(od autorki: ponieważ jest to 1szy draft, będą się pojawiały błędy i niezręczności stylistyczne, za które z góry przepraszam. Na bieżąco wracam do poprzednich rozdziałów i nanoszę poprawki. Dziękuję, że zechciałaś/zechciałeś zapoznać się z tekstem <3 To dla mnie wiele znaczy. Baw się dobrze! I pozostaw gwiazdkę, jeśli się podobało, to motywuje! ***********************************************************************************************
Tomek poderwał się od biurka tak gwałtownie, jakby ktoś podłożył mu ogień pod krzesło.
– Jeśli sądzisz, że zgodzę się zagrać rolę dziewuchy, to się grubo pomyliłeś – rzucił, a rumieniec, który oblał mu twarz, tylko pogłębił jego frustrację.
Teofil, pochylony nad zmiętolonym egzemplarzem „Romea i Julii", nawet nie podniósł wzroku.
– Daj spokój, Tomek – mruknął, przeczesując nerwowo jasne włosy. – Basia nie przyszła, a jutro występ. Nie mam z kim tego zagrać, a musze się wczuć.
– To może załóż perukę i spróbuj pogadać z lustrem, jeśli aż tak brakuje ci wyobraźni.
Teofil przewrócił oczami.
– Przestań.
– To ty przestań! – Tomek oparł dłonie o biurko. – Jestem facetem. Nie wcielę się w Julię. Nie czuję się z tym komfortowo.
– Nigdy nie twierdziłem, że jest w tobie żeński pierwiastek, więc nie wiem skąd to poruszenie – odparł Teofil spokojnie, choć spojrzenie miał już lekko zirytowane.
Teatr był dla Teofila wszystkim, zajawkę złapał w ubiegłym roku i jeszcze mu nie przeszło. Byli przyjaciółmi, więc Tomek zawsze mu kibicował, nawet wtedy, gdy w szóstej klasie wpadł na pomysł, że zostanie iluzjonistą i podczas jednej z prób omal nie spalił zasłony.
Ale teraz się zdenerwował.
– Pokaż. – Wyszarpnął mu kartki z rąk i przeleciał wzrokiem tekst. – Co za głupie dialogi, nadęte, jak...
– Nie analizuj. Powiedz swoje kwestie. Bez kiecki, bez przedrzeźniania. To nic wielkiego. – Teofil odchylił się na krześle. – Chyba zrobisz to dla starego kumpla?
Tomek poczuł, jak w żołądku zaciska mu się twardy, nieprzyjemny supeł. Myśl o odegraniu sceny miłosnej z Teofilem... który był tak ważny dla niego, była jak uderzenie w splot słoneczny.
– Poproś Asię. Nie jest w twoim kole teatralnym? Mieszka niedaleko. Mam wysłać jej wiadomość?
– Uczy się na jutrzejszy występ i jest bardzo zestresowana.
– No dobra, a brat? Właśnie, niech Patryk odegra Julię. Chętnie to zobaczę – rzucił mściwie, próbując ukryć drżenie głosu.
Teofil spojrzał na niego z chłodem.
– Taki jesteś? Przecież nie proszę cię, żebyś jutro z nami wystąpił, masz tylko przeczytać kwestie Julii. Nic więcej. Wiem, że nie masz talentu. Obiecuję, że nie będe się śmiał. – Powiedział to, ale już sprawiał wrażenie rozbawionego.
Tomek zacisnął zęby.
– Dobra, ty parszywa mendo. Zagram tę irytującą laskę. Ale spróbuj się tylko uśmiechnąć, a ja wychodzę i już nigdy o nic mnie nie proś.
Teofil klasnął w dłonie.
– Wiedziałem, że mogę na tobie polegać. Trzeba cię było tylko trochę przycisnąć. Poza tym nigdy mi nie odmawiasz, hehe.
ESTÁS LEYENDO
Kłopotliwe zauroczenie
Ficción GeneralGdy chłód rodzinnego domu staje się nie do zniesienia, jedynym schronieniem okazuje się bliskość kogoś, kto szuka szczęścia zupełnie gdzie indziej. I kogoś, kto obserwuje to wszystko z boku. #M/M #BL #Frendstolovers #Lgbt
