Czteroletnia Eiko wychowywała się w niewielkim mieszkaniu w centrum Tokio wraz ze swoimi rodzicami. Jej ojciec, Shouta Aizawa znany także jako EraserHead na codzień pracował jako nauczyciel w renomowanym liceum UA, a matka, Natsuki zajmowała się bo...
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Eiko siedziała na stołku barowym przy kuchennej wyspie i z zapałem notowała coś w swoim dzienniku. Machała nogami i raz po raz spoglądała na swoją mamę, która kroiła właśnie marchewkę na obiad.
Wyraźnie skupiona dziewczynka zwieńczyła swój wpis w pamiętniku rysunkiem różowego motyla. Uśmiechnęła się i uniosła głowę znad notatnika.
-Mamo patrz!
Natsuki obróciła się do córki i nachyliła się nad jej dziełem.
-Oh, my! Ty to narysowałaś? Jak ślicznie. Będziesz musiała to pokazać tacie gdy wróci.
Eiko westchnęła cicho i ukradkowo zerknęła w stronę wiszącego nad drzwiami zegara. Nie mogła się już doczekać aż wróci jej tata. Zaczęła zapełniać kartkę coraz większą ilością kwiatków, serduszek i słoneczek, aby moc mu pokazać skończone dzieło. Zaaferowana swoją pracą nie zauważyła nawet, że jej mama nie czuje się najlepiej. Natsuki położyła rękę na rosnącym z dnia na dzień brzuchu i uśmiechnęła się patrząc na swoją pierworodną.
Wtedy rozległ się huk. Nie myśląc wiele kobieta podbiegła do okna, skąd dobiegał dźwięk. Wypatrywała źródła hałasu. Po chwili pobladła widząc w lustrze odbicie zamaskowanego mężczyzny przykładającego pistolet do skroni jej córki.
-A więc jednak przyszedłeś.- mruknęła- Kurogiri nie zapomina. Dziwię się tylko, że udało się wam znaleźć mnie tak szybko.
-Otrzymałem rozkazy. Nie masz dokąd uciec Asami. Chociaż teraz nazywasz się Natsuki, prawda?- nie doczekał się odpowiedzi, więc kontynuował- Idź ze mną dobrowolnie, a jestem pewien, że mój pan okaże miłosierdzie twojej rodzinie.
Kobieta wciąż milczała, a Eiko po raz pierwszy w życiu widziała swoją matkę tak poważną. Radosne iskierki w jej jasnych oczach zgasły, a wszystkie jej zmarszczki zdawały się pogłębić wyglądała na starszą niż w rzeczywistości. W końcu się odezwała:
-Pójdę z tobą, jeśli przysięgniesz, że moja rodzina będzie bezpieczna.
Nieznajomy skinął głową. W dużych oczach Eiko zalśniły łzy. Nie rozumiała co się działo, ani gdzie zabierają jej mamę. Mogła tylko płakać, a i tak jej usta zasłaniała dłoń napastnika.
Natsuki ukucnęła przy niej i złożyła na jej czole pocałunek.
-Pewnego dnia będziesz silną bohaterką jak twój tata. Bardzo cię kocham Eiko. Bardzo. Ale na mamusię już czas. Idź spać córeczko. Jutro musisz być wypoczęta.