Prolog

723 54 20
                                        

Był dość deszczowy dzień. Nawet bardzo. 31 sierpnia. Już jeden dzień. Tylko jeden i powrócą do Hogwartu. Rzecz jasna,nie wszyscy. Wśród nich są Luna Lovegood i Draco Malfoy. Oboje nic o sobie nie wiedzą poza plotkami. Ta "Pomyluna',ten wredny i złośliwy. Tylko tyle. A to bardzo mało. W porównaniu do tego, co się miało wydarzyć. Są po prostu obojętni dla siebie. Mimo, że Draco nie był zadowolony z tego,iż musi wrócić do szkoły to nie miał wyboru. Aby umilić sobie trochę pobyt w Hogwarcie postanowił, że skończy z Pansy i poszuka nowej miłości. Parkinson była okropnie zazdrosna i mniej zabawna od swojego (już byłego) chłopaka. Malfoy widział w niej tylko... Powiedzmy, że widział w niej dużo kobiecości. Mimo to,minęło mu jego zauroczenie. Wysłał do Pansy sowę o treści:
Droga Pansy!
Jestem pewien, że wracasz do Hogwartu. Aby poszło szybciej postanowiłem być sprytny (jak to Ślizgon) i zerwać z Tobą przez list. Nie wkurzaj się na mnie,dobra? Tylko po prostu nie czuję już tego. No dobra odkryłaś mnie... Mam inną. Ale Blaise jest przystojny, nie?
Miłego roku szkolnego!
Draco Malfoy.
Tak naprawdę nie miał upatrzonej dziewczyny, ale musiał jakoś pozbyć się swojej byłej miłości. Mało go też obchodziło,czy Pansy będzie miała miły rok szkolny. Postanowił się do niej już nie odzywać. Dlaczego? Bo zrobi jej nadzieję,a on chce żeby wszystko było już skończone. Po tych rozmyślaniach o swoich uczuciach Ślizgon nawet nie zauważył jak zasnął. Natomiast Luna długo siedziała na swoim łóżku w kompletnych ciemnościach. Krukonka pisała list do Hermiony o tym, że będzie za nią bardzo tęsknić i żeby przekazała Ronaldowi i Harry'emu,że trzyma za nich kciuki. Wiedziała,że zostanie sama. Neville oraz Ginny nie jadą do Hogwartu z powodu Voldemorta. Lunie w ogóle nie przeszkadzał powrót Czarnego Pana. Zamierzała walczyć mimo wszystko. Nawet jakby miała zginąć. Głaskała teraz swojego kota i patrzyła na odbijające się od okna krople deszczu. Dostała od taty czarnego zwierzaka. Miał śliczne niebieskie ślepia i był on jej najlepszym przyjacielem,a zwał się Szczęściarz. Czekała tylko na jutrzejszy dzień, aby jej jedyny przyjaciel pojechał z nią w przedziale do najlepszej szkoły w jakiej była. Mimo jej podekscytowania szybko zasnęła,bo w końcu ile można głaskać kota i myśleć o śmierci?

Krukonka ze SlytherinuTempat di mana cerita hidup. Terokai sekarang