| prolog |

167 10 10
                                        

•~•

Kropił lekko deszcz oraz światła lamp oświetlały ulice kiedy ciężarówka która właśnie miała uderzyć Kisakiego wjechała prosto w sklep z którego już było słychać dźwięk alarmu. Tuż przed tym nie fortunnym zdarzeniem Takemichi zepchną chłopaka z jezdni jednocześnie ogłuszając go. Nie pozwoli mu w takim momencie umrzeć. Ohh napewno nie,
po tym wszystkim co się stało. Złapał go za ramie i przyciągnął do paki pojazdu jednocześnie wrzucając go tam. Wypchnął kierowcę i wsiadł za kierownice. Nigdy nie prowadził pojazdu, ale kogo to obchodziło? Na pewno nie jego. Wyjechał w ciemne ulice miasta tam gdzie nikt go nie zobaczy, ale czy to było tak bardzo ważne? Absolutnie nie. Ustał i spojrzał się przez ramię na chłopaka z tyłu.

- Oo jak się czuje mój pasażer??
Kisaki który w tym czasie zdarzył oprzytomnieć, chociaż ledwo kontaktował zrozumiał doskonale każde słowo blondyna.

- O co ci kurwa chodzi?! Hanma zaraz tu bedzi-
- Ale po co tu Hanma to tylko spotkanie bliskich przyjaciół.. - to nie był prawdziwy Takemichi, to był Takemichi którym zawładnęła nienawiść do tego jednego człowieka..- Hmm.. może posłuchamy muzyki co?? - w tym momencie pogłośnił radio w którym leciał dość znany rosyjski utwór - wiesz co..? Zakochany porównuje się do trupa; trup nie żyje, zakochany też jest martwy, dziękuje ci za wszystko co kiedy kolwiek dla mnie zrobiłeś i zrobisz albo raczej.. miałeś zrobic.. - uśmiechną się i wyją małe pudełko z zapałkami z kieszeni - dobranoc.
Podpalił zapałkę i rzucił w stare kartony na tyle, nie patrząc na wszystko inne wyjechał w miasto w rytm muzyki kiedy tył ciężarówki staną w ogniu. Ciepłe płomienie zaczęły sięgać już jego i czuł jak go pochłaniają.

- Dziękuje.. dziękuje Naoto, Chifuyu, Mikey i Draken, dziękuje za wszystko.

•~•

- Dwóch chłopaków w dość młodym wieku wczoraj około godziny 2 w nocy wyjechali palącą się ciężarówką dwuosobową na przedmieścia miasta, jest podejrzenie ze jeden z nich popełnił samobójstwo a drugi został jego ofiarą.
- Dobrze, dziękuje panie komendancie zanotuje to.

•~•

Utwór w tekście mówiony to:
"Дайте танк (!) - Мы"

Pisał @_tak_ma_byc_

Nowy Początek || Tokyo RevengersDes histoires addictives. Découvrez maintenant