#1 Gwiazdka

100 6 0
                                        


Był piękny poranek. Nie zapowiadało się, by w najbliższym czasie miało padać. Słońce w całej swej okazałości świeciło na niebie, co jakiś czas przysłaniane przez białe kłęby chmur. Wiał lekki, ciepły wiatr, poruszający liście drzew i krzewów, powodując cichy, miły dla ucha, szum. Ptaki ćwierkały, tworząc pieśni na cześć tego spokoju.

Ten nastrój udzielił się także pewnej młodej dziewczynie. Posiadała ona długie, ciemnobrązowe włosy do połowy pleców, których przednia część otaczała zgrabną, bladą twarz z małym nosem, drobnymi malinowymi ustami i dużymi, granatowymi oczami, które okalały także gęste rzęsy. Miała na sobie białą koszulę z krótkim rękawem, która delikatnie opinała się jej na piersiach. Dołem ubioru była granatowa spódnica do połowy uda, czarne buty i tego samego koloru podkolanówki.

Szła właśnie do swojej nowej szkoły – Liceum Namimori. Przed chwilą odprowadziła swoje młodsze rodzeństwo do ich szkół i podarowała każdemu z nich bento, zrobione przez nią.

Miała już minąć zakręt , gdy usłyszała warczenie psa i jakieś głosy. Odruchowo, w jednej chwili, przyparła plecami do betonowego płotu tak, by nikt jej nie zauważył. Ostrożnie wystawiła głowę i skupiła się na słowach spotkanych osób.

- Smycz... Smycz nie jest przywiązana! - powiedział ze strachem w głosie chłopak.

Był w białej koszuli z krótkim rękawem i czerwonym krawatem, granatowych spodniach, czerwonych trampkach i z burzą brązowych włosów na głowie, w których znajdowało się coś czarnego.

Spojrzała w dół, spodziewając się jakiegoś wielkiego psa, ale natrafiła na... białą chihuahue. Chłopak miał już uciekać, lecz nagle się przewrócił, a z jego głowy, pomiędzy niego a pieska, upadło „to coś", czym okazało się małe dziecko ubrane w czarny garnitur z pomarańczowymi dodatkami i żółtym smoczkiem na szyi oraz z zielonym kameleonem na kapeluszu.

- Reborn-san... - szepnęła, niedowierzając.

Gdy dziewczyna była zajęta swoimi myślami, owy Reborn uspokoił zwierzę i zbeształ bruneta za jego tchórzostwo.

W następnej chwili bohaterka, otrząsnąwszy się z amoku, zauważyła, że problem zażegnany, chłopak wstał, a do obserwowanych przez nią osób doszła jeszcze jedna dziewczyna. Miała ona duże, brązowe oczy i jasnobrązowe włosy ścięte do ramion. Ubrana była w to samo, co ciemnowłosa. Torbę szkolną miała przewieszoną przez lewe ramię. Skomplementowała malca i wymieniła się z nim przywitaniem. Chłopak natomiast wpatrywał się z dziewczynę, jak w obrazek.

Ciemnooka przyglądała się jego reakcji i szybko stwierdziła, że chłopaka podkochuje się w stej dziewczynie.

W następnej chwili do poszerzającej się grupki doszła jeszcze jedna dziewczyna. Ciemne włosy niechlujnie spięte w kucyka z pomocą trzech wsuwek i ciemnobrązowe oczy. Nosiła białą koszulę z krótkim rękawem z niebieską wstążką, a na nią jasny, beżowy sweterek bez rękawów. Do tego szara spódniczka, czarne zakolanówki i ciemnobrązowe buty.

- To twój braciszek? – spytała nowo przybyła.

- E, nie, mylisz się – odpowiedział zdezorientowany szatyn.

- Czemu masz na sobie garnitur? – spytała ciekawa jasnowłosa, nie zwracając uwagi na toczącą się rozmowę. Na to pytanie nadal schowana brunetka spina się.

- Bo jestem z mafii – odpowiedziało beztrosko dziecko.

- Wow, jest taki fajny! – skomentowała radośnie dziewczyna.

Zrezygnowana bohaterka westchnęła, rozluźniając mięśnie. W następnej chwili spojrzała na chłopaka, a jego mina mówiła sama za siebie: co się tu wyrabia i co mu jest? Pomyślała, że pewnie męska część poznała się stosunkowo niedawno.

Nocne Niebo - (KHR) Tsuna x OCHistorias para obsesionarse. Descúbrelo ahora