Boże co ja robię? Ogólnie chodzi o to że młoda Wreckerka ucieka ze statku Megatrona i wysłała się mostem ziemnym z Nemezis i wylatuje blisko Jasper. Taki skrócony prolog. :D
Mam na imię Quickdead , jestem dosyć ładną Autobotką o dość surowym wyglądzie, mam granatowy lakier z czarno-srebrnymi wstawkami i błękitne optyki. Ogólnie posługuje się tarczą, biczem i [tym kolczastym czymś co ma na obrazku]. (Ktoś wie co to jest, niech napisze w komach. Bo chętnie się dowiem)
Oups ! Cette image n'est pas conforme à nos directives de contenu. Afin de continuer la publication, veuillez la retirer ou mettre en ligne une autre image.
Z rodziny mam, a raczej miałam brata, czemu czas przeszły? Ponieważ, niestety nie wiem czy żyje. Gdy wojna się zaczeła dołączyłam do Wreckerów, co było trochę dziwne, iż, gdyż, ponieważ, bo, byłam jedyną femme w grupie. Oczywiście zanim zostałam wzięta w niewolę do Deceptów już z dobre 500 trrarcykli temu, od tamtego dnia nie widziałam słońca, nie mogłam go zobaczyć, ponieważ nie wypuszczali mnie na zewnątrz, a Nemezis nie ma okien. No cóż idzie się przyzwyczaić. Cały czas jednak mam nadzieję, nadzieję którą wielu już straciło, nadzieję że ktoś mnie znajdzie,wydostanie, pomoże, przytuli i da ciepło, którego potrzebuje po tych wszystkich trrarcyklach. A tak wracając do mojej codzienności, cały czas próbuje uciec, lecz zawsze przy wyjściu coś musi pójść nie tak i oczywiście zostaje złapana. A to coś mnie rozproszy, a to natkne się na Megacwela bądź Starusia. A to zrobię chałas i ktoś usłyszy. A ostatnim razem byłam dosłownie krok od wolności ale przeszkodził mi Breakdown. Prawie go zgasiłam! Ale Megs przybył i mi przeszkodził. No poprostu pięknie prawda? Dobra! Koniec tego! Trzeba przecież utrudniać istnienie conom! Nie? ______________________________________
W tej chwili siedzę w celi i czekam na odpowiedni moment. Trzy... Dwa... Jeden... Zaczynam! Pognałam do wyjścia z celi i zacisnełam mój uścisk na gardle pilnującego mnie cona, gdy był już półprzytomny, zabrałam mu klucze, otworzyłam cele i zaczęłam niezauważona przemieszczać się w stronę wyjścia. No, prawie nie zauważona. No ale to tylko dwa cony! I do tego zgaszone! I w składziku! Więc się nie liczą! Biegnę ile sił w siłownikach. Dobra teraz skręt w prawo, w lewo, lewo, wbiegłam do zbrojowni, uprzednio ogłuszając strażników, zabieram moją broń oraz kilka (naście) granatów, wyprułam z tamtąd wznawiając bieg, prawo, lewo, drzwi na mostek, wbijam, robię rozwałke, i barykaduje mostek, na całe szczęście nie było Megatrona ani Sondwav'a. „Może zostawić im niespodziankę? W stylu Wreckerów! Rozwalę te komputerki!".Jak powiedziałam tak też zrobiłam „Dobra, jeszcze kilka bombek tu i tutaj. Zrobione jak na Wreckera przystało! Teraz zostało tylko aktywować most ziemny" wklikałam jakieś pierwsze lepsze współrzędne, oczywiście nie zapomniałam o tym by uważać i nie wysłać się w luj zimne miejsce. Udało się! - Narazie frajerzy! - krzyknełam przez ramię, po czym wbiegam w portal i jak najszybciej aktywowałam bomby. Jak zwykle przy wysadzaniu, miałam na twarzy uśmiech szaleńca. Wybiegłam na... jakimś dziwnym pomarańczowym piasku! Udało mi się! „Jestem WOLNA! W-O-L-N-A! Ile ja na to czekałam?! Primusie! Dzięki ci! Tylko gdzie ja jestem?". No spoko, to idziemy przed siebie! Może gdzieś trafię.
Time Skip „No ja błagam, ile można! Tylko piasek, piasek, piasek, droga, piasek. Czekaj... Droga! Jestem uratowana! Coś tam jedzie. Samochód? Dobra nie mam nic do stracenia." pomyślałam i zeskanowałam go. Gdy kilka części mi poprzeskakiwało, koła mi wyskoczyły i transformowałam się. Zaryczałałam silnikiem i podjechałam do asfaltowej drogi. Przystanełam na chwilę i wjechałam na drogę gnając po niej, ile wlezie. Gdy spojrzałam na licznik, zobaczyłam z jaką prędkością jadę i jeszcze przyśpieszyłam 100/h, 150/h, 200/h Jak miło było znowu poczuć wiatr na karoserii. W pewnym momencie dostrzegłam jakieś zabudowania oraz zieloną tablica „Witamy w Jasper". „A więc, Jasper nadchodzę!" ........................................................................ Siema, wiem że miałam pisać one-shoty ale nie sądziłam że to się tak przyjmie! Jak ja nie mam weny na te „yandere". Takie rzeczy to bardziej dla WW! Ja się na tym nie znam. Więc zaczynam taką luźną książkę którą kiedyś zaczęłam pisać. Ale jak zawsze, nie skończyłam. I dlatego właśnie, chcę chociaż jeden raz coś skończyć! Dlatego jeśli macie jakiś pomysł na rozdział, to napiszcie mi na priv. K? W każdym razie w one-shotach, chciałam bardziej pisać moje, jednorazowe pomysły. Więc błagam was, na kolanach, możecie zamawiać shoty, ale z bardziej łatwymi postaciami i proszę, yandere dopiero jak zdobędę trochę wprawy. To na tyle. Bayo! ~Misiek