000.

60 5 3
                                        

  

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

  

"Naeun-ah."


Słysząc jego słodki głos, wołający moje imię, mimowolnie na mojej twarzy pojawił się uśmiech.

Odwróciłam się, żeby jeszcze raz go zobaczyć i ponowie w nim utonęłam. Kiedy uśmiechał się do mnie, poczułam jak moje serce wypełniło ciepło i szczęście.

Tęskniłam za nim.

Tęskniłam za jego głosem.

Tęskniłam za jego cudownymi oczami.

Tęskniłam za jego uśmiechem.

Tęskniłam za jego melodyjnym śmiechem.

Tęskniłam za wszystkim, co było związane z nim.

Po prostu cholernie tęskniłam za nim.

Pobiegłam do niego jak zwykle, i tak jak zawsze otworzył szeroko swoje ramiona, witając mnie. Bez wahania przytuliłam go, a on odwzajemnił uścisk.

Och, jak cholernie brakowało mi jego ramiona obejmującego mnie.

"Tęskniłem za Tobą, Naeun-ah." Szepnął mi do ucha, a ja w końcu na niego spojrzałam. "Nie masz pojęcia, jak bardzo mocno za Tobą tęskniłem."

"Mi też, Ciebie brakowało, oppa." Uwolniłam się z jego uścisku nie odrywając wzroku od jego twarzy. Zauważyłam łzy spadające z jego oczu, w trybie natychmiastowym je wytarłam. "Yah, nie płacz. Wiesz że nienawidzę, kiedy płaczesz."

Roześmiał się, ale wciąż płakał. "Wiem, po prostu... Jestem tak szczęśliwy widząc Cię teraz." Złapał delikatnie moją dłoń trzymając mocno, a następnie zapytał. "Podoba Ci się tutaj?"

Zauważyłam odcień smutku w jego oczach.

Nie chciałam poruszyć tego tematu, wiedziałam, że to złamie mu serce. Ale tak nie może być, on musi wiedzieć. Odwróciłam wzrok na lewą stronę, zanim odpowiedziałam. Nie mogłam widok jego cierpienia. "Tak. Zdecydowanie to moje miejsce." Wydusiłam to z siebie. Prawie wyszedł jak szept. Chciałam powiedzieć co innego, że nie podoba mi się tutaj, że zdecydowałam z nim zostać. Natomiast moje usta cisnęło co innego, nie mogłam go najzwyczajniej na świecie okłamać.

Jedynie usłyszałam, jak westchnął głęboko. Spoglądał mi w oczy i uśmiechnął się najdelikatniej. "W porządku, więc... zostanę z Tobą."

"C-co ty chcesz powiedzieć?"

Zanim wyktrzusiłam to pytanie z siebie, on się rzucił na kolana, klękając przede mną. Widziałam jak się trząsł cały, a kiedy zaczął mówić, głos mu się załamał kompletnie. "Cicho, nic nie mów. Po po prostu pozwól mi z Tobą zostać, proszę. Naeun-ah."

Łzy cisnęły mi z oczu. Kurewsko bolało mnie serce, widząc ukochanego w takim stanie. Nienawidziłam tego! Pomimo tego, pragnęłam żeby został ze mną, nie mogłam go wyrzucić ze swojego życia. Ani z serca.
Wiedziałam, że muszę w końcu opuścić Myungsoo i wiedziałam, że to będzie jeszcze bardziej boleć. Nie miałam innego wyjścia. 

"Przestań płakać, Myungsoo oppa. Proszę, wiesz że nie możesz tu zostać. Musisz się obudzić." Błagałam wycierając jego łzy. On musi teraz wrócić do siebie, do swojego życia. Nie może tu zostać, tym bardziej ze mną. Pociągnęłam nosem uciekając wzrokiem, a moje ciało zadrżało pod wpływem emocji.

"Oppa, prosze."

"Wystarczy kilka minut, proszę. Chcę z Tobą zostać przez te kilkaset sekund." W końcu moje nogi zmiękły i upadłam przed nim, przytulając go do siebie. To będzie ostatni raz, kiedy dotknę mojego anioła. Obejmując mnie, usłyszałam jego cichutki szept "Kocham Cię". To mi złamało serce jeszcze bardziej. Jeszcze sekunda i on zniknie.

Nie zdążyłam mu odpowiedzieć na jego wyznanie. Tak jak spodziewałam, nie było już go tu przy mnie. Najzwyczajniej zniknął jak pył w powietrzu, a ja ponowie zostałam sama. Sama w nieznanym świecie.

Podniosłam swoje kolana do góry i objęłam rękoma pozwalając, aby moje łzy spłynęły po policzkach.  Czyli to już koniec.

rozstanie ➤ myungeunStories to obsess over. Discover now