Niesamowicie porywająca historia o Ethanie, który niecodziennym splotem przypadków spotyka Harrego Stylsa. Opowiada o romansie Louiego oraz Harrego, niewybaczalnych zdradach, niesamowitej miłości i paru rozdartych sercach.
Miłego czytania :))
Siedziałem na krześle przy barze wlewając w siebie kolejne litry soku jabłkowego. Nie chciało mi się przychodzić na tą imprezę, ale znajomi mnie namawiali, więc trudno było odmówić. Ścisnął mi się pęcherz, co było konsekwencją tego soku. Wstałem i przepchnąłem się przez tłum nastolatków, kierując się do sracza. W końcu dotarłem tam i wchodząc zamknąłem za sobą drzwi, ale tylko na klamkę, bo zasuwka była urwana. Rozpiąłem spodnie i usiadłem na muszli klozetowej. Chyba zapowiadało się na coś grubszego niż tylko szczanie. Po chwili kiedy pierwszy kloc wpadł do toalety a woda która tam spoczywała rozprysnęła się na moim zadzie, ktoś otworzył drzwi szybkim szarpnięciem. Był to chłopak, który wyglądał tak.
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Nawet na mnie nie spoglądając, zaczął pospiesznie rozpinać spodnie. - Emmm... przepraszam, ale toaleta jest zajęta - powiedziałem postanawiając zwrócić na siebie jego uwagę. Spojrzał na mnie, a jego twarz wydała mi się znajoma. - Oj, przepraszam bardzo, ale musze się odlać, bo zaraz pęcherz mi wybuchnie. - Ale ja robię kupę - powiedziałem. - Czuję, - zmarszczył nos. - Ale rozchyl proszę cię trochę nogi to uda mi się wcelować do muszli i będzie po sprawie. Nagle mnie olśniło. Wiem skąd znałem jego twarz, to był Harry Styles. - Czekaj... ty jesteś Harry Styles? - zapytałem z niedowierzaniem. - Tak, tak, ale zrób mi trochę miejsca żebym mógł się odlać proszę. Nie chce poplamić moich designerskich spodni Gucci.
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
- rzucił i ustawił się przede mną ze swoim penisem w gotowości z którego zaczęła powoli spływać już strużka moczu. - Okej okej już - i mówiąc to rozsunąłem moje nogi tym samym odsłaniając przed Harrym dziurę w którą miał się wysikać. Zobaczyłem na jego twarzy wyraz ulgi i po chwili poczułem coś mokrego i ciepłego na wewnętrznej stronie moich ud. - Harry, obsikujesz mnie - stwierdziłem fakt. - Oj rzeczywiście, przepraszam bardzo - mówiąc to zapiął spodnie - Z tego powodu że przeszkodziem ci w wypróżnianiu się dam ci darmowy bilet na mój koncert, który jest jutro wieczorem, ale teraz musze lecieć, do zobaczenia - mówiąc to wyszedł z łazienki pozostawiając mnie samego. „XD" - pomyślałem, wytarłem zad i również wyszedłem z ubikacji.