Godzina 8:00 a budzik piszczy mi niemiłosiernie nad glowa od 15 min,
-halo, sa wakacje- powiedzialam sama do siebie, wzielam z irytacja telefon i wcisnęłam go gleboko pod poduszkę. Jednak po kilku minutach zorientowałam sie, że dziś jest dzien wyjazdu do La Paz.
Wyskoczyłam z łóżka jak poparzona, wziełam ciuchy które przygotowałam sobie dzień wczesniej i poszłam wziąść ekspresowy prysznic.
Po 10 minutach byłam juz w pokoju. Nałożyłam sobie delikatny makijaż, nie jestem jakas fanka makijażu, ale jednak bez pomalowanych rzęs i brwi wygladam okropnie.
Kiedy już mniej wiecej ogarnełam swój wygląd, chciałam iść do kuchni przygotować sobie śniadanie lecz moje zamiary przerwał dzwoniący telefon
-Oho, pewnie Paula dzwoni- wyciągłam telefon spod poduszki i nie spoglądając na ekran odebrałam
-No siema stara!!! Jak samopoczucie przed wyjazdem?? - pisneła do słuchawki podekscytowanym głosem
- Bywało lepiej - odpowiedziałam i wzruszylam ramionami
- Laska Ty powinnaś tryskać energią, poznamy nowych ludzi, odpoczniemy sobie, bedzie świetnie!!! Nie wprowadzaj pesymistycznej atmosfery
-Trzeba bylo wczoraj wrocic do domu o 23 jak planowałyśmy a nie o 3 nad ranem - rzuciłam z irytacja
- Oj no weź nie narzekaj, przecież bylo świetnie, zreszta mam Ci przypomnieć jak nie chciałaś odpuścić Jamesa na krok?- dla wyjasnienia spotykam sie z nim od 2 miesięcy
- A tak btw, radziłabym Ci sie mu bardziej przyjrzeć boo jak Ty tylko gdzies wychodziłaś to kleił sie do Kylie jak rzep do psa
- Paula, znam Jamesa... znając zycie pewnie Kylie sie do niego kleiła. Dobrze wiesz, że juz od miesiąca próbuje zwrócić na siebie uwagę Jamesa.
- No dobra dobra - rzuciła zirytowana - Żeby pozniej nie było jakiś niedomówień, bo ja Cie ostrzegałam
-Dobra, dobra mamo lece jeść śniadanie
-Emily??? Ty wiesz która jest godzina?!! Za 15 minut mamy wstawić sie na zbiórkę pod Beverely High School!! - krzyknęła do słuchawki
-Cooo?!! Boze ja nie zdążę!!!- po czym sie rozlaczyłam i wrzuciłam telefon do plecaka.
Pobiegłam do kuchni w duchu modląc sie zebym zdążyła. W kuchni na cale szczescie czekało już na mnie śniadanie, w duchu podziękowałam mamie, wzielam kanapke i ruszyłam w strone wyjścia.
********************************************
Cześć
Jestem tu nowa😅, mam nadzieje ze przyjmiecie mnie cieplutko😅 na wstępie chce zaznaczyć, że muszę sie jeszcze wiele nauczyć, więc jeżeli zauważycie jakieś błędy to prosze zgłaszajcie to w komentarzach.
Postaram sie wydawać rozdziały regularnie.
🤗Do usłyszenia🤗
YOU ARE READING
Boy with a guitar || Daniel Seavey •Why Dont We• ZAWIESZONE
Teen Fiction17 letnia Emily z Los Angeles 2 tygodnie przed zakończeniem wakacji wyjezdza z chłopkiem i przyjaciółką na obóz do La Paz, nie wie jednak że przez te dwa tygodnie jej życie zmieni sie o 180° przez chłopaka z gitarą.
