Prolog

131 14 1
                                        

Nie poddawaj się!
-Co to za bazgroły? Haha! Nawet mój kot ładniej rysuje niż ty!-Powiedziała Ambar wyrzucając mój nowy szkicownik przez okno.
-Oj... uraziłam cię? Tylko się nie popłacz.-Powiedziała i odeszła wraz ze swoimi służącymi. Zostałam sama. Znowu.
×××××××××××
-O! Helenka! Co my tu mamy? Proszę, proszę... to nowy szkicownik?-Kolejny idiota próbujacy uprzykszyć mi życie.-Hmmm?
-Daj spokój.-Odpowiedziałem.
-A co jak nie dam? Co zrobisz? Zabijesz mnie?-On i jego banda zaczeli się śmiac i mnie kopać.
Obudziłem sie zlany potem.
-To tylko wspomnienie.-Mruknąłem i poszedłem do kuchni.
××××××××××××××
Hej! No i mamy prolog. Następne rozdziały będą ciekawsze i dłuższe.
Do nexta
~Opti

Bloody Princess/CreepypastaStories to obsess over. Discover now