Patrzyłam na gargantuicznego szarego robota, prezentującego prze de mną swoją zajebistość, z znudzeniem w oczach. Jego, świecące, czerwone oczy, które jestem pewna ładnie oświetliłyby modelkę w studiu, tak, aby wyszło halloweenowe zdjęcie, patrzyły na mnie natomiast z nutką ciekawości, obrzydzenia oraz zwykłej chęci mordu. Nie dziwiłam mu się, patrzyłabym podobnie na jakiegoś małego kręgowca, który z jakiegoś powodu pojawił się w moim pokoju. Robot drgnął lekko ramionami, przenosząc wzrok ze mnie, na Weronikę, która leżała niedaleko moich nóg, nie przytomna, od dobrych pięciu minut. Westchnęłam, starając się schować dłonie do kieszeni, zapominając, że w tej sukience takowych nie mam, więc moje ręce po prostu wróciły do poprzedniej pozycji.
-Kim jesteście?-Z ust największego robota w sali wydobył się gardłowy pomruk, który przyprawiał o dreszcze na plecach. Z pewnością, nie chciałabym go słyszeć na co dzień. Spojrzałam na niego z uniesioną brwią.
-Pytasz o imiona i nazwiska, czy o coś innego?-Spytałam, obserwując jego mimikę twarzy, której aktualnie w sumie w ogóle nie było. Nie miałam pojęcia na co mogłyby przydać się robotom informacje o nas, skoro i tak w krótkim czasie zginiemy.
-Pytam, czy jesteście jednymi z pupilków autobotów, których ostatnio jest więcej.-Robot się pochylił na tronie, wzrokiem przebijając moją duszę. Kiedyś myślałam, że to dyrektorka jest straszna, że pożera dusze samym wzrokiem. W tym momencie, ona spadła do poziomu rynsztoka, bo gargantuiczna kupa metalu robi to zdecydowanie lepiej.
-Autoboty brzmią jak nazwa jakiejś choroby wenerycznej z wirusem komputerowym, który robi z ciebie bota.-Stwierdziłam marszcząc brwi.-Nie chciałabym być pupilkiem czegoś takiego, zwłaszcza z nią.-Wskazałam palcem na nieprzytomną Weronikę. Robot kiwnął głową.
-W takim razie co tutaj robicie?-Zadał kolejne pytanie, ta samo przerażająco jak poprzednie. Patrzyłam na niego chwilę, zastanawiając się chwilę. Czy jeżeli mu powiem prawdę, to mnie zabije? Co prawda byłoby to sprzeczne z zasadami robotyki asimova, jednak on nie wygląda na takiego, który by ich przestrzegał. Zamknęłam oczy, wypuszczając powietrze z płuc.
-Chciałam się zabić. Popełnić samobójstwo.-Zaczęłam, znów chcąc schować dłonie do kieszeni, których nadal nie miałam.-Wiktoria-Szybko postanowiłam zmienić imię znajomej, sama dobrze nie wiem czemu. Wydawało mi się to bezpieczniejszą opcją dla niej. Nie chcę z nią żyć w zaświatach.-Chciała mnie powstrzymać, tak więc uciekałam przed nią, aż znalazłam ten statek, stojący sobie jak gdyby nigdy nic w lesie. Po krótkim zastanowieniu stwierdziłam, że jeżeli wejdę do środka, to nie wiem... na przykład spadnie mi coś ciężkiego na głowę i umrę, albo zabiją mnie osoby w środku.-Wzruszyłam ramionami. Spodziewałam się tamtych rzeczy, nie spodziewałam się przesłuchania przez wielkiego robota.-Wika szybko mnie dogoniła, a potem złapał nas on.-Wskazałam palcem na jednego z robotów, który właściwie był klonem wielu innych. W sali zapanowała cisza, wszyscy patrzyli to na nas, to na szarego robota, który w końcu wyprostował się na tronie, wzrok przesuwając na cokolwiek innego.
-Zabić ich.-Machnął ręką, wstając z tronu i kierując się do wyjścia.
-To jest morderstwo, a może my nie lubimy być mordowani.-Prychnęłam, przypominając sobie tekst mojej siostry, która założyła się kiedyś ze mną, że powie to, kiedy tylko ktoś będzie chciał ją zabić. No cóż, skoro ja sama jestem blisko takiej sytuacji i nie wychodzi na to, żeby coś potoczyło się inaczej, to czemu nie? Szary robot zatrzymał się, znów kierując na mnie wzrok.
-Chciałaś umrzeć.-Stwierdził.
-Chciałam popełnić samobójstwo, nie zostać zamordowana.-Poprawiłam go.
-W takim razie, proszę. Zabij się sama.-Robot machnął ręką, jakby chciał zaprosić mnie do swojego domu, niczym prawdziwy dżentelman, by następnie ponownie wbić we mnie swój wzrok, czekając na mój ruch.
YOU ARE READING
Tupecik | Transformers Prime
FanfictionKsiążka opowiada o przygodzie dwóch, nie do końca zdrowych umysłowo sióstr, mających jedynie chęć przeżycia przygody. Pewnego dnia, nadaje się ku temu okazja. Marta, starsza siostra, trafia przypadkiem na Nemezis, chcąc popełnić samobójstwo. Co się...
