Może Min Yoongi zachował się odrobinę dziecinnie, jednak nie planował się do tego przyznawać. Lubił pracować z Jiminem, i owszem, chłopak podobało mu się. Przed działaniem powstrzymywała go myśl, że jednak Park jest jego podwładnym. Dodatkowo była również obawa przed utratą autorytetu, szczególnie wśród rezydentów, a konkretnie miał na myśli dwójkę z nich - przyjaciół Jimina. Z drugiej strony, na swoją obronę, uważał, że działał pod wpływem impulsu, gdy zobaczył Parka na izbie przyjęć już w stroju lekarskim, do którego zbliżał się Hoseok, aby zapewne jeszcze chwilę z nim porozmawiać. Od razu przywołał młodszego do siebie.
Sam nie działał nic w stronę, aby umówić się z blondynem, jednak myśl, że miałby go widzieć z innym mężczyzną wywoływała w nim silne emocje - i nie były one przyjemne. A dodając do tego fakt, że tym mężczyzną miałby być jego były partner, jeszcze bardziej go irytowało.
Owszem, wiedział, że spieprzył. To on zakończył ich związek. I zamiast dać Jungowi takie zerwanie, na jakie zasługiwał - spotkanie i spokojną rozmowę, napisał mu zwykłą wiadomość, że to koniec.
Jednak drugi też niespecjalnie się starał, ani nie walczył o ich związek. A gdy Min wysłał do niego smsa z zerwaniem, nic na to nie odpisał. Nie dzwonił, nie dopytywał się, tak jakby przyjął tę informację, i niespecjalnie go to obeszło.
Nie lubił tego przyznawać, ale faktem było, że to trochę ugodziło ego Mina.
- Doktorze Park, proszę jechać z pacjentem na pilną tomografię. Zaraz dołączę - rezydent z pomocą pielęgniarzy, zabrał łóżko z pacjentem i ruszył w kierunku odpowiedniej sali. Yoongi w tym czasie ruszył w kierunku Hoseoka.
Sam nie wiedział, dlaczego to robi, ale jakaś siła pchała go w jego kierunku, tak jakby rozmową z mężczyzną próbował zaznaczyć swój teren, którym w tym przypadku był Jimin.
Młodszy mężczyzna nie dostrzegł go, dopóki lekarz się nie odezwał.
- Co tutaj robisz? - Hobi uniósł wzrok znad telefonu. Na jego twarzy wymalowało się zaskoczenie, które dosyć szybko zamieniło się w obojętność, jednak w oczach można było dostrzec złość.
- Ciebie również miło spotkać po tylu latach - mocno zaakcentował swoje słowa, chcąc wbić szpilkę starszemu. Co swoją drogą mu się udało, jednak Yoongi nie planował tego pokazywać.
- Przestań zaczepiać moich lekarzy, są teraz w pracy.
- Chciałem się go tylko zapytać, czy już coś wiadomo na temat mojego przyjaciela. Doktor Kim Seokjin się nim zajmuje. Nie miałam w planach przeszkadzać mu w pracy.
- Inaczej to wyglądało, gdy razem weszliście do szpitala. Obserwując was z boku, można by powiedzieć, że ze sobą flirtowaliście.
- Nawet jeśli byliśmy na terenie szpitala, a Jimin nie był spóźniony, to był to jeszcze jego prywatny czas. Mógł robić co chce - Yoongi zacisnął pięści, czując wzbierający w nim gniew. Doskonale wiedział, że Hoseok się z nim droczy i sprawia mu to ogromną frajdę. - A może doktor Min Yoongi, jest zazdrosny? Tylko pytanie o kogo? O mnie, czy o swojego słodkiego rezydenta? - zamknął oczy, zaciskając zęby i głęboko oddychając. Nie chciał wszczynać bójki w szpitalu. Źle by to się odbiło na nim i na opinii placówki, dlatego po kilku głębokich wdechach odpowiedział.
- Podej mi jak się nazwisko przyjaciela i zaraz przyślę tutaj do ciebie kogoś z informacjami - po otrzymaniu odpowiedzi odwrócił się na pięcie, wychodząc z izby przyjęć.
********
Jimin widział, że jego przełożony przyszedł bardzo wzburzony, jednak nie miał pojęcia, czym to mogło być spowodowane. Był ciekaw, ale nie wypadało mu się dopytywać, szczególnie że nie byli w pomieszczeniu sami. A nawet jeśli to, chirurg mógłby uznać, że to nie jest jego sprawa.
YOU ARE READING
Diagnoza: zakochanie {Namjin, Yoonminseok}
FanfictionJin i Yoongi ratują życia na sali operacyjnej. Namjoon regularnie je sobie komplikuje - i z każdym kolejnym pobytem w szpitalu coraz trudniej mu oderwać wzrok od Jina. Jimin próbuje nie zakochać się w dwóch osobach naraz. Gdy w grze znajduje się H...
