Nie wytrzymam.
Ta biel mnie męczy.
Nie wytrzymam.
Brak pomysłów na "życie" mnie dobija.
Nie wytrzymam.
Wszystko mnie denerwuje. Nie będę nawet wspominał o moim "współlokatorze" Ink'u.
Kłótnia
Kłótnia
Ciągle kłótnia.
Aż mam dosyć oglądania jego mordy.
Leżałem wpatrując się w sufit pełen kukiełek.
Kukiełek zabitych przeze mnie osób.
Piękna kolekcja.
Pamiętam prawie wszystkie "przypadki" ich śmierci.
Blastery, rozwalone organy przez kości, rozwalona głowa kijem baseballowym, i tak dalej.
Bite 3 godziny wgapiałem się w kukiełki, przypominając sobie każdą śmierć z osobna. Wszystkich nie pamiętałem ale to szczegół.
Nagle usłyszałem otwieranie się portalu.
To znaczy tylko jedno.
Ink jest w anty-void'dzie.
Podniosłem głowę, rozglądając się za powodem moich chwilowych rozmyślań.
Wpatruję się w niego chwilę. Widze nie typowy moment i zastanawiam się czy to dzieje się na prawdę.
Ink płacze.
Postanowiłem dowiedzieć się oco chodzi.
Podniosłem się i udałem się w strone ryczącej Mordki.
~~~
O ja cie! Nie wierze że to pisze! XD dawno nic nie pisałam ale postanowiłam się wreszcie za coś wziąć. Wiem że nie idealny, i nigdy taki nie będzie, ale co tam.
Jak się podoba możecie pisać, będzie mi miło c;
YOU ARE READING
kolorowe sznurki | Ink x Error | ZAWIESZONE
FanfictionZło vs dobro Error vs Ink Ale słyszeliście te powiedzenie? Kto się czubi ten się lubi? Opowiadanie typu Shounen ai , nie lubisz nie czytaj C;
