły?!
Chciałam oprzytomnieć, sprawdzić czy to co widziałam to prawda... Na złość... W tym momencie zemdlałam i nawet nie wiem dlaczego.
Przed sobą miałam ciemność...
VOUS LISEZ
Krwawe róże || Diabolik Lovers
FanfictionCo jeśli anime okaże się prawdą? Co jeśli nie będzie tak kolorowo jak sobie wymarzyły? A może wszystko się ułoży? Czy przeżyją z szóstką sadystycznych wampirzych braci? Jak potoczy się ich historia? Tego dowiecie się w tej oto książce! Serdeczni...
